SPAnie w SPA

Śpię i śpię. Niedawno wstałam, ale zaraz znowu zasnę.
SPAnie mnie utula i koi.
Boli mnie całe ciało, czuję każdy mięsień, to stres wrzeszczy bólem w moim środku z rozczarowania nic-nie-robieniem, nigdzie-się-nie-spieszeniem i wyłączeniem telefonu. Nareszcie mam wakacje- ułomne, bez palm i słońca, ale wakacje.
Dziś nawet nie zadzwoniłam do Wykonawcy, a powinnam -zwłaszcza po wczorajszym porannym incydencie, gdy zamiast cukru trzcinowego do naszej porannej rytualnej kawy wsypałam mu dwie łyżeczki soli.
Dzielny był- przełknął pierwszy pokaźny łyk bez plucia, nie był jednak w stanie ukryć zaskoczenia niespodziewanym smakiem i to na szczęście zauważyłam.
Mam nadzieję, że uwierzył w moje gorące zapewnienia, że nie był to ukryty sposób na pokazanie mojego niezadowolenia z jego działań ;-)
Idę na kolację, a potem dalej będę tkać sobie kosmetyczne przyjemności w materii życia, bo jak ja sama sobie nie zrobię przyjemności, to kto?
Woda mi szumi za oknem, a niebo jest gwiaździste.
Li.
Reklamy

3 Responses to SPAnie w SPA

  1. Agata pisze:

    Odpoczywaj, leniuchuj i poddaj się hipnozie nic nie robienia, bo to tylko chwila, która zbyt szybko mija, wiesz co na to Lec? ;-)))P.S.Psia kość, ale Ci zazdroszczę tego SPA-nia!!!

  2. Agata pisze:

    A czemu ja tu sama tylko Ci kibicuje, hę? A gdzie reszta parafian, cooo???? Czyżby wszyscy byli na urlopie i w Spa??? A może wszystkich zaprosiłaś na zabiegi kosmetyczne, a o mnie zapomniałaś? hahaha

  3. Li pisze:

    Komentarze nie są obowiązkowe, Agato:)

%d blogerów lubi to: