Jestem głodna.

Są takie chwile w życiu kobiety, gdy odczuwa przemożną i nie do odparcia ochotę na jaja, przy czym zuchwałe myśli kobiety krążące wokół jaj rozmaitego autoramentu i pochodzenia,
z konieczności wymuszonej okresowym brakiem tych jaj najbardziej pożądanych, koncentrują się niestety na jajach najłatwiej dostępnych, popularnych i twardych ab ovo, nomen omen.
Gotuję jaja kurze do stanu erekcyjnej twardości, w ilości wyznaczonej liczbą chętnych na kolację, z reguły biorę po pięć na głowę.
W tej operacji niezwykle ważnym jest stopień twardości jaj, muszą one osiągnąć jej wyżyny, ale bez przekroczenia cienkiej czerwonej linii przegotowania.
Gorące jaja studzę w zimnej wodzie, taką operację odważam się czynić tylko jajom kurzym, inne- te wrażliwsze, studzę bardziej pokojowymi metodami.
Wystudzone i bezbronne jajka poddaję operacji dzielenia ich na pół, jednym celnym ruchem bardzo ostrego noża wbijam się w ich skorupki, tnę je na dwie połówki wzdłuż, sadystycznie wydłubuję im środki, tak by powstały skorupkowe łódeczki do nadziewania. Skorupki chwilowo porzucam, bo oto mam przed sobą bezładny stos jajecznych połówek, takie biało-żółte świadectwo marności nad marnościami, bo przecież wystarczyło 20 minut, by płynne jajko mądrzejsze od kury, ugotowało się na twardo, bezpowrotnie tracąc szansę na życie w zepsuciu.
Nagie, wyeksmitowane ze skorupek jaja miksuję na gładką masę.
Dzielę ją na kilka części, w zależności od tego, jakie dam im second life.
Bo są jaja, które uwielbiają pieprzenie, bez tego nie mogą żyć- daję im więc to czego pragną, hojnie sypię czarnym pieprzem, solę i wrzucam w nie drobno posiekany szczypiorek, wymieszany z musztardą, jej ilość dozuję w zależności od upodobań.
Inne jaja lubią być traktowane bardzo ostro, na granicy wytrzymałości, to prawdziwe jaja sado-maso, w ustach aż pieką, a to od sporej ilości ostrej papryki z drobno posiekaną zieloną pietruszką, dla perwersji dodaję do nich trochę śmietany, robi się już trójkąt, a to rodzi różne możliwości.
Dla wielbicieli łagodnych smaków robię jaja z pieczarkami, startymi na drobnej tarce, tam mogę wrzucić drobno posiekaną cebulę, korniszony, czosnek, wszystko co mi podpowie nieograniczona fantazja.
Wypełniam skorupkowe łódeczki trzema rodzajami jajecznego farszu, wypełniam z uwagą, wypełnieniu zawsze należy poświęcać uwagę, bo wypełnienie to clou każdego programu z jajami.
Wysypuję na talerz tartą bułkę, przytulam do niej skorupkowe łódeczki dupcią do góry, a farszem na dół, wciskam mocno, by drobiny bułki odcisnęły na jajach swój ślad, niech będą naznaczone po wieki, a już conajmniej do momentu konsumpcji.
Wrzucam zabułkowanym farszem na gorącą patelnię z oliwą, wymieszaną pół na pół z masłem, pozwalam im teraz na namiętne uniesienia, na rozgrzanie się, na zrumienienie z pożądania, na chrupiącą skórkę i na ostateczne wyciągnięcie bez możliwości powrotu.
Ułożone na talerzach- mimo wszystko kuszą, bo jaja w każdej postaci potrafią roztaczać swój urok i czar.
Dobrze komponują się z nimi sałaty i mizeria.
Jaja z łakomą uciechą wydłubuje się widelczykiem, prawie jak ślimaki w kokilkach, choć prawie robi tu wielką różnicę.
Smacznego!
Li

Reklamy

39 Responses to Jestem głodna.

  1. margo pisze:

    oj Kochana jak ja uwielbiam takie faszerowane jajca!!
    narobiłaś mi takiego smaku,że gdyby mi się chciało tak jak mi się nie chce wstać i ruszyć do kuchni to zrobiłabym też:-)
    teraz posmakuję Twoich jaj i przełknę ślinkę:-))

  2. redmercedes pisze:

    No i tak lubie! :-) Prosze wiecej, czesciej

  3. ostrestarcie pisze:

    wpierw trzeba wypełnić, by potem wyskrobać..mhm

  4. Ewa pisze:

    wróciłam do domu, głodna jak diabli , zrobiłam sobie jajecznice , usiadłam , otwarłam stronkę a tam …..tez jaja:)
    Smacznego:)

  5. viki pisze:

    jak kilka miesięcy temu napisałam notkę o tym, że mam wszystko w dupie, to do dziś nie ma dnia, by zagubiony w necie samotny poszukiwacz uciech seksualnych z rozczarowaniem nie lądował na moim blogu
    Ty po dzisiejszym pieprzeniu gorących jaj o erekcyjnej twardości, traktowanych bardzo ostro, na granicy sado-maso zostaniesz królową wyszukiwarek stron XXX
    ale się chłopaki zdziwią :)))
    już mi ich żal ;)))

  6. Ania M. pisze:

    No zrobię, bezwzględnie:)
    Niedługo będzie u mnie kilka(naście?) osób – każdy coś tam przyniesie, a ja im – jajami.

  7. irbise pisze:

    LI błagam, jak możesz o tej godzinie wypisywac takie bezeceństwa????? jeść!!!!!!!!!!!!!

  8. aurora vulgaris pisze:

    Odgrzewasz, jak widzę ;D A cebulowa to gdzie? Przecież dość znośna Ci wychodzi ;D

  9. Chillax pisze:

    Ale jaja !!!
    Moja rodzina wymaszerowala dzisiaj z drugim sniadaniem ( lunch) w jajowej postaci!
    Salatka jajowa : posiekane jaja na twardo + majonez+ chrzan+ koperek+musztarda+ sol i pieprz oraz odrobina papryki slodkiej.
    Niezla i latwa na wynos.

    Musze Twoje zapiekane w skorupkach jajca wyprobowac :-) podlewajac cebulowa…

  10. Ania pisze:

    Według mnie najlepsza jesteś kiedy piszesz o jedzeniu.
    Powinnaś popełnić książkę kucharską :)

  11. eM pisze:

    ośliniłam biurko.

  12. Rybenka pisze:

    Ja tym tekstem jestem normalnie rozwalona!! To aż nieprzyzwoite tak pięknie pisać o jajkach, i o jakach na twardo też!!!

  13. Dana pisze:

    Ty to potrafisz pisać…..mmm………………..
    Potrafisz też spowodować, że fajna kobieta( myślę o sobie) kończy dietę. Podsmażyłam cebulkę z boczkiem i wrzuciłam.4 jajka( chciałam 2, ale mi nie wyszło:) Pychota!
    Uwielbiam jaja w każdej postaci!:)

  14. Beem pisze:

    Ha. Fajną, dobrą rzecz właśnie przeczytałam.Cieszę się.

  15. Beem pisze:

    p.s. Tym razem to nie tu.było napisane.

  16. polaczka pisze:

    O rety jaka perwersja.W najlepszej odsłonie zresztą. Mam pytanie ze skorupkami to się smaży?

    • Li pisze:

      napełniasz farszem połówki skorupek, panierujesz je w bułce tartej (kładziesz do góry nogami na bułce i lekko przyciskasz) i potem smażysz bułką w dól. jesz łyżeczką lub widelczykiem, wydłubując ze skorupki. Są pyszne:)

  17. polaczka pisze:

    Dzięki bardzo jakieś przyćmienie mnie na umyśle wzięło pewnie dlatego że katar gigant mnie zaatakował : ))

%d blogerów lubi to: