Kropka nad i i z.

Ta notka będzie szczególna.
Jest pisana w dniu moich urodzin,
z których godzinę poświęcam na grzebanie się
w dnie, mule i wodorostach.
Przeczytajcie ją więc uważnie, zwłaszcza Wy-
wchodzący tu z niezdrową ciekawością tępogłowi,
pełni nienawiści, zgorzkniali, moherowi,
szukający okazji do zadymy „czytelnicy”,
(a nawet Wy-bezkrytyczni zorkowyznawcy).

Napiszę ją w punktach, będzie Wam łatwiej:
1. napisałam notkę. Wyraziłam w niej swoje zdanie,
albowiem je mam. Zawsze.
Napisałam bez podawania nicków, linka,
Ci co mieli wiedzieć wiedzieli, wielu nie wiedziało.
Wojna wybuchła zanim zdążyłam wypić kawę.
Ciekawe, że zdanie podobne do mojego miało
wielu czytelników.
Wielu też miało zdanie odmienne, i dobrze.
Tylko dlaczego ta odmienność musi wyrażać się
w sposób chamski i obraźliwy?
Bo jak brakuje argumentów trzeba zacząć bić?
2. Komentarze na mój temat na blogu zorki,
pracowicie przez nią moderowane- czytaj:akceptowane,
wcale mnie nie zdziwiły.
Ani treścią
(czy można być dumnym z negatywnego elektoratu?
można być! Otóż ja jestem!),
ani faktem, że dobra, szlachetna,
kulturalna zorka je przepuściła.
Bo czyż może być większa uciecha niż
oddanie strzału cudzymi rękami?
3. tak, nie ufam zorce, tak jak nie ufa jej
wiele znanych mi osób,
nie wierzę w szczerość jej intencji,
nie poważam jej osoby.
Uważam, że jest wyrachowana,
a publikacja przez nią komentarzy na mój temat,
o których wiedziała, że nie polegają na prawdzie,
tylko mnie w tym przekonaniu utwierdziło.
Nie uważam jej też za świętą, pisanie o cudzej śmierci bynajmniej nie uświęca, ale niewątpliwie wielu przeraża.
I z tego przerażenia tracą głowę.
Więcej pisać nie muszę.
4. podobno się lansuję. Gdzie?
Na blogu zorki mającym w stosunku do mojego bloga nikłą popularność?
Co mam z tego rzekomego lansu poza coraz
większą liczbą wejść nieznanych mi osób?
Lubię mieć luksus pisania dla znajomych,
teraz piszę dla mas, nie jest to komfortowa sytuacja,
bo jak widać w tej masie jest dużo ludzi,
którzy mnie zwyczajnie nie lubią.
Ale po co tu wchodzą? Po co mnie czytają?
Tego nie jestem w stanie pojąć.
5. W czasie tych sześciu lat pisania bloga poznałam
wielu moich czytelników,
z niektórymi bardzo się zaprzyjaźniłam.
To jest bonus pisania, którego nie zabierze mi jakiś marny anonim.

Internet to szambo, widzę to coraz wyraźniej.
Ludzie przekraczają w nim wszelkie granice.
Nie zawsze jest to ich wina- poza urodzonymi chamami,
z reguły wynika to z faktu niezrozumienia,
niedoczytania, braku większej wiedzy,
nie orientowania się w sytuacjach pozablogowych.
Czyż nie lepiej jest wtedy zamilknąć?
Czyż powoduje Wami jakaś chorobliwa konieczność
zostawienia komentarza w temacie, którego nie znacie?
Często te właśnie komentarze stanowią
niepotrzebne zarzewie, z którego wybucha ogień.
Słowa mają wielką moc, ale w internecie
słowa trzeba ważyć szczególnie ostrożnie.
Bo nie widać do kogo mówimy/piszemy.
I nie można używać argumentu, że blog jest publiczny.
Jest mój, tylko mój.
Jest moim miejscem, a Wy jesteście tu gośćmi.
Goście powinni umieć się zachować.

Tyle. Zapraszam na pyszną latte i brak szarlotki:)
Li.

Reklamy

216 Responses to Kropka nad i i z.

  1. hawajska czekolada pisze:

    Moje życzenia w Twoim telefonie. Dziś rano zastałam tu niedostępny blog co mnie bardzo zmartwiło . Cieszę się, że już otwarte. Wypiję z Tobą poranną kawę:-)

  2. ostrestarcie pisze:

    Zdrowia, siły i pomyślności!
    tak po prostu.

  3. Aska pisze:

    zycze zdrowia bo jest najwazniejsze i klikam na Precla a reszte mam gdzies.

  4. Ula.M pisze:

    przede wszystkim zdrowia , bo jak zdrowie to i wszystko inne….
    serdeczności :)

  5. AgaPoznań pisze:

    Miłej niedzieli :) Pozdrawiam

  6. Basia pisze:

    Li! Najserdeczniej !Najszczerzej! Żebyś była po prostu szczęśliwa!

  7. Aga pisze:

    Bądź zdrowa i bądź sobą i nigdy się nie zmieniaj -ściskam urodzinowo – Agnieszka

  8. ATra pisze:

    Spokoju, szczęścia i dostatku dobrych myśli!

  9. panistarsza pisze:

    ja Ci złożyłam życzenia dwie notki temu (można tak powiedzieć?) i byłam niewątpliwie PIERWSZA – było czterdzieści minut po północy!
    uściski, Li, serdeczne :*

  10. irbise pisze:

    Wszystkiego najlepszego Li, życze Ci, żeby bliscy nie zapomnieli o Twoich urodzinach, to bardzo ważne. O mnie wczoraj zapomnieli i było mi tak strasznie przykro…
    Czytałam ten wpis Zorki, przeczytałam też ukryty blog, tak bardzo się wzruszyłam, jakby Joanka szeptała z tamtej strony… Ale czułam się jak ktoś kto butami wchodzi w czyjeś życie… wstyd mi z tego powodu. Z drugiej strony nie zapomnę tej ulotnej chwili, tego delikatnego muśnięcia Chustki…
    Zorko nie powinnaś publikować tej notki, ona powinna zostać tylko dla nich…

    • Li pisze:

      irbise: najlepszego Ci życzę, najcieplejszego i najlepszego. Pamięć ludzka jest ułomna, dlatego ja tyle szumu robię przed swoimi urodzinami:) By nikt nie zapomniał:) całuję mocno!

    • irbise pisze:

      Li dziękuję :) już mi lepiej :)

  11. aga pisze:

    Najserdeczniejsze życzenia Urodzinowe – duuużo miłości i zdrowia;)

  12. Beem pisze:

    KOCHANA MONIKO, NAJMILSZA LI, WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!
    Notka super.
    Bardzo chciałam wkleić Ci tu coś urodzinowego, ale się nie dało (kiczowate dwa gołąbki unoszące wzorzyste serce, czerwone, migocące wszystko). Przykro mi, że wczoraj było tak obrzydliwie na blogu, choć przecież nie wyłącznie. Masz rację, causa finita i temat zniknie. Może to była taka ostatnia erupcja wulkanu. Całuję urodzinowo i miłego dnia, tygodnia, miesiąca, roku. A potem zobaczymy:).

    • Li pisze:

      ha, mail mnie powalił :))) Pięknota;-)

      Czy zadymy się skończą? Tylko wtedy, jak znikną żywiące się nimi nicki.
      U mnie w każdym razie więcej ani słowa na temat z.
      Wszystko zostało powiedziane.

  13. martyna pisze:

    Wszystkiego dobrego, Li!!!
    Podczytuję z poprzedniego bloga, zaskoczona ostatnią atmosferą, czekająca na ciszę…

  14. kasia es pisze:

    Witam,
    Komentarz zamieszczam pierwszy raz, czytam od dłuższego czasu.
    Nie chcę być zaliczana do anonimowych mas – mam cichą nadzieję na oficjalne zaproszenie.
    Korzystając z okazji – Wszystkiego najlepszego
    z okazji urodzin
    Pozdrawiam serdecznie ;)

  15. Nai pisze:

    Li, życzę żeby buty sprezentowane przez córki pasowały i obyś doszła w nich tam, gdzie chcesz! Oby rzeka jadu popłynęła gdzieś w diabły, omijając Cię szerokim łukiem, Kleparz był zawsze piękny i jedyny, a pogoda w Krakowie adekwatna do Twojego humoru. Dobrego, ciepłego emocjonalnie dnia, Wybitna Kobieto!

    • Li pisze:

      buty są cudowne, a moje córki jeszcze cudowniejsze. Oczywiście głownie dlatego, że wiedziały, jaki prezent mnie ucieszy;-))

  16. johnikorjasiu pisze:

    Miej dzisiaj cudowny dzień Li !!! i każdy następny jeszcze lepszy :)

    …a kto Ci zjadł szarlotkę???

  17. Sylwia_P pisze:

    Li,
    życzę Ci samych radosnych chwil, nie tylko w dniu dzisiejszym ale w codziennej rzeczywistości, dużo zdrowia, zadowolenia w życiu prywatnym i zawodowym, miłości i tylko inteligentnych czytaczy :)

    Chętnie napiję się z Tobą kawki, do której mam przepyszny torcik Pavlovej, pozostałość po wczorajszych imieninach :)

  18. Margo pisze:

    urodzinowe życzenia składam,serdecznie pozdrawiam:-)

  19. Frou pisze:

    Li, Droga Jubilatko:)
    Przyjmij jak najlepsze życzenia; niech ten kolejny rok będzie lepszy, radosniejszy, spokojniejszych. Niech będzie czasem, w którym dane Tobie będzie skupić sie na sobie, rozpieszczac siebie no i spełniać swoje marzenia:)
    Ale za brak szarlotki to jednak FOCH!;)
    Aaaaa! Buty pokazesz?:)

  20. kotek pisze:

    Li, życzę Ci spokoju i wielu powodów do radości. Wypiję dziś za to.

  21. kaja pisze:

    Wszystkiego najlepszego dużo zdrowia spełnienia marzeń.Nie zamykaj bloga bo co ja poczne :'( uwielbiam cię chociaż dziś pierwszy raz komentuje.

  22. estera108 pisze:

    Długiego życia w szczęściu i zdrowiu,i pełnego znaczenia.

  23. czarnamalinaa pisze:

    Moniko – moja imienniczko. ;-)
    Życzę Ci spokoju, ciszy, relaksu, zdrowia, siły, uśmiechu na twarzy, optymizmu i jak najmniej zszarganych nerwów. Rzadko zdarza mi się cokolwiek gdziekolwiek komentować. Dziś ośmielę się stwierdzić że bycie Moniką spod znaku skorpiona, to nic innego jak bycie tasmanskim diabełkiem (w niezłym sensie). Lubię Twojego niezłego bloga. Przerażają mnie niektóre ludzie. Nie da się zorganizować jakichś tabletek uspokajających, dla sfrustrowano-znerwicowanych komentatorów? ;) albo automatyczną rękawicę bokserską reagującą na trolle i wyskakująca wprost na mordki z ekranu? ;-)

  24. Mar pisze:

    Droga Li
    Chciałam Ci złożyć najlepsze życzenia. Aby kawa poranna zawsze miała smak rozpędzający poranne wątpliwości, aby Twój dom był dla Ciebie wciąż taką ostoją, jaką teraz dla Ciebie stanowi. Aby dobrze Ci się układało z Twoimi dziewczynami.
    zyczę Ci wszystkiego co najlepsze, abyś była radosna, szczęśliwa, abyś wierzyła że troski to coś, co na Twojej drodze przejściowe i postawione po to, aby się z nimi sensownie uporać.
    Wszystkiego dobrego Li.
    Niech Twoja barwna osobowość, temperament, niesie Cię w dobre strony! Badź w dalszym ciągu autentyczna i prawdziwa, bo to ogromna zaleta, również tutaj, choć to miejsce tutaj, to przecież tylko skrawek życia.

    Mar

  25. Irena pisze:

    Wszystkiego dobrego Li. Klikam codziennie :)

  26. Gagacik pisze:

    Badz zdrowa i szczesliwa. Zawsze :)

  27. michalina pisze:

    Żyj kolorowo! Załączniki w mailu :)

  28. Dominika pisze:

    Wszystkiego dobrego, Li!! Kawę piję, ciasto sama zorganizowałam :)

  29. Joanna pisze:

    Najlepsze życzenia W Dniu Urodzin. Wszystkiego co się szczęściem zwie.

  30. Ewa pisze:

    Li- wszystkiego najlepszego:-) Zapraszam na crumble na Obozową:-) Może nie tak dobre, ale całkiem całkiem i w 15 minut prosto z pieca:-)

  31. Crocyat52 pisze:

    Szarlotkę upiekłam I przychodzę z nią do Ciebie na kawę. Wszystkiego Najlepszego solenizantko!
    Uwielbiam Cię czytać, masz w sobie siłę. Nie stresuj się aż tak bardzo, nie warto.

  32. kobietazlasu pisze:

    Li życzę Ci motyli w brzuchu, radości z życia, niskiego ciśnienia, uśmiechów od obcych, miłości od bliskich, chęci rozpieszczania siebie, bycia rozpieszczanym, dużo pracy i co za tym idzie nowych butów;), spontanicznych wypadów, pysznych kaw niepodnoszących ciśnienia, kwiatów na tarasie, radosnych kotów w domu, ciepła, dotyku, wariacji pozytywnej, koncertów dech zapierających i by Ci się chciało bardziej niż teraz…

  33. maskana pisze:

    punkt 4 mnie rozbawił. Oj bardzo rozbawił:)
    Lans… /mur/
    Jestem na wordpressie od trzech lat. W tym czasie, blog który współprowadzę, wielokrotnie był w pierwszej setce najchętniej czytanych blogów na wordpressie. Kilka razy w pierwszej dziesiątce. Aż! kilka razy.
    Ty na tej platformie dopiero raczkujesz, a od chwili kiedy się tu rozpakowałaś jesteś bez przerwy w pierwszej trójce! top 100, najczęsciej rozpoczynasz stawkę, ustępując od czasu do czasu blogowi, który donosi rewelacje na temat trotylu w tupolewie:)
    Bez względu na to o czym piszesz – jesteś pierwsza, ostatecznie druga, bardzo rzadko trzecia (jeśli o zamachu piszą dwa blogi).
    Lans mnie rzucił na kolana. Leżę i kwiczę:D

  34. Gaga pisze:

    Li,
    Życzę Ci ciekawego życia :)

    Zasmuciłaś mnie notką….

    • Li pisze:

      niesłusznie się smucisz:) chodź na kawę i dziś świętujemy.
      Życie czasami bywa znośne:)

    • Gaga pisze:

      Dziś u Ciebie, a za 11 dni zapraszam ja.
      Tylko będziesz musiała przyjść z własną kawą, bo ja nienawidzę mleka :P
      A szarlotkę beztłuszczową mogę zrobić, coby było bardziej
      dietetycznie:)

    • Li pisze:

      szarlotka dietetyczna brzmi przerażająco :)

    • Gaga pisze:

      jest dobruuuuutka, mniam :))))))))))))

  35. ela82 pisze:

    A ja Ci życzę, żebyś pozostała sobą. Zawsze.

    • Li pisze:

      jest to co prawda życzenie w sprzeczności z życzeniami niektórych, ale co oni mnie obchodzą;-)) dzięki:*

  36. Magda pisze:

    Zdrowia Li, zdrowia! Czas, czas, czas, no i dystans, z dalszej perspektywy lepiej widać. Niech to już minie, bo nawet kawy się nie chce. Mam nadzieję, że Twoja ma lepszy smak. Serdeczności posyłam.

  37. joannak. pisze:

    Droga Li
    urodzinowo:
    uśmiechu o pranku, śpiewu pod prysznicem na dobry początek każdego dnia:) radości z drobiazgów :) mruczenia kociego do snu:)
    przyjaciół zawsze pod ręką i dalszego „lekkiego pisania”. Sto lat bym zaśpiewała, ale może lepiej nie z racji na mój całkowity brak talentu. :) a co do reszty to słyszałaś to:
    http://remixchill.cba.pl/index.php/2011/02/mikromusic-niemilosc-2-w-dupie-to-mam/
    polecam urodzinowo:) sto lat i pozwól, ze nadal co dzień będę Cię poczytywać. buziaków tysiące z Łodzi JK.

  38. Asia pisze:

    Dziewczyno Sprężyno! :D Z okazji urodzin dużo, dużo wewnętrznego uśmiechu życzę i zadowolenia z życia, no i Miłości – bo czemu nie? :)))):*

    A co do komentatorów, bluzgaczy itd itd – to wszelkie pisanie o nich w postach mija się z celem. To znaczy – jest komunikat: rusza mnie to, przejmuję się tym, poświęcam swój czas na odniesienie się do tego. I chyba o to im chodzi. Na pohybel! Nic nie pisać, traktować jak powietrze, na durne maile nie odpisywać (wtedy brak pewności, że zostały przeczytane), nie rzucać aluzjami – po prostu nie ma problemu. Bo czy jest problem? Nic na trolla tak nie działa, jak właśnie obojętność, brak uwagi, brak publiczności i poczucie zmarnowanego czasu, bo nikt się nie przejął ich pisaniną. Ta uwaga, nawet negatywna podkręca i łechce. Dopóki ta uwaga skierowana na nich jest – oni też będą. Pójdą tam, gdzie mogą się wyżyć i gdzie inni będą się nimi zajmować.
    Nie ma innego sposobu, no chyba, że zamknięty blog….
    Ścisk!

  39. gdusia.wp pisze:

    Dużo zdrowia i wszelkiej pomyślności z okazji urodzin :*

  40. anulkam pisze:

    Wszystkiego Najlepszego, przede wszystkim mniej zmartwień i dużo, dużo szczęścia:).

  41. krystynkaR1 pisze:

    Najlepsze życzenia Najwspanialsza Kobieto! Nie zmieniaj się! I niech Ci się wszystko układa jak najlepiej. Żebyś znowu więcej mogła pisać o czerwonych szpilkach, złotym pudrze, podawać przepisy na cudne potrawy a nie zajmować się lansującymi się, zazdrosnymi trollami.
    Dużo szczęścia Li!

  42. Miśka pisze:

    Najlepsze życzenia!;)

  43. Grażyna pisze:

    Wszystkiego najlepszego Li!

  44. baa pisze:

    wypiję za Twoje zdrowie kieliszeczek nalewki na czarnych porzeczkach, zwanej królową nalewek…

  45. andziaos pisze:

    Li,
    życzę zdrowia, radości z życia i spełniania marzeń.
    Sto lat!

  46. elizabeth pisze:

    A Ja tradycyjnie, jak wszystkim przyjaciołom, życzę Ci, Li
    SPEŁNIENIA MARZEŃ – NAWET TYCH Z POZORU NIEREALNYCH!
    :)
    Wypiję dziś za Twoje zdrówko łyczek:)

    Jestem tu już od tak dawna, że wiem jedno: zamieszanie się skończy, Mięęęszacze się wyniosą w inne okolice, a pozostaną ci, którzy byli, są i będą. I zawsze czekają na kolejną notkę.
    Ja czekam.
    Ściskam!

    • Li pisze:

      mam takie nierealne, mam:))

    • elizabeth pisze:

      … oby się spełniło:)
      „Kiedy się czegoś pragnie, wtedy cały Wszechświat sprzysięga się, byśmy mogli spełnić nasze marzenie”
      i drugi:
      „To możliwość spełniania marzeń sprawia, że życie jest takie fascynujące.”
      /P.C./

      Oba oklepane ale jakie budujące:)))

  47. Kasia pisze:

    Czytałam bloga Joanny, czytam też i inne. Nie komentuję, bo uważam to trochę za nietakt, gdy nie znam osobiście autora. Ale tym razem chcę coś napisać: WIELKIE dzięki za ten post. Oburzyło mnie to, co ostatnio, niby do Jana, napisała Ona na swoim blogu. Bez ładu i składu, a chodziło pewnie tylko o pokazanie: zobaczcie jaka jestem fajna, Aśka chciała ze mną pisać książkę dla Jasia. OBRZYDLIWA PROMOCJA. Jan nie potrzebuje takich listów i takich ludzi wokół siebie. Dawno nic mnie tak nie oburzyło. Wchodzenie z butami w cudzą intymność. Dziękuję Li za ten post – bo już mdło jest od tych ochów i achów do Zorki.

    • Li pisze:

      Kasiu, to już za nami, nie oglądamy się wstecz.
      I tak na pewno będą jeszcze wstrząsy wtórne.
      Na razie cieszę się dzisiejszym dniem:)

  48. Dorothea pisze:

    Ściskam mocno i pyszczycho urodzinowo całuję:***
    I życzę, Ci, małolato jedna, szczylu (z przeproszeniem) kochany (z mojej rzecz jasna perspektywy:), żebyś dalej żyła pełnią życia!
    I żeby Bardzo Trudnych Dni było jak najmniej.

    P.S. Chcąc żyć w prawdzie jestem zmuszona zweryfikować swoje myślenie o.
    Nie miałam pojęcia o obiegu pozablogowym, może dlatego, że sama go nie używam.
    Na szczęście tylko krowa nie zmienia poglądów:)

  49. casablanca pisze:

    Poproszę o dobrą kawę, bo z ciastem i życzeniami do drzwi pukam!
    Chciałam wczoraj po północy wyskoczyć z tortu, ale mnie jakaś dziwna wiadomość zmroziła… Dobrze, że dzisiaj jest już lepiej.
    Li, czytałam Twojego bloga długo przed i mam nadzieję, że z Twoim przyzwoleniem, długo, długo po. Życzę Ci z całego serca obyś pozostała taka indywidualna, kolorowa, niezależna i bezkompromisowa. Jedyna w swoim rodzaju. W życiu prywatnym życzę Ci prawdziwych przyjaciół- nie ważne, ilu, oby byli najlepsi i niezawodni, zdrowia, miłości, zadowolenia ze spraw wielkich i małych, optymizmu i siły do walki z przeciwnościami. Wirtualnie, blogowo, życzę ci mądrych i dojrzałych czytaczy.
    Pięknego dnia Ci życzę.

  50. casablanca pisze:

    P.S.
    Tak samą kawą urodzinowo się niestety nie da! Wpraszam się z winem i koniakiem: )

  51. M pisze:

    Zdrowka i radości!!!

  52. antypoda pisze:

    Wszystkiego najlepszego, niech się spełnią wszystkie Twoje życzenia !!!
    <:)*
    P.S.
    Nie piszę, nie komentuję, ale czytam.
    Powiem tylko tyle – jestem przerażona i coraz bardziej nie lubię internetu.

  53. Zata73 pisze:

    Oj, zbudowałaś napięcie tymi porannie zamkniętymi drzwiami…dobrze, że już otwarte! :)
    Wszystkiego Najlepszego z Okazji wiadomej, toast na razie wznosimy WZetką!

  54. filemonka pisze:

    Li, wszelkiej pomyślności, spełnienia, szczęścia :) Sto lat! :)

  55. Kochana Licencjo vel. Li ;)
    Z okazji 18 urodzin życzę Ci pogody ducha, radości, zdrowia i szczęścia, bo w nim się wszystko mieści.
    Najlepszego!

  56. andrzej1234 pisze:

    Jestem tu pierwszy raz, ale i tak czuję się zaproszony. Zwłaszcza na ten brak szarlotki, brzmi smakowicie! ;)

  57. Monika pisze:

    Dużo Miłości Ci życzę, Li. Bo czy życie bez Niej ma sens?
    Monika

  58. statler waldorf pisze:

    Dostojna Jubilatko, od dzisiaj, żeby nie zapomnieć życzenia urodzinowe będę Ci składać codziennie. Zwiększę tym samym szansę, że któreś się spełni.

  59. Dorota pisze:

    Droga Li wszystkiego przenajwspanialszego z okazji urodzin.Duzo milosci ,i samych wspanialych chwil w zyciu:)Zycze ci zebys spotkala kogos kto otworzy ramiona tak szeroko ze bedziesz mogla sie w nich bezpiecznie schowac:)

  60. kasiotla pisze:

    Kochana życzenia masz w telefonie albo nie masz. Więc jeszcze raz- miłości, zdrowia, kasiurki w nadmiarze- tak do znudzenia, figury modelki bez względu na to ile zjesz i wiesz – niech Ci poprostu dobrze będzie. Codziennie! To pisałam ja -sisi. Podpisuje się bo wordpress mnie prześladuje

  61. kasiotla pisze:

    Mówiłam- prześladuje! Dlaczego znowu jestem jako kasiotla!

  62. Ewa pisze:

    Wszystkiego najlepszego:)….biorę dobre wino i idę się gościć:), Jak jest kawa to szarlotki nie musi być:).

  63. Barbara pisze:

    Duzo zdrowia urocza nieznajoma M…..spelnienia marzen /polubilam Cie bardzo bo jak moja cora posiadasz ostry jezyczek i jestes do bolu szczera no i oczywiscie to samo imie/ Barbara

  64. bbabs pisze:

    Ciesze sie, ze znowu moge tu wejsc. Dziekuje Li. A z okazji urodzin zycze zeby bylo wiecej ziarna od plew i pieknych spacerow w nowych (nie tylko) butach w ogole mnostwa butow …!! Z obcasami do stukania ha ha! ;))

  65. Ania pisze:

    Zdrowia, radości i jak najmniej wtorków-potworków…na ten nowy rok!

  66. Agnieszka pisze:

    Nie komentowałam chyba ani razu, a może raz, miałyśmy kontakt raz z okazji akcji prezentowej. Ale Urodzinowo musze sie odezwać::)

    I też zamrugałam oczami pare dobrych razy z niedowierzaniem czytając wiadomą notkę. I gdyby nie Twój wpis miałabym chyba poczucie, że to ze mną coś nie halo jest, i że może tak to już jest, a ja jakaś dziwna i sie czepiam.
    I tym bardziej niesmak mnie ogarnął, bo byłam do tej pory jedną z tych, co uważają, że jeśli ktoś obcuje ze śmiercią, to musi być niezwykły, szlachetny i lepszy niż ja, a przynajmniej na pewno ma wewnętrznego mędrca,
    Swoją drogą chciałabym wierzyć, że człowiek, każdy, czasem się głupio zapędza, ale potem pojmuje, co nawarzył.

    W każdym razie Li – zdrowia, wariactwa, drogich butów, super fury, modnej fryzury, ostrego jęzora, wrażliwego serca i przyjaciół takich, co zawsze będą lojalni
    Ściskam
    Agnieszka L

    • Li pisze:

      dzięki, zwłaszcza za te życzenia wariactwa, tego brakuje mi najbardziej. Na szczęście wkraczam w wiek, w którym wariatką będę mogła być już zupełnie bezkarnie;-))

  67. Mamryska pisze:

    To się narobiło…;) Wraz z urodzinowym pozdrowieniem ujawniam się i ja, Patka. Kocham Kraków, piszę ze stolicy. Lubię Twojego bloga i lubię mieć własne zdanie. Zawsze ;) Samych wspaniałości Ci życzę i zachowania właściwego, jak dotąd, poziomu szczerości w opisywaniu rzeczywistości. Hapi papi! (jak mawiamy w gronie moich przyjaciół w dniu urodzin ;)) Patka

  68. Meg pisze:

    Zdrowia i seksu życzę ja:-)

  69. DMJ pisze:

    Li życzę duuuuużo zdrowia Tobie i dla Twoich dziewcząt (będziesz spokojniejsza jeśli one będą OK),spełnienia marzeń i bądź jaka jesteś bo jesteś bardzo porządną normalną kobitką.
    Bardzo Panią lubię Pani LI.
    A i bardzo dobrej pamięci życzę (do tabletek oczywiście)
    Kłaniam się z szacunkiem Dorota J

  70. Agnieszka pisze:

    Witaj LI :) Czytam Cię od niedawna, ale bardzo lubie u Ciebie bywać:) Z okzji Twoich urodzin życzę Ci wiatru w plecy i zdrowia! Niech Ci się wiedzie!

    Pozdrawiam z nad morza
    Agnieszka

  71. Margo pisze:

    życzenia już złożyłam:-)
    nie chciałam przy tamtym wpisie zakłócać tego odświętnego Dnia ale czytam,że Czytacze skrobią o Tej całej sytuacji więc i ja sobie pozwolę:-))
    odniosę się do pkt 2 …….nie ukrywam,że przeżyłam szok czytając w komentarzach na tamtym Blogu co wypisują o Tobie……
    Nie wnikam w szczegóły po za życie blogowe ludzi dlatego nie mniej zdziwiły mnie tak szczegółowe wpisy jaka to jesteś w realu:-)
    Zastanawiam się skąd w ludziach tyle zawiści aby takie rzeczy wypisywać w necie.
    Masz rację internet to szambo,po nauczce na jakimś tam forum wiele lat temu zrozumiałam jacy ludzie potrafią być okrutni.
    Teraz czytam,poczytuję jak mam ochotę to coś skrobnę,jak mi się coś nie podoba a mogłabym być „niegrzeczna” to wychodzę i zajmuję się swoimi sprawami.
    Dziwny ten wirtualny świat czasami:-)

    • Li pisze:

      nie przejmuj się, piszą to czego mogli dowiedzieć się z bloga plus własne jakże „życzliwe” słowa.
      Nikt z moich znajomych, ani bliższych ani dalszych
      tak by nie napisał. I to mnie cieszy:)

  72. gunia24 pisze:

    Li, życzę Ci, żebyś wszystko mogła, ale niczego nie musiała. :) Bądź szczęśliwa! :)

    Pees. Żeby nie być anonimową założyłam konto. Ale, to ja, Gunia.

  73. dezzy pisze:

    Wszystkiego najlepszego !!! Sto lat !!!

  74. Anuszka pisze:

    Komentuję pierwszy raz, czytam od pewnego czasu. Wszystkiego dobrego :)

  75. Justa pisze:

    Spełnienia marzeń Li. Li tylko i jedynie ale chyba wystarczająco.:)
    P.S. Jam też Skorpionica – z 01 listopada :). Niezła data co?

  76. Missy pisze:

    Witam…A ja trafiłam do Pani od Chustki-którą czytałam namiętnie nie czując potrzeby komentowania-i aby nie być anonimowym cichutko przycupnę u Pani z kubkiem ulubionej herbatki jeśli można;-)A wszelkie spory niech „zwisają dorodnym Kalafiorem”Pozdrawiam i życzę szczęścia…Missy…

  77. Missy pisze:

    Ps.Precelek kliknięty…

  78. „Wciąż ma się mało lat a już się tyle przeżyło(…)”.

    Wszystkiego najlepszego Li :-) Dużo zdrowia i siły byś jeszcze wiele mogła przeżyć :-)

  79. Gaia pisze:

    sto lat Li!!!!!!! ciesze sie,ze otworzylas drzwi :d

  80. juko78 pisze:

    Li. Tobie spełnienia. I zdrowia. I siły :)
    Twoje zdrowie!

    A wszystkim anonimom jadzącym tu i tam:
    „lepiej milczeć i sprawiać wrażenie idioty, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości”

  81. rybenka pisze:

    Zycze ci wszystkiego najlepszego. Z calego serca Chociaz sie przeciez nie znamy. Ale ktos, kto tak potrafi zorganizowac wiadoma akcje zasluguje na to, co najlepsze, od zycia i od ludzi. :)

  82. lidka pisze:

    Li, juz pózno, ale lepiej pózno , niz wcale. A z drugiej strony to dobrego wszystkiego zycze Ci kazdego dnia , a nie tylko w urodziny. Sciski zatem codziennie slę, miłosci córek , Ich narzeczonych, ludzi wokół , psow i kotow. Zyj radosnie, kiedy jest znośnie i mimo wszystko. . Li8dka

  83. KJ pisze:

    zdrowia i milosci :)

  84. omm pisze:

    Próbowałam rano, ale zastałam drzwi zamknięte i nie powiem, zrobiło mi się smutno, że tylko dla wtajemniczonych a tutaj taka niespodzianka :))

    Dołączam się do wszystkich dobrych życzeń, które moi poprzednicy tak fajnie opisali, od siebie dodam szczęśliwości, takiej zwyczajnej, codziennie uśmiechniętej, szczerej w zachwytach chwilami dziecięcej, ciepłej życzę Tobie Li :))

    I odniosę się do reszty notki.
    Dziękuję, że napisałaś ją.
    Byłam dziś na blogu Piotra i Joanny też. Przeczytałam i cholernie się zawstydziłam. Za tych wszystkich ludzi, którzy nie mogli się powstrzymać od jazgotu nad trumną KOGOŚ. Bo Joanna takim kimś dla mnie była, choć ze mnie czytacz tylko. Choćby tym o czym pisała otwarcie, tym co pomagało takim miedzy innymi jak ja. Ja nie miałam odwagi tam się odezwać, choć wszystko się we mnie wydzierało.
    Piotr nie powinien był być zmuszony do jakiegokolwiek tłumaczenia.

    Przez całą swoją chorobę, bałam się upublicznienia właśnie dlatego, że ktoś będzie wiedział lepiej i bardziej ode mnie, jak się cierpi.
    Należy pisać, Ci którzy lepiej znali Joannę powinni zaprotestować.
    Coś takiego jak szacunek, netykieta obowiązuje również w internecie. Wszędzie są ludzie i ludzie to tworzą. Widać trzeba im to przypominać.
    Dziękuję jeszcze raz.

  85. Oby Ci butów przybywało, jak Fibonacciemu królików, a wszystkie kalorie szły w biust!

  86. A to pardą. Nastąpiła tak zwana projekcja ;)

  87. Gofer73 pisze:

    Li – tak jak Ci napisałam w mailu – hossy, hossy i jeszcze raz hossy w każdym wymiarze Twojego życia.

    PS. I zupełnie niepotrzebnie się tłumaczysz.
    PS2. Mąż też dołącza się do życzeń jak Skorpion Skorpionowi.

  88. g pisze:

    Ja też chciałam życzenia przesłać. Nie znamy się, tylko czytam…myślę… Nie mogę jednak tak po prostu przejść mimo w takim dniu… Niech Panią los rozpieszcza do niemożliwości!!!!
    g

  89. Aśka pisze:

    Ja też urodzinowo ściskam :-) Zdrówka, szczęścia i całej gromady prawdziwych przyjaciół życzę.
    Aśka
    ps. jestem „tu” od kilku dni, mogę „skrobnąć” maila?

  90. geneview pisze:

    Ja chciałabym Ci życzyć, żeby choć połowa tych dzisiejszych życzeń się spełniła :)

  91. Kinga Kima Maki pisze:

    Najserdeczniejsze życzenia urodzinowe dużo energii, marzeń szalonych i ludzi dobrych wokół. Nie bardzo umiem się połapać co się dzieje na blogach czytanych przeze mnie wiec doszłam do wniosku ze wnikać nie będę – codziennie uczę się ludzi życzliwych inaczej eliminować z mojego życia czego i Tobie Li życzę :) lubię Cie czytać bo nie ściemniasz ze jesteś kimś innym wielkie shapo bas za to no i już nie słodzę więcej tylko pozdrawiam gorąco :))))

  92. mallica pisze:

    Wszystkiego najleszego Li:) A w ramach prywaty napomkne, ze maila wyslalam do Ciebie w piatek. Ja mam czasami tak, ze „obce” maile od razu mi do spamu trafiaja dlatego tak sobie pozwalam na blogu sie przypomniec.

    Pozdrawiam goraco pomimo niskich temeratur (i braku ogrzewania zwiazanego z po-huraganowym brakiem pradu – wrrr)

  93. sali pisze:

    Taki szczególny czas… Liczyłam na to, że większość przeżywa go w zadumie, skupieniu, może bez netu, wszak klepanie na blogach, forach nie sprzyja wyciszeniu. Ale… jak już człek coś wypuścić musi, bo się udusi, może przecież spłodzić wpis negatywnych emocji nie wzbudzający. Może. Tylko chcieć musi. Wracam i co widzę? „Gwiazdy” w przedstawieniu wciąż te same, smutne to :(.

    • Li pisze:

      sali, ale czemu ma służyć Twój wpis?
      Bo życzenia urodzinowe to na pewno nie są.

    • Ewa pisze:

      Bardzo przepraszam- czy istnieje jakiś jeden, wyjątkowy, uniwersalny, obowiązujący dla wszystkich, instytucją nakazany sposób spędzania „szczególnego czasu”? Rada bym go poznać…czy to tylko moralizowanie?

  94. Aneta Chicago pisze:

    Witam Li pisze pierwszy raz trafilam tu od chustki jakis czas temu, pocztalam troche wstecz fajna z Pani babka! :-) Wszystkiego Najlepszego. Aneta Chicago

  95. aurora vulgaris pisze:

    Moja Droga, właściwie już sam fakt,że pamiętam o Twoich urodzinach powinien Cię wzruszyć do łez ;D Pożyczyłam Ci już telefonicznie, więc się nie będę publicznie powtarzać.
    Pod moją chwilową nieobecność trochę się tu i w okolicach zadziało. Odrobiłam lekcje przeczytawszy i posty, i komentarze. Nie będę snuć na temat, zwłaszcza komentarzy żadnych wynurzeń, bo ich treść i forma mówi prawie wszystko o piszących. I nie potrzeba tu specjalistycznego wykształcenia. Jednakże pod wpływem tej lektury spłynęła na mnie myśl – pisać bloga o szeroko znanym blogu innego blogera, który niczego już nie zdementuje – genialne. Ciekawe, czy ktoś się pokusi, tak po całości ;D

    • viki pisze:

      auroro- ” pisać bloga o szeroko znanym blogu innego blogera, który niczego już nie zdementuje – genialne. ”
      kocham Cię :)))))))

  96. eM pisze:

    :)
    pozdrawiam!
    i -> najlepsze GO!

    :D

  97. agawa pisze:

    Rano drzwi zamknięte zastałam…. Za głowę się złapałam: no i jak tu dzień rozpocząć? skoro kawa z Li bez Li wypita?

    Li – kolorowości wszelkiej :) Żyj nam/mi ciągle :)
    A poza tym – małolata jesteś ;)

  98. berealterego pisze:

    Li, wszystkiego dobrego :)

  99. wiedzmaP pisze:

    Spełnienia marzeń Li :)

  100. kasiap pisze:

    Preclową znam i klikam, na Twój blog trafiłam przez Chustkę, ale czy to od razu klasyfikuje mnie jako tych co wchodzą tu bo poszukują niezdrowej sensacji? Polubiłam twój styl pisania Li. I zostanę, obojętnie czy „sensacyjne” wpisy będą czy też nie.

    Mala_wronka

  101. ingrid pisze:

    niech bedzie lepiej.
    :*

  102. y_agga pisze:

    Życzę Ci Li, by to dobro, które wyświadczyłaś Chustce w najtrudniejszych momentach wróciło do Ciebie stokrotnie, byś znajdowała w sobie siłę do działań „non-profit”. Wielu pozytywnych ludzi, energii, radości i tego, czego sama sobie życzysz. PS też dziś mam urodziny wraz z moja bliźniaczką:) to tak BTW

  103. Idunia pisze:

    Wszystkiego co najlepsze od serca – jako iż nie umiem składać życzeń dorzucam sernik i ciasto czekoladowe – późno już to może do porannej kawki się przyda?

  104. Atena pisze:

    Wszystkiego najlepszego! Niech się bida wścieknie, jak to u nas na południu Polski mówio :) Czytam od dłuższego czasu, ale siedzę cicho:) Mam nadzieję pobyć tu dłużej! Pozdrawiam serdecznie!

  105. AniaJakaśTam pisze:

    Życzyłam Ci wszystkiego najlepszego w zeszłym roku, życzę i dziś :))) czytam od dawna, dawno nie komentuję, ale dziś mus;) żyj sto lepszych niż minione lat ! :))

  106. asinek pisze:

    Li, przepraszam, że dopiero dziś – NAJLEPSZEGO!wczorajszy dzień w większości spędziłam w drodze z Mazur do P-nia…
    do latte przytargałam cantuccini z migdałami ;)
    i mam piosenkę dla Ciebie

    „nothing’s worrying me” – by zawsze było aktualne ;)

  107. Li pisze:

    Bardzo Wam dziękuję za życzenia:) I całuję mocno:*

  108. Basia pisze:

    Li, bardzo dobrze że to napisałaś, bo mnie to wstrząsnęło i oburzyło
    a teraz do przodu trza iść
    najlepsze życzenia, nie daj się nikomu i niczemu, o!

    klikam na Precla, myślę o Jaśku
    i lecę do roboty

  109. Anka pisze:

    Li wszystkiego najlepszego :) od niedawna podczytuję Twojego bloga ( a raczej zaczytuję się w nim od początku – jeszcze trochę mi zostało) Uważam, że jesteś świetna babka. Pozdrawiam Anka

  110. nikulam pisze:

    spóźnione ,ale szczere życzenia NAJLEPSZEGO życia!

  111. jasmi pisze:

    wchodzę rano zerknąć co u Ciebie,
    jak po urodzinach ,
    a tu pusto…
    nie mogę…
    zostałam z kawą w ręku…
    i jak tu dzień rozpocząć?…
    no ale już po chwili jesteś i wszystko jak dawniej …
    Wszystkiego najlepszego z okazji Urodzin!!!

    jasmi.

  112. ikada pisze:

    Li, spóźnione urodzinowe – wszystkiego najlepszego (i sukcesów, sukcesów na drodze nowej jakości życia ;-)))

  113. Szyszka pisze:

    Ja z kwiatami, na progu… niesmiało – przed wszystkim – spełnienia!
    Po drugie – żeby Ci się zawsze chciało,
    A resztę niech szlag jasny trafi (albo ciemny w kratkę)
    I już.
    Uściski ogromne.
    Piję od wczoraj :)

  114. Oksana pisze:

    Li czy możesz podac link do starego bloga Chustki? Chustke przeczytałam od a do z, z przyjemnością poczytałabym starego.

%d blogerów lubi to: