Nie lubię kolejnego poniedziałku.

Noc mnie znowu poszarpała- najpierw sen nie przychodził,
potem koty postanowiły pobiegać za sobą,
fundując mi przebieżki przez moje śpiące ciało,
a potem męczyli mnie starzy znajomi- strachy na lachy, snubrakowacze, czarnowidzacze i wiarybraki.
Jestem więc zmęczonaaaaa, śpiącaaaaa i złaaaaaaa.
Nie lubię poniedziałków, zwłaszcza takich zamglonych,
mgła jest złowieszcza i przygnębiająca.
Jak by tu dobrze zacząć dzień?
Kawa latte w różowym kubku, mam dwie godziny czasu do koniecznego wyjścia, więc klik klik w Preclowy banerek
i wyjdę z psem.
Niech choć pies się cieszy. Koty chwilowo są w niełasce.
Li.

PS. Czy pisałam, że wczoraj popełniłam wielkie głupstwo,
którego wcale nie żałuję i pozwoliłam Starszej prowadzić auto spod Krakowa do centrum miasta?
I że świetnie jej szło?
I że jestem spokojna o jej egzamin, bo nawet jak nie zda,
to nie dlatego, że nie potrafi jeździć?
I że maniakalnie przestrzega przepisów, stwarzając tym samym zagrożenie na drodze? (tu jest 50 km/h i nie pojadę szybciej, matko!).
No! Mam nadzieję, że niedługo zacznie realizować swoje obietnice i odciąży mnie od zakupów i przywożenia jej z imprez.
Bo robi prawo jazdy, żeby to mnie było lżej. Oczywiiiiiście.

Reklamy

31 Responses to Nie lubię kolejnego poniedziałku.

  1. panistarsza pisze:

    Też kliknęłam, dzięki, że przypominasz. W Warszawie też mleko za oknem. Obrzydliwie wilgotno, brrr

  2. Li pisze:

    no proszę, rano to tu sama śmietanka przychodzi;-))

  3. rybenka pisze:

    Jak juz, to chcialabym byc smietanka light, odchudzona…
    Za oknem w Belgii tez troche mglisto, ale pieknie.
    Moj Starszy zrobbil prawo jazdy w czerwcu, a we wrzesniu wyjechal daleko na studia. I tyle sie z tego nacieszylam.

    • Li pisze:

      Ech, moja nieodwołalnie chce studiować w Anglii i nie ma innej opcji. Już czuję, jaka to będzie dla mnie trudna sytuacja, ale przecież nie mogę stać na drodze realizacji jej marzeń.
      Będzie się latać na kontrole:)

    • rybenka pisze:

      No to sie bedziemy spotykac gdzies na kontrolach, moj tez na wyspach!

  4. Hawajska czekolada pisze:

    Droga Li – oby ten poniedziałek i cały tydzien przed Tobą upłynął Ci w znośnym i zwyżkującym nastroju. Myślami jestem przy Tobie. Serdeczności ślę!

  5. Tarsis pisze:

    Czesc z rana,
    u mnie tez mgla i wisielczy nastroj.
    Snilo mi sie ze umarla moja babcia,a ja przez pol snu zanosilam sie placzem :-/ Tak ze niezbyt fajny poczatek tygodnia :-O

    Oby z kazda godzina bylo lepiej, bo takich poniedzialkow to ja tez nie trawie…

    Ps.
    Mloda=zdolna bestia !

  6. berealterego pisze:

    mleko za oknem okropne.
    tez miałam snubrakowacza w nocy :)
    (w banerek klik klik i do pracy)

  7. Lidia pisze:

    Mrugniesz dwa razy i już będzie piątek ;) Wiem, że teraz to żadne pocieszenie, ale czas tak szybko leci ……
    U mnie ( Wielkopolska) gęste mleko za oknem i nie ma widoków na słońce.
    Ale róbmy swoje, jak mawia klasyk ;)
    Miłego dnia!

  8. Beem pisze:

    Mglisto, ale cudnie, bo już słońce zaczyna przeświecać. Czarodziejsko w tej chwili. Byłoby okropnie, gdybym wracała z lotniska, skąd nie odlatują i nie przylatują, ale skąd, nic takiego mnie nie nęka. Starsza na poziomie, gratulacje. Mnie też dręczyły nocne koszmary, to jest świństwo, żeby własny mózg coś takiego człowiekowi produkował. Love *

  9. Ewa pisze:

    W Poznaniu mleko :)…proponuję kawkę do niego :)
    I miłego dnia, mimo nie przespanej nocy.
    Pozdrawiam.

  10. nibeneth pisze:

    Mleko w Krakowie już zniknęło, tera EskaRock, kawa a potem? się zobaczy :)
    Dzień dobry :)

    • Li pisze:

      Kawa już trzecia przecieka przez ekspres, mam jeszcze chwilę do wyjścia, coś tam sprzątam, wsadzam do pralki, ogarniam dom, poszłam na taras, rety- nie wiem, kiedy i jak go posprzątam, pewnie aż przyjdą śniegi:) Na razie rośliny ciągle pięknie rosną.
      Humor mi się poprawił, ale zaraz pogorszył, bo przypomniałam sobie, że skończył mi się identyfikator na strefę, muszę pojechać na Podgórze, stanąć w kolejce, znowu kupić kolejny, jak ja tego nie lubię…

    • nibeneth pisze:

      Na tym Podgórzu pomyśl o mnie, mieszkam tu :) Będę Ci dzisiaj telepatycznie słać pozytywy, bo jakoś, pomimo poniedziałku, posiadam :)

    • irbise pisze:

      W Łodzi jest śmietanka 36 procentowa!! i nie zamierza chudnąć :)

    • nibeneth pisze:

      W Krakowie może i mgła zbladła, ale mąż podesłał mi ocenę stanu powietrza nad miastem i wynika z tego, ze nie powinnam opuszczać domu :/ Stężenie pyłu Pył PM10 przekracza normy i ocena jest bardzo zła. A tak ładnie za oknem…

  11. statler waldorf pisze:

    Gdy ktoś jeździ zgodnie z przepisami budzi podejrzenia, że jest co najmniej wczorajszy albo nie posiada uprawnień, albo jedno i drugie.

  12. gdusia.wp pisze:

    Ja mieszkałam 20 lat w śródmieściu na ul. Dietla, teraz mieszkam 100 km od Krakowa ale moja Mama w Krakowie mieszka na os. Wincentego Turka :)

  13. ostrestarcie pisze:

    to mleko za oknem od kilku dni..i dobrze, ze nie muszę.

  14. viki pisze:

    mimo, że w Uć mgła i obrzydliwie, to ja mam bardzo dobry nastrój, za sprawą wielu osób, które odpowiedziały na mój apel:)
    duża część osób jest stąd, więc Kochani- miłego dobrego tygodnia Wam życzę:)
    A Ty, kochana Li, dasz radę, bo kto jak nie Ty???
    No!
    buziaki

  15. Miśka pisze:

    Koło Poznania tez mgła;)Ale jakoś mniej niż wczoraj;)
    A wiecie dlaczego taka mgła?Bo stadion Narodowy paruje;)

  16. yenulka pisze:

    donoszę że w stolnicy mgła jak była tak jest :D no może nie tak wredna jak wczoraj podczas powrotu do domu ze wschodnich terenów:)

  17. kobietazlasu pisze:

    hahaha dobre Miśka, w Puławach tez mleko i dlatego w lodówce mojej go zabrakło wrrr. Li moja też się szykuje na studia na wyspy więc może kiedyś w końcu się spotkamy w samolocie hehe:)

  18. Gosia pisze:

    A ja uwielbiam mgle :)), bo jest taka tajemnicza, romantyczna i piekna. (Oczywiscie nie jestem uzalezniona od samochodu, wiec jest ok).
    Pamietacie ten film: Nie lubie poniedzialkow? ;)

  19. aurora vulgaris pisze:

    Moja droga, to, że dziecko będzie miało prawo jazdy, w żaden sposób nie zwolni Cię z konieczności przywożenia jej z imprez. Ale jest też plus dodatni :D z faktu posiadania tegoż dokumentu – Ty możesz być przywożona przez nią z wszelakich balang. Pod warunkiem jednakże, że będziesz na takowe uczęszczać ;D i że Wasze imprezy nie będą się czasowo nakładać.

  20. polaczka pisze:

    Mój kot ssie przez pół nocy poduszkę taka kudłata jest jakby misiek .Postanowiłam mu więc schować to łazi mi po głowie udeptuje głowę szyję i chce ssać ucho albo nie wiem co tam jeszcze .Ciekawe czy mu to ssanie przejdzie. Ja zdałam prawo jazdy parę msc temu .Będę w środę wiozła koleżankę do Krakowa do lekarza na Prądnicką także uważaj : ))

  21. chillax pisze:

    Och, jak ja sie nie moge doczekac prawa jazdy mojej corki ! Zajecia rozne, pozaszkolne, w miejscu gdzie transport publiczny nie istnieje a odlegosci liczy sie w milach ( dwu-, trzycyfrowych), sprawily, ze z niecierpliwoscia czekam na ten moment.:-)
    Nie wykluczam, ze zmienie zdanie , gdy dziecie prawo jazdy dostanie..

    …tu tez policja cie moze zatrzymac za zbytnie przestrzeganie przepisow.

%d blogerów lubi to: