Hej ho, hej ho po stropie dziś się szło!

Zamknęłam oczy i weszłam po drabinie. Efekt zapiera dech w piersiach!

Jeden z robotników od soboty dwa razy dziennie polewa strop wodą. Oczywiście, że teraz bardzo przydałby się deszcz, ale równie oczywiste jest to, że nie spadnie go ani kropla, to taka lekcja pokory, że nigdy do końca nie ma się tego czego się chce.
Powoli zbieramy się z dziewczynami do wyjazdu do Spa, dziwne- jakoś nie mam na to ochoty, tak trudno będzie mi się rozstać z moimi cegłami i tym pięknym stropem, brak mi będzie moich codziennych inspekcyjek, picia kawy z widokiem i tej ogromnej radości z tego niezauważalnego kroku dla ludzkości, ale jakiego wielkiego dla czło-Li-wieka!
A z kronikarskiego obowiązku by/Pepys donoszę, że sobotnia „wiecha” była nadzwyczaj udana, zjawił się nawet mój tata, wydarzenie o tyle doniosłe, że była to jego pierwsza wizyta na budowie. Wódka lała się prawie tak szybko jak beton z pompy, kilku osobom urwał się film, ale nie mnie niestety- ja wypiłam tylko symbolicznego łyka, mam nadzieję, że moja absynencja nie spowoduje jakiejś katastrofy budowlanej.
Tłumaczy mnie jedynie to, że ktoś musiał być trzeźwy!
Ostatecznie to budowa, przepisy bhp i takie tam…:)
Li.
Reklamy

8 Responses to Hej ho, hej ho po stropie dziś się szło!

  1. litera.pl pisze:

    No, no, że też się odważyłaś! Ja mam taki lęk wysokości, że jak sobie tylko pomyślę o jakimś dachu, górce lub nawet oknie na piętrze to mnie zimny pot oblewa i wpadam w panikę :)) A postępy na budowie ogromne! Tylko patrzeć jak się wprowadzisz.

  2. Agata pisze:

    Jak chcesz to oddam Ci trochę deszczu, bo u nas od kilku dni deszczowo. Tęsknię za słońcem! Już wyobrażam sobie jak stąpasz po umeblowanym stropie ;-). Już coraz bliżej do przeprowadzki ;-).

  3. she pisze:

    Tak mysle, ze to miejsce, ktore budujesz dla siebie i swojej rodziny, bedzie nagroda, za wszystkie trudy i przeciwnosci losowe, ktore Cie spotkaly… widok jest przecudny i bardzo romantyczny, dachy nie Paryza, a Krakowa… ogona tej zmiji juz nie widac….przeminela….

  4. Agata pisze:

    Czyżbyś drugi raz wdrapywała się na ten strop? Żyjesz??? Napisz chociaż kilka słówek, bo ciśnienie mi podnosi się jak tu taka martwa cisza! ;-)

  5. Anonymous pisze:

    Dla mnie, tu ty jesteś, za dzielna! Prawdziwa kobieta, to powinna leżeć i pachnieć, a nie takie fanaberyje wyczyniać. To weź może i pachnij, co? Może nie wpędzisz mnie do reszty w kompleksy!Ja w każdym razie stanowczo protestuję!Jędz@

  6. Beem pisze:

    Czy to na tym ostatnim zdjęciu robotnik sumiennie polewa strop? :) Życzę Ci tyle deszczu, ile potrzebujesz (chyba się właśnie zanosi). Widoki, ach!

  7. Yo pisze:

    O, będziesz miała cały świat u stóp :)

  8. Li pisze:

    Jędzuś, a Ty nie nad morzem? :*Cześć Wam wszystkim, pozdrowienia i całusy:)Yo- będę jak królewna w wieży :)

%d blogerów lubi to: