Post mortem.

Oj, pośmiałam się trochę- mąż Chustki
dostaje niedwuznaczne maile z propozycjami-
jak je ładnie nazwał- „okołomatrymonialnymi”.
No cóż, baby idą na łatwiznę,
po co zadawać sobie trud szukania kogoś innego,
jak ten tu jest znany, opisany,
zdał egzamin życia przy Joannie, sprawdził się,
prześwietlony został- trzeba skorzystać z okazji,
może tu która pierwsza, ta lepsza?
Ach, ten roztaczający się wokół Piotra nimb Mężczyzny,
Który Stracił Żonę…
I te fantastyczne na Niego określenia,
typu Wielki Wojownik Światła!
Tak, zdecydowanie Joanna pękłaby ze śmiechu,
kpiłaby bezlitośnie, oj… :)

Dziś są urodziny Precla, dajemy prezenty klikaniem,
ładnie przypominam :)
Mam gorączkę, weszłam do łóżka, mam dreszcze…
Idealny moment, idealny, wcholerwia* mnie to!
Li.
* zapożyczam bez pytania, świetne!

Reklamy

67 Responses to Post mortem.

  1. Ania M. pisze:

    Emocje są silne, przelewają się przez ustrój.
    Tak bywa.
    Ludzie czują, że musza coś powiedzieć, bo pękną.
    Ja też.
    Choć WWŚ (Wielki Wojownik Światła) rzeczywiście jest w stanie rozładować każdą atmosferę.

    • Ania M. pisze:

      Oczywiście pisząc „ja też”, miałam tylko na myśli, że tak jak prawie każdy, musiałam napisać w blogu czy w komentarzu coś, co wiąże się z Chustką.

  2. ostrestarcie pisze:

    hieny są wszędzie.
    rozdrapią wszystko.
    na niedźwiedziu.

    • Joanna pisze:

      Trzeba nie mieć taktu,(delikatnie mówiąc) żeby tak pisać do Pana Piotra, nawet jeśli On się z tego śmieje…Propozycje okołomatrymonialne….

  3. Zorka pisze:

    Wojownik Światła Purpurowy ;)

  4. panistarsza pisze:

    klikam

    przypominaj

    kuruj się

  5. Beem pisze:

    Precelek przekroczył właśnie dzisiejsze 600. Naprawdę nie ma konkurencji. W jedności siła. A biedny Mati ma tylko 17. Ale zawsze to cos, nie jest sam.

  6. Beem pisze:

    Li, kochana, nie choruj, błagam! Chociaż młodsza przyjechała przecież chora, a nikt tak fajnie nie zaraża jak dzieci. To szybko wyzdrowiej.*

    • Li pisze:

      ewidentnie od niej mam wirusa, prosto z nad morza:) Chyba tropikalny, bo leje się ze mnie jak w Hongkongu w porze deszczowej.
      Gorączka, dreszcze i pewnie zaraz będzie coś jeszcze… a Starsza mi napisała sms-a, że za godzinę będzie mieć pełno gości.
      I żeby „ogarnąć” jej pokój. A takiego! Niech się wstydzi!

  7. Miśka pisze:

    W pierwszej chwili myślałam,że sobie jaja robisz….
    Zdrowiej kobieto!:)

  8. irbise pisze:

    Śmierć jest niczym. Przeszłam tylko do sąsiedniego pokoju,
    Ja jestem ja, ty jesteś ty.
    Nadal jesteśmy tym, czym byliśmy Jeden dla drugiego.
    Nazywaj mnie imieniem, którym mnie zawsze nazywałeś.
    Mów do mnie tak, jak zawsze mówiłeś.
    Nie używaj innego tonu, nie przybieraj miny uroczystej i smutnej.
    Śmiej się nadal z tego, co nas śmieszyło razem.
    Módl się, uśmiechaj się, myśl o mnie, módl się za mnie.
    Niech moje imię będzie wymawiane w domu tak, jak zawsze było.
    Bez przesadnej uczuciowości, bez śladu cienia.
    Życie oznacza to, co zawsze oznaczało. Jest tym, czym zawsze było.
    Nić nie została zerwana.
    Dlaczego miałabym być poza twoją myślą? Tylko dlatego, ze jestem poza twoim wzrokiem?
    Czekam na ciebie. Nie jestem daleko, Dokładnie – po drugiej stronie drogi.
    Widzisz? Wszystko jest dobrze.
    (Charles Peguy)

    Ktoś tak piekny wiersz znalazł i przesłał Piotrowi…

  9. Dorota pisze:

    Zdrowiej Li ,polecam herbatke z cytrynka i cieple lozeczko.Szkoda ze panie piszace do Piotra nie uszanuja jego zaloby:(A chustka tam sie skreca ze smiechu:)

  10. nibeneth pisze:

    Zdrówka, Li. Kocyk, kominek, herbata z malinami :)
    Skrobnij maila.

  11. J. pisze:

    Wielki Wojownik Światła:D Uśmiałam się. Jak w Gwiezdnych Wojnach. Brakuje tylko świetlistego miecza

    Chustka już pęka ze śmiechu widząc to:).

  12. viki pisze:

    zamarłam i umarłam ze śmiechu :)
    ależ kobitki obrotne som :P

  13. asinek pisze:

    Klikam na Precelka rano i wieczorem, a dziś nawet życzenia zostawiłam;) Ja sobie dziś „strzeliłam” spacer przez pół Poznania na okoliczność wcześniejszego wyjścia z pracy i chyba mnie zawiało, bo jakoś mnie dreszcz przechodzi w te i nazad. Ale co tam – spacer zaowocował nową torbą w kolorze carmel…a na wieczór gripex noc i jakoś może nic się nie wykluje;)
    Li, na przezięba dobre jest gorąca herbata pół na pół z wódką i pod kołdrę, zawinąć się i spocić aż do płynących strug górskich…ja tego nie wytrzymuję,ale mój tata daje radę i na drugi dzień jest jak nowy.
    Zdrówka i dobrego wieczoru;)

    • Ania pisze:

      Moj dziadek do tej mikstury dodawał jeszcze łyżeczkę pieprzu…;)

    • viki pisze:

      asinek, to samo radziłam przed chwilą Li:)
      ja dodaję do herbaty jeszcze miód, cytrynę, sok malinowy i dużo wódki
      wypijam najbardziej gorące jakie się da, najlepiej dwa kubki i do łóżeczka
      w nocy murowane zmienianie piżamki, bo wypoci się człowiek za wszystkie czasy:)
      ale przed tą miksturą zjadam jeszcze chleb z masłem i dużą ilością czosnku

    • Beem pisze:

      Viki, to jest dopiero prawdziwa kuracja! Murowanie skuteczna.

    • Ania pisze:

      Bo prawda naukowo sprawdzona jest taka, że wraz z potem wychodzą z nas wszystkie toksyny – a wysoka temperatura rozsadzająca nas od środka zabija dziadostwo…także owocnego wypacanie się życzę :)

    • statler waldorf pisze:

      Miód, cytryna, sok malinowy i dużo wódki, to rozumiem. Tylko po co ta herbata?

    • andziaos pisze:

      o, jeszcze wódka i herbata wpadły mi w oko:)
      Stary, niezawodny sposób:
      Przyszykować obok łóżka:
      5 witamin C
      do połowy szklanki gorącej herbaty z cytryną wlać, ej tam wlać, chlusnąć wódeczką.
      I połykasz te Cy, popijasz herbatą z % i w połowie dolecenia głowy do poduszki już powinnaś spać:) Dlatego ważne – w łożku, bo zwala z nóg natychmiast. Next day budzisz się rześka i zdrowa, czego życzę !

    • viki pisze:

      statler, ta herbata to alibi :)

      andziaos- a to na pewno Vit. C ? 8-)

      hmmm chyba się rozchoruję :)

  14. cypresshill pisze:

    jakże dupy są beznadziejnie głupie.
    :)))))))))))))))))))))

  15. casablanca pisze:

    Właśnie wróciłam od lekarza z torbą lekarstw i dobrych rad, nie pozostaje nic innego jak resztę wieczoru spędzić w piernatach z książką i gorącą herbatą.
    Zdrowiej szybko!
    Czasami baby potrafią być tak bezgranicznie i bezdennie głupie, że aż boli od słuchania. Taki mężczyzna z przeszłością, tak..? Ale trzeba mieć pusto we łbach…

  16. anulka pisze:

    Śmieszne te baby, oj śmieszne….I zdesperowane hehe. Pomijam fakt, że jestem zajęta, nie wyobrażam sobie takiego zachowania u siebie…Jednak ludzie są różni.

  17. Magda pisze:

    Zdrówka życzę, Ja myślałam ze w „dorosłym świecie” to ja tylko taka chorowita, ale ja jako dziecko byłam leczona zastrzykami nawet z kataru- tak moda była u nas :-), więc teraz odporności nie mam za grosz i całą jesień i zimę choruję. Moje dzieci już nawet nie chorują,a ja niestety już z tego nie wyrosnę.

    • Ania pisze:

      Wyrośniesz, jeżeli zaczniesz do tego odpowiednio podchodzić :)
      Szczepisz się na grypę?

    • Magda pisze:

      Do Ani. Nie szczepię się, chociaż zakład pracy co roku kupuje nam szczepionki- ja po prostu jestem od początków września już co roku zakichana i zakatarzona i nie mam jak się szczepić :-). Taki chyba już mój zasmarkany los

    • Ania pisze:

      To dobrze, że się nie szczepisz :) Myślałam, że jesteś taka słaba przez coroczne szczepionki :))) Musisz zatem zadbać o pewne zahartowanie organizmu…Lubisz czosnek? Zresztą nie ważne czy lubisz, znajdź przepisy na nalewkę czosnkową i codziennie popijaj…kąpiele naprzemienne – tzn. ciepło zimne (prysznic). Chodzisz codziennie na spacery? Bieganie?

    • Magda pisze:

      czosnek kocham, nalewki zresztą też. Przepisu poszukam. Dzięki. Z bieganiem gorzej ale zaczęłam w końcu regularnie chodzić na siłownie. To w takim razie nie tracę nadziei- może coś ze mnie jeszcze będzie :-))

  18. Ania SW pisze:

    Aż mnie zatkało… aż tak się niektórym babom pali w…?

    P.S. Wszyscy przeziębieni chyba. Rozumiem, że jak biorę antybiotyk to herbatka z wódką, odpada?

  19. Ewa pisze:

    Założę się , że te babska, to te, które tak „troskliwie „dopytywały się co z Joanką?
    Podłość ludzka nie zna granic….głupota też.

  20. Maria pisze:

    Opadają ręce i biust.

  21. singluje pisze:

    Skoro te propozycje go rozśmieszyły to dobrze że je dostał. Fajnie też wiedzieć, że oprócz nich jest też fala pomocowych propozycji, dobrze wiedzieć że pierwiastek pomagania nie umiera w nas.

  22. Ania B. pisze:

    Też przeczytałam komentarze u Piotra – i zatrzęsło mnie na temat :” zabezpieczenie przeciwbólowe w Polsce to dramat” . Li – może by coś na ten temat zrobic ? Cokolwiek… Dziewczyny, pomyślcie… Jest Was tu tyle, jest energia, chęc zrobienia czegoś dla Chustki…. Żeby ta para nie poszła w gwizdek, a przyniosła wymierny rezultat, plisssssss….

  23. kiwi pisze:

    Padłam. Chustka musi kwiczeć ze smiechu czytając okołomatrymonialne propozycje składane niemężowi;). Nie wiem jak wy, ja ją sobie wyobrażam, jak z tym swoim ironicznym poczuciem humoru daje już tam w niebie popalić;) Zawsze ją będę wspominać z usmiechem.
    Te jej ” wisi mi to dorodnym kalafiorem” czy „czarownie świecę” czy inne… funkcjonują u nas w Domu. Część jej mieszka z nami.
    Strasznie żałuję, że jej Blog nie ma formy papierowej – ot tak, żeby w każdej chwili można było przewrócić parę kartek i przeczytać – dla mnie była Królową Życia. A zabezpieczenie pbólowe……zaciskam zęby. moja mama wyła z bólu. a ja razem z nią.

  24. jadowita pisze:

    Swoją drogą Ich związek to gotowy scenariusz filmowy… A babom ochoczym dziwię się, ale od drugiej strony: nawet gdyby, to któraż wytrzyma porównanie z Joanną?! Ech… Na którymkolwiek obłoku się bujasz, Chustko – do zobaczenia… A na przeziębienie Li sama podawała przepis a syrop z cebuli i miodu chyba?

  25. Aniaha pisze:

    o matko! matulu!!!
    mam nadzieję, że moje „gdybym mogła się Wam na coś przydać, jestem” nie zostało zaliczone, do „okołomatrymonialnych”.
    Zamarłam :/

    mam straszną migrenę, jechałam z nią autem, myśłałam, że się porzygam w samochodzie. A pełnia świeciła mi w oczy i szydziła…

  26. babom wszystkim nie ma się co dziwić, w końcu Niemąż rozreklamowany został niebotycznie i zasadnie;) odpuśćmy babom i uśmiechnijmy się do …no właśnie do …?:
    nieba?kosmosu?wnętrza własnego ?serca niczyjego? CHUSTKI WSZECHOBECNEJ!!!! kochajmy siebie tak, jak ta dziewczyna kochała życie, rodzinę, las, słonce, zupę, ciepła piżamę na kaloryferze…
    i zróbmy jakiś SHOW dla ŻYCIA – jeden dzień z pomarańczowych chustkach? dla jej Synka coś? dla NIEmęża…? Róbmy!!!

  27. E. pisze:

    Li, widziałaś wpis Piotra, że nie wie, co się dzieje z Jasiem, bo uniemożliwia mu z nim kontakt biologiczny ojciec? Przepraszam, wykasuj to pytanie, jeśli uznasz za niestosowne, ale ogromnie mną wstrząsnęło to, że jednak wydarto wszystko temu chłopcu zaraz po odejściu mamy.

  28. Szyszka pisze:

    Precel urodzinowo i nie urodzinowo wyklikany :)
    Ja dziś straciłam pracę i uznałam, że to musi być dobry znak – byłam w pomarańczowej chustce ;) Czuję że to czas na zmiany!
    Z innej parafii – czy możemy ruszyć sprawę zabezpieczenia przeciwbólowego? Strasznie mnie to gryzie. I jestem chętna do pomocy.

    • statler waldorf pisze:

      Załóż np. domenę pn. biuro rzeczy niemożliwych i rusz, chętni do pomocy na pewno się znajdą.

  29. andziaos pisze:

    Dopiero wpadłam do chałupy. Kuruj się Kochana.
    Kliknięte (dzisiaj z 3 kompów). Padam. Jutro poczytam komcie:)
    Tabletka z rana !

  30. Szyszka pisze:

    Biuro rzeczy niemożliwych – podoba mi się idę myśleć

  31. kobietazlasu pisze:

    Zdrowia Li życzę z rana i weź tabletkę jakkolwiek Cię to już może wcholerwiac to przypominanie;)

  32. Kiedy wchodziłam na blog wielorakiego nie śmiałam pisać o „podrywie” najpierw prawie wdowca a teraz już wdowca pełną gębą. Podejrzewałam jednak, że nie będzie mógł opędzić się od płci głupio-żałosnej.

  33. baa pisze:

    tak, Li, wypocenie się jest na wirusa najlepsze. skarpetki wełniane, herbatka napotna, przykryć się dobrze, nawet „z głową” i pocić się ile się da.
    szybciutkiego wyzdrowienia Ci życzę, żebyś mogła pobrykać w urodziny:)

  34. elw pisze:

    cholera chyba mnie coś ominęło (no jak im tam te propozycje około) nigdy bym na to nie wpadła, żeby tak na świeżo…..ajajajaj, coś czuję, że konkurencja tam już spora

  35. ewa czeplina-kozicka pisze:

    Li – brak mi słów… czytając komentarze u Chustki czułam ze głupoty tam nie brakuje ale sądziłam a niech tam może poczytają i zmądrzeją… dobrze ze trafiło na ludzi o sporym poczuciu humoru i absurdu…

  36. Kropka75 pisze:

    Myślałam, że żartujesz.
    Poszłam sprawdzić.
    Ale nadal nie wierzę.

  37. marta pisze:

    hej ludziska, to ja opublikowałam tego słynnego WWŚ;)
    cieszę się,że ubaw był po pachy
    Fajny chłop z tego Niemęża;) hihihi:)))))
    Dobrze,ze się śmiejemy. Zawsze to tylko cytat z nudnego Coelho, nie? a nie gotowośc do prania skarpetek i gotowania obiadków:)

%d blogerów lubi to: