Pierwszy buduje się dla wroga, drugi dla przyjaciela, a trzeci dla siebie!

Spędziłam wczorajszy wieczór u przyjaciółki na wsi.
Tydzień temu porzuciła Kraków i przeprowadziła się z rodziną do nowo wybudowanego domu w miejscu absolutnie cudownym. Kupiła działkę w samym środku zabitej dechami wsi, więc szczęśliwie nie mieszka na nowym osiedlu wśród nieśmiertelnych iglaków na idealnie wystrzyżonych trawnikach. Ma w ogrodzie zieleń wiejską, wybujałą i niepokorną. Jaśminy, brzozy, modrzewie i bzy przepychają się u płota i są takie piękne! W starej drewutni mieszkają sowy, pies nie wie co robić ze szczęścia na wielkim podwórku, a kot rasy egzotycznej zwariował i szaleje po drzewach.
Wyszłyśmy w nocy przed dom, powietrze pachniało zielenią i wsią, świerszcze świerszczyły,
a niebo obnażyło się do błyszczących gwiazd.
Aż nie chciało mi się od niej wyjeżdżać…
Rano poszłam z kawą na budowę.
Miałam tam spotkanie na szczycie w sprawie okien, rzecz należało omówić odpowiednio długo i szczegółowo, rozmowy na temat budowy mogę prowadzić w nieskończoność, co za ulga, że Wykonawca ma do mnie cierpliwość, sama mu się dziwię, ja bym siebie nie zniosła.
Miasto wstawało ze snu, szum aut z każdą minutą psuł powietrze, a niebo zasnute smogiem z trudem utrzymywało swoją niebieskość. Popatrzyłam na to wszystko mając w oczach wczorajsze gwiazdy i pomyślałam sobie, że pomieszkam tu kilka lat, a potem wybuduję sobie dom, na wsi, pomiędzy wiejskimi domami, ze starymi drzewami, na wsi, która nie jest modna, w odległości do 20-tu kilometrów od Krakowa.
-co Pan na to Panie Zenku?
-nie ma sprawy Pani Moniczko, wybuduję Pani następny dom.
-no to jesteśmy umówieni!
Najważniejsze to mieć plan, n’est-ce pas?
:)
Li.
Reklamy

3 Responses to Pierwszy buduje się dla wroga, drugi dla przyjaciela, a trzeci dla siebie!

  1. Anonymous pisze:

    Jak Cię znam, to wybudujesz ten dom :))))Magda

  2. Li pisze:

    Za parę lat? Kto wie…, przecież w życiu nie można się nudzić :) A jak widzę budowa domu to gwarantuje;-))Zawsze chciałam mieć ogród i modrzewie.Kto wie, kto wie! Całusy:*

  3. piotr pisze:

    ja mieszkam w podobnym miejscu:))każdego ranka słyszę piejące koguty:)i pomimo że pracuję w Wawie nigdy tam nie zamieszkam:)wybuduj…

%d blogerów lubi to: