A podobno nikt nie ogląda tv?

O, ale heca. Wszyscy oglądają tv:)
Mieliście niespodziankę robaczki, hę?

A było to tak: pewnego pięknego dnia,
półtora roku temu oglądałam z kolegą „Ugotowanych”.
Od słowa do słowa, od krytyki do krytyki
stanęłam do zakładu o skrzynkę wina:
wystąpię w tym programie, bo to żadna sztuka.
Wysłaliśmy komisyjnie zgłoszenie, przez rok była cisza,
aż tu nagle ruch, rwetes, casting, zabawa
i generalnie halo, halo wielki świat.
Nie wycofałam się, bo jak powiedziałam „a”,
to z reguły mówię „b”.
Było super- zabawnie, śmiesznie, zadziwiająco
i już wiem, że telewizja na pewno kłamie.
Ekstremalne upały wykańczały,
trudno było utrzymać fryzurę, pot lał się litrami,
nie robiłam makijażu, bo wszystko spływało,
w czasie gotowania w kuchni miałam ponad 35 stopni-
okna musiały być zamknięte,
sprzęt telewizyjny generował ciepło, obłęd!
Tak samo było w pozostałych mieszkaniach,
dużo mniejszych, mieliśmy saunę i ciepłe jedzenie.
Zrobiłam co do mnie należało, najlepiej jak potrafiłam.
Zaprzyjaźniłam się z Konstancją- wieczorem z moimi
i jej znajomymi u mnie w domu oglądałyśmy program,
umierając ze śmiechu.
Męscy towarzysze ugotowani trafili nam się średni-
koniecznie chcieli wygrać, więc nie bardzo potrafili się bawić.
Nie żałuję, że wystąpiłam, ani trochę nie żałuję.
Po pierwsze przełamałam swój strach,
po drugie nie miałam zupełnie stresu przed kamerą,
po trzecie mam fajną pamiątkę,
po czwarte zyskałam nową, naprawdę miłą znajomość,
po piąte mam naprawdę w głębokim poważaniu,
co mówią o mnie ludzie, którzy mnie nie znają
i czy przebijał mi czarny biustonosz czy nie
(przebijał cholera na filmie:D,
czy byłam uczesana czy nie, z reguły nie byłam,
bo upał był koszmarny, czy jestem brzydka, czy nie,
jakie to ma znaczenie w moim wieku?
Straciłam anonimowość, której już dawno nie miałam.
No i zdecydowanie zaczynam się odchudzać,
przez ostatni rok i chorobę przytyłam tragicznie,
ale jeszcze jest może jakaś nadzieja…:D
Od jutra prowadzę dziennik odchudzania, bo wiadomo,
że zaczynam odchudzać się od poniedziałku.
Miłego dla Was!
Gwiazda Li :))

Reklamy

109 Responses to A podobno nikt nie ogląda tv?

  1. kotek pisze:

    Li, byłaś boska i uwielbiam Cię! Ugotuj dla mnie, ja chcę ugotować dla Ciebie! I podziwiam odwagę, ja bym się na pewno spaliła na takim nagraniu, a to jednak trzeba być śmiałym i spokojnie do przodu :) Gra-tu-la-cje!

  2. viki pisze:

    Dobrze wiesz, ze to Ty wygrałaś konkurs na najlepsze przyjęcie:)
    I wszyscy, którzy oglądali program, też to teraz wiedzą:)
    Ja obejrzałam program w towarzystwie 2 osób i werdykt był jeden, a jak ślinka nam leciała na tę cielęcinkę i borowiki, że nie wspomnę o deserze mmmm:)
    Moja Ty Celebrytko;)))

  3. megimoher pisze:

    nonono
    a gdzie link, bo ja autentycznie nie oglądam
    pozdrawiam:-)
    byłam przez chwilę innym zwierzątkiem, ale znów jestem raczkiem:-DDD

  4. womanica pisze:

    Byłaś najlepsza. I najbardziej naturalna.

  5. ingrid pisze:

    Li! Kocham Cie! nie ogladalam, bo wiesz, ze nie mam jak, ale i tak Cie uwielbiam :*

  6. A. pisze:

    Obejrzałam. Bardzo sympatycznie się Ciebie odbiera, przyznaję, że zupełnie inaczej niż na blogu :) Takie ciepło od Ciebie bije, o które bym Ciebie nie podejrzewała. :> Bo z pisania to raczej dla obcych wyglądasz dość stanowczo i momentami chłodno. A tu proszę taka odmiana, dla osób, które Cię osobiście nie znają, a tylko czytają. (Ha, i dlatego zostawię komentarz na wszelki wypadek anonimowo :P)

  7. Gaga pisze:

    Li to prawdziwa aktrisa=- swobodna, naturalna, bez cienia tremy:)
    Czy dobrze widziałam, że Konstancja okupowała Twoją wannę?!:DDD

  8. dorusia7 pisze:

    Li ja sie wpraszam na borowiki:)Ja odchudzam sie od kazdego poniedzialku I kazdego nowego roku:)

  9. Ania M. pisze:

    A ja naprawdę nie oglądam i dlatego nie mam pojęcia, o co chodzi.
    Jeśli byłaś w jakimś programie, mam nadzieję, że można to znaleźć w internecie:)

  10. ostrestarcie pisze:

    ale jak tu się można odchudzać przy takich pysznościach?

  11. antypoda pisze:

    Li, nie oglądałam, ponieważ nie było nas w domu, ale…ale…ściągam z chomiku.pl. Recenzja jutro ;-).

  12. Ola pisze:

    Bardzo fajnie Li. Mega niespodzianka :) co masz na myśli pisząc telewizja kłamie??

  13. geemonika pisze:

    Ogladnelam pierwsze 10 min. przez chomika.pl. Potem chca kasy , ale mojej nie lubia ( deja vu :-) ).
    Swietna sprawa! Milo bylo Cie zobaczyc. Gratuluje debiutu i wygranej skrzynki wina !!!
    Ja tez zaczynam diete od kazdego poniedzialku…

  14. korall pisze:

    Po ok. 10 latach netowej znajomości – szok:):):)
    Zupełnie inaczej sobie Ciebie wyobrażałam:)
    Poznałam jedynie po mieszkaniu i potem już wszystko zagrało (choć myślałam, że jesteś starszą, stateczną matroną (czasami nie grały mi więc Twoje komentarze:) – a tu niespodzianka:) pozdrawiam, korall:)

  15. asinek pisze:

    wiedziałam, wiedziałam! nie oglądałam programu od początku, ale wyśledziłam później resztę na internecie – ten taras w kamienicy, Pani adwokat, Kraków – to musi być Li! W końcu wiem jak wyglądasz! Gratuluje debiutu! A teraz to już z górki – taniec z gwiazdami, itp.,itd ;))))))))))))
    A z tarasu to bym nie zeszła chyba nawet zimą!
    Faceci byli trochę drętwi, a ten mądrala od makaronu i oliwy…strasznie nie lubię gdy ktoś się tak wymądrza, a na koniec wychodzi średnio, lub całkowita kupa…
    Co tam odchudzanie, gdy tyle pysznych rzeczy jest do spróbowania;)))))
    Miłego dnia!

  16. Ula.M pisze:

    Li, to tak jak ja, od poniedziałku…… tych poniedziałków była już masa

  17. marianna01 pisze:

    Li, gratulacje, byłaś najlepsza i nie piszę tego dlatego, że Cię lubię i z Krakowa jestem.
    Też powinnam zacząć odchudzanie, ale tak bardzo lubię jeść :) ( w moim wieku to jedna z nielicznych przyjemności). Jakaś grupa wsparcia by się przydała w celu zdopingowania, może ktoś jeszcze się przyłączy…

  18. marianna01 pisze:

    Jeszcze muszę dopisać, że po 50-siątce stawia się albo na twarz, albo na figurę. Ja zdecydowanie postawiłam na twarz, bo figurę da się jakoś zatuszować odpowiednim ubraniem.

  19. panistarsza pisze:

    Dlaczego? dlaczego?? dlaczego nie powiedziałaś mi w sobotę, że mam oglądać? A pierwszy raz od paru miesięcy włączyłam telewizor, żeby oglądać naparzających się z policją kiboli :(

    A teraz spóźnię się do pracy, bo obejrzałam w necie :(

    Li, byłaś extra, fajnie było Cię zobaczyć. Pani mecenas, zero tremy, jestem pełna podziwu. No to teraz pozostało tylko spotkać się na żywo!

    Mmmm, cielęcina z borowikami, mmm

  20. yenulka pisze:

    nie oglądałam, bo bardzo lubię oryginał BBC i jakoś mi początkowe odcinki Ugotowanych nie pasowały i się zraziłam – ale chyba zacznę Li, chyba zacznę :D

  21. Ksena pisze:

    Li – zachwyciłaś mnie i mojego M. Zdecydowanie powinnaś wygrać, nie dlatego , że Cię lubię, tylko dlatego, że byłaś najlepsza.
    Ściskam Celebrytko ;) :*

  22. nalow pisze:

    no to teraz „idę” przeszukiwać net w poszukiwaniu Li

  23. Gofer73 pisze:

    Kolejność komentarzy dowolna:

    1. Podziwiam za odwagę, bo polskiej wersji Ugotowanych nie lubię za polskie piekiełko serwowane w prawie każdym odcinku
    2. Oczywiście, że telewizja kłamie – musiałaś nakręcić program aby o tym się dowiedzieć? :P
    3. Jestem zachwycona Twoim tarasem
    4. Szacun od Pana Męża – przyleciał truchtem ze spaceru, gdy się dowiedział, że jesteś w Ugotowanych. Oko mu zbielało na widok Twojej kuchni. I potraw zresztą też.

  24. Agnieszka, Łódż pisze:

    Dla mnie wygrałaś, wygrywasz na całej linii i na wszystkich frontach!
    Masz piękny uśmiech, dystans do siebie samej i zajebiste poczucie humoru.

  25. Agnieszka, Łódż pisze:

    Telewizja kłamie:-)
    Zawsze dodaje 10 kilo.

  26. frou pisze:

    Och Li! Jesteś cudowna! Tak naturalna, pogodna, radosna! Zero tremy przed kamerą. Niezwykle miło „poznać” Ciebie:) Dom przepiękny, zdjęcie absolutnie nie oddają jego uroku.
    Trwam w zachwycie!

  27. Ula.M pisze:

    Obejrzałam na tvn player. Monika, uważam , ze byłaś fantastyczna, cielęcina z borowikami – mistrzostwo świata, mniam :)
    przepiękne mieszkanie, ciepłe tak jak ty
    masz niesamowitą osobowość, tak trzymaj !

  28. joaska77 pisze:

    Można obejrzeć nawet wszystkie odcinki na necie tvn player.

  29. Hawajska czekolada pisze:

    Obejrzałam dziś na tvn player. Zniesmaczona jestem panami w tym programie, zwłaszcza „włochem” i jego wykładem nt. turbota i jedzienia makoranu – u nas we Włoszech… Niesmak. I jak zaniżał oceny. Dobrze, że nie wygrał. ;-)
    Ale wracając do przyjemności – miło szalenie było zobaczyć Cię na żywo. Jesteś niezwykle ciepła i urokliwa :-) I miałaś śliczną bluzkę u Jarka :-) Fajnie było rozpoznać znajome wirtualnie kąty, prezentują się iście wspaniale. Nawet mi Bobcio mignął w kadrze :-)
    Celebrytko Ty nasza :-))))

  30. margo pisze:

    w reklamach programu mignęła mi Twoja łazienka Li i tak szybko mi przeszło przez myśl,że ją znam ale jakoś nie przyszło mi do głowy,żeby oglądać program:-))))
    a tu proszę faktycznie!! obejrzałam program teraz na tvn player .
    A ja własnie sobie Ciebie dokładnie taką wyobrażałam,czytając Twojego bloga:-)
    Kobietę z klasą,znającą swoją wartość obiektywnie oceniając sytuację,szczerą,z poczuciem humoru -)
    Też bym poprosiła o ser do tego makaronu i pieprz:-)))))

  31. maskana pisze:

    leżę sobie w łóżeczku celebrując obcowanie z zarazem, i nagle słyszę Cię w moim salonie. Pierwsza myśl – mam omamy czy tam „osłuchy”… umieram! Dłoń na czoło – zimne, a wciąż Cie słyszę. Wygrzebałam się z pościeli i wlekę ciałko do salonu. Zerk na tv.
    O rety, rety!
    Będę żyć:)

  32. Gaia pisze:

    a u mnie ten player nie gra (w twoim kraju nie wyswietlamy) a na jutubku nie moge znalezc , buuu :( linka poprosze jakiegos!

  33. aurora vulgaris pisze:

    Mnie to skarmiasz cebulą, a obcym to borowiki. Ech.

  34. irbise pisze:

    Li! Bardzo dobrze Ci w upiętych włosach. Pięknie po prostu :) Czarnym stanikiem się nie przejmuj bo podkreślał cudowny biust! :)
    Masz fantastyczną kuchnię, szczególnie podobała mi się jej prawa strona i połaczenie z salonem, rewelacyjna poręcz, a o tarasie nie wspomnę bo nie mam słów:)
    Jesteś zdecydowaną kobietką! :)
    Przyłączam się do odchudzania! :)
    Ale mimo to poprosimy o przepis na tę cudownie kruchą i rewelacyjną cielęcinkę. :)

  35. jadwiga pisze:

    Obejrzałam w tv player, właczyłam tv za późno niestety, ale:
    świetne jedzenie właśnie Ty ugotowałaś, pieknie podane, pan Włoch co Włochem nie jest mówił o makaronie, ale gotujemy dla Polaków wiec cielęcina z borowikami i makaronem papardale była ok, przystawka też, wybrzydzali na deser, a poza tym uważam, że panowie byli zakompleksieni, nie fajni, zaniżali oceny i zachwywali się nie fair. Twój dom jest piekny, tak go sobie wyobrażałam, osoba z taką wyobraźnią przestrzenną wyczuciem smaku i stylu oraz kolorów nie moze źle gotować. Dla mnie To włąśnie Ty zajęłaś pierwsze miejsce, dlatego serdecznie gratuluję a inne ułomności, jakiś stanik, włosy czy brak makijażu? Przecież widziałaś kobiety gotujące nieraz czy one są w pełnym rynsztunku? luzik.. kuchnia jest miejscem tworzenia smaków a gotowanie jest przekazywaniem naszych uczuć , pozdrawiam serdecznie dzielna Kobieto
    Babcia Jadzia
    ps. w tym roku schudłam 15 kg bez specjalnych wyrzeczeń, masz mój email, jak chcesz proszę o kontakt na niego
    j

  36. Nai pisze:

    Jestem wysoce zachwycona :) Bardzo miło było Cię zobaczyć, teraz jak Cię będę mijać na Kleparzu, to przynajmniej będę mogła się przywitać :) Masz absolutnie powalające mieszkanie, słow mi brak!

  37. nibeneth pisze:

    Zara, zara, ja wczoraj wyjątkowo coś tam podglądałam :o Liiiii, to byłaś Ty? Idę szukać w necie :D

    • nibeneth pisze:

      aaa… znalazłam :)))
      Li, Ty jesteś pewna, że skończyłaś 45 lat? ;> Nie omsknęło Ci się z przodu z trójki na czwórkę? :>
      Mam nadzieję, że nasz piątkowe spotkanie się uskuteczni i zrobisz coś pysznościowego :)

    • nibeneth pisze:

      Kurcze, fajne to było :) Twoja miejscówka w centrum miasta jest przecudna :)
      Taki deser poproszę w piątek ;)

  38. Kasia pisze:

    Cześć . Czekam na dziennik odchudzania – przyłączę się ;) Jak zgubię z Tobą 4 kg , podziękuję osobiście;)

  39. reniq pisze:

    Ha! Nareszcie celebrytko mogłam Cię zobaczyć :) Oczywiście, że Twoje jedzenie było the best! Musisz mi podać przepis jak osiągnąć taką miękkość cielęcinki…Fajnie wyluzowana babka jesteś :)

  40. sisi pisze:

    jak mogłaś?
    dlaczego trzymałąś to w sekrecie?
    dlaczego nie powiedziałaś?
    ja kurnia naprawdę nie oglądam tv, nawet nie wiedziałam, że jest taki program jak „ugotowani”! no…teraz już wiem:)
    ja tylko cholera bajki na mini mini…
    ale… rano w necie obejrzałam! jestem z Ciebie dumna!
    najlepsze, że moi kumple z pokoju, o których Ci opowiadałam, oglądali ugotowanych jak bogini przykazała – w tv, siedząc grzecznie w kapciach na kanapie! I dziś ogłosili, że pani adwokat powinna wygrac! przysięgam! ale się cieszyli, gdy im powiedziałam, że to ta sama pani awokat, której postami tak się niemal codzień radują! masz tu całusy od nich- cmok, cmok!

  41. purple pisze:

    Powtórka będzie w sobotę o 14:40 w tvn więc nic straconego dla tych co im TVN player nie działa czyli mnie np

  42. Julianna pisze:

    Mniam, mniam, mniam :)))

  43. krystynkaR1 pisze:

    Li, wspaniale było Cię zobaczyć! Obejrzałam program przed chwilą w necie. Panowie byli zdecydowanie niesympatyczni i widocznie obniżali oceny… A ten buszujący po szufladach i szafkach – zgroza!
    Mieszkanie przepiękne, ach ta łazienka! Widziałam, że byłaś w jagodowych butach od Ilonki… I Bobcio był… Gratuluję udanego występu.

  44. baa pisze:

    gratuluję, Gwiazdo :)
    ale szkoda, że nie powiedziałaś wcześniej.. tvn player mi nie działa, a w sobotę o 14.40 będę w Augustowie.

  45. Nai pisze:

    A tak przy okazji – klikacie???

  46. Magda Lena pisze:

    Nie oglądałam. buuuuu… ale poszukam w necie :)

  47. Aniaha pisze:

    znowu cos przegapilam :(

  48. edzia pisze:

    Droga Pani Li, droga Li…

    Całkiem inaczej sobie panią wyobrażałam. Szczerze i bez złośliwości- faktycznie trochę szczuplejszą.
    Ale tak Pani młodo wygląda, że 45 lat to pewnie dam Pani za lat 15 :). Gratuluję naturalności, szczerości i obiektywizmu.
    P.S- a jak wytrzymała Pani z Panem BURBERRY :)

  49. marianna01 pisze:

    Li i Nibeneth życzę Wam udanego spotkania piątkowego. Jak będziecie kiedyś organizować jakieś większe spotkanie to jestem chętna…

    • nibeneth pisze:

      a Ty nie miałaś się spotkać z nami w ten piąteczek? ;> przecież Li pisała o większym spotkaniu właśnie u niej na włościach :)

  50. Mar pisze:

    Li, gratuluje Ci odwagi, spontana, i takiego fajnego rozmachu jaki masz. Kurcze, chętnie bym się od Ciebie tego nauczyła.
    Odcinek obaczyłam w necie – dziewczyny zdecydowanie dawały radę lepiej niż faceci:)
    Dużo się tam uśmiechałaś.
    Znałam Cię z netu, teraz z telewizorka (w necie) – muszę skonfigurować obraz:)
    Mam nadzieję, że pomimo upałów bawiliście się podczas kręcenia, gotowania, jedzenia super!
    Mar

  51. martuuha pisze:

    no to muszę podgonić w sieci, bo ja naprawdę z telewizorem się nie lubię.
    Ale gratuluję zawczasu – skoro odważyłaś się, wzięłaś udział i żyjesz – to gratulacje się należą :)

  52. Li mieszkanie jest przepiękne, jak się wypowadze z domu do bloku, to mieszkania bez tarasu nie kupię :)

  53. anulkam pisze:

    Li, byłaś zdecydowanie najlepsza, a oceny rywali po prostu tchórzliwe.

    Masz cudne mieszkanie, jesteś bardzo ciepłą, miłą osobą:).

    A kot – jak już ktoś napisał – mistrz drugiego planu hihi.

    No, to zgłodniałam:).

  54. marianna01 pisze:

    Nie czytałam dalszych komentarzy o spotkaniu, bo pojawiły się nowe notki. W takim razie przyjdę i coś przyniosę, a odchudzać się będziemy od następnego poniedziałku:)
    Tylko nie wiem, o której to spotkanie, bo wieczór to już się zaczyna teraz koło 15-tej…

  55. Kaska pisze:

    Poznałam po tarasie ;-)

  56. statler waldorf pisze:

    W jakim kolejnym programie Cię zobaczymy? Bo nie wiem, czy mam kupić telewizor.

    • viki pisze:

      i Ty się jeszcze pytasz???
      1. Mam talent
      2. Taniec z gwiazdami
      3. Masterchef
      4.Vice of Poland
      5.Wybacz mi
      6.Wróżka- ale to po północy i tylko dla dorosłych

    • statler waldorf pisze:

      Wróżka dla dorosłych? Tańczy na rurze i rozkłada… karty???

    • viki pisze:

      nie:))
      można wysyłać smsy jeśli ma się ukończone 18 lat, ale znów podoba mi się Twój tok myślenia ;P

  57. saszasybarytka pisze:

    Mnie również się podobało. A najbardziej – jak mi zaczęły puzzle wskakiwać, i nagle skok na kanapie – ja znam tę dziewczynę !! Mieszkanie piękne, łazienka obłędna, sama bym wlazła do tej wanny. Odchudzanie? Hmm, może – od jutra :)

  58. maria pisze:

    Li, gratulacje! piękny dom, wspaniała kolacja. Bardzo młodo wyglądasz, masz piękną twarz i czarujący uśmiech, bardzo miły głos.
    chapeau bas!
    powinnaś wygrać

  59. Martha pisze:

    Oj przegapiłam :( a wie ktoś gdzie można obejrzeć w sieci ? (bo TVN PLAYER nie działa poza granicami PL :(

  60. nalow pisze:

    Okazało sie, że w pracy mi strona nie działa i cierpiałam katusze aż do teraz.
    Moniko,
    cudownie było Cię zobaczyć i zobaczyć Twoją reakcje na kiepskie żarty jednego pana.Twoja mina – bezcenna.
    Po raz kolejny udowodniłaś, że jesteś inteligentną, zabawną a do tego świetnie gotującą kobietą. A Twój dom, a zwłaszcza taras, są jak marzenie. Pozazdrościć tym, którzy mogą gościć przy Twoim stole.

  61. agutek123 pisze:

    Mój komentarz na ugotowanych:
    „W ujęciu statystycznym:
    Po kolacji u Kuby: Konstancja przyznaje 8, Monika przyznaje 8, Jarek 7.
    U Moniki: Konstancja 7, Jarek 5, Kuba 6.
    U Konstancji: Monika 7, Jarek 7. Kuba 5.
    U Jarka: Konstancja 8, Monika 5, Kuba 7
    Konstancja łącznie przyznała 23, Monika 20, Jarek 19, Kuba 18
    Miejsca na podium wg uczestników:
    Konstancja:
    I Kuba i Jarek
    II Monika

    Monika
    I Kuba
    II Konstancja
    III Jarek

    Jarek:
    I Kuba
    II Konstncja
    III Monika

    Kuba
    I Jarek
    II Monika
    III Konstancja

    W odniesieniu do całego programu: Pan komentator był stronniczy i nieobiektywny. Monika na końcu stwierdziła, że Kuba był najgorszy ale mimo tego po jego kolacji, mając punkt odniesienia, Konstancji przyznała mniej punktów.
    W odniesieniu do forum: Konstancja pisze, że u Moniki było najsmaczniej ale mimo, że miała porównanie jej kolację oceniła najniżej.
    Podsumowując: może tak trochę więcej konsekwencji w opiniach?

    Moim subiektywnym zdaniem, nie nam forumowiczom oceniać bo nie spróbowaliśmy żadnej z potraw. Zwykłe, gotowane ziemniaki mogą pobić wykwintne, wymyślne tiramisu jeśli są umiejętnie przygotowane. Pada zarzut obniżania ocen ale moim zdaniem różnice w punktacji są na tyle małe, że jest on wyjątkowo nietrafiony (tu na plus wyróżniła się tylko Konstancja).
    Nie o wygląd ludzi w tym programie chodzi i nie to jest kryterium oceny.
    Atrakcje przygotowali tylko panowie, panie się nie wysiliły.
    Poruszane przy stole tematy mają tę specyfikę, że każdy z nich może nudzić niezainteresowanego uczestnika. Są tacy którzy godzinami mogą rozprawiać o czasie przygotowania makaronu i tacy, których twórczość Picassa nudzi. To, że w programie kulinarnym, przy stole porusza się właśnie tematy „kuchenne” jakoś mnie nie razi.”

    Li zdarza mi się z Tobą nie zgadzać (dosyć często).
    Natomiast co do programu: fajny pomysł na kolację, masz bardzo sympatyczne „opakowanie” ;), ładną twarz i cudne mieszkanie.
    Przepisy będę zgapiać.

    Pozdrawiam.

  62. Gagacik pisze:

    A ja oglądałam ostatnie 15 minut (Italiano), niczego nieświadoma.
    A tu taka niespodzianka :))))
    Szkoda, że za chwilę znowu gdzieś pędzę, ale zajęcie na wieczór mam już zapewnione. Z przyjemnością obejrzę cały odcinek!

  63. Elf pisze:

    Zaciekawiłaś mnie więc obejrzałam na tvnplayer. I faktycznie nie powinnaś żałować że wystąpiłaś – było świetnie. Co więcej, wolę Cię oglądać niż czytać. Z pisania wcale nie bije aż takie ciepło i naturalność, którymi emanujesz. Panowie faktycznie mocno bucowaci. Dziewczyny górą. Słowem WIELKIE GRATULACJE.

  64. milexica pisze:

    Ale ten świat jest mały :) szok :) oglądałam.
    Ps. Z tego co wypatrzyłam, super sympatyczna babka z Ciebie, i masz fajną kuchnie:)

  65. casablanca pisze:

    Li, muszę przyznać, że większa z Ciebie wariatka ode mnie : )))
    Jesteś niesamowita, kobieto! Tylko fragment obejrzałam, ale w styczniu zobaczę sobie całość. Gdybyś chociaż jednym słówkiem, to bym się z domu nie ruszała! Dobrze, że chociaż mam podgląd na przepisy…
    Do odważnych świat należy!

  66. gdusia.wp pisze:

    Teraz dopiero obejrzałam, mieszkanie przepiękne, zwierzęta kochane, jesteś niesamowicie odważną osobą ja bym nie miała tyle odwagi żeby wystąpić, no i nie umiem tak wspaniale gotować !

  67. Brawo, Li!
    To prawda, wyobrazałam sobie Ciebie diametralnie inaczej (chyba na podstawie oka w emotikonie ;) śmiesznie jest odkryc „nową” Li!

  68. polaczka pisze:

    Li super babka z ciepie luzacka i ciepła. Piękne masz mieszkanie, piękne buty kiedy sypiesz płatki i faktycznie spięte włosy super. Mniam mniam jedzonko.

  69. Laylowa pisze:

    Gratuluje odwagi, pewnie Twoim hejterom pospadały kapcie z nóg…
    Fajna kobieta z Ciebie…i miałaś świetne buty, chyba na pierwszej kolacji (takie turkusowe), zdradź proszę skąd :)

  70. zielmon pisze:

    no i doszło do tego, że będę Pani fanką, Pani Li… gratuluję odwagi i zazdroszczę …sposobu bycia?

  71. Kasia pisze:

    Dopiero wczoraj Cię ”poznałam” i nie masz się czego wstydzić przed milionami Polków ;) Właśnie urządzam mieszkanie i rzuciła mi się w oczy Twoja wanna- przepiękna, absolutnie mój styl.
    Towarzystwo i tak miałyście dobre, jakbyście trafiły do odcinka z Zakopanego, to dopiero byłaby tragedia ;)
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

  72. JK pisze:

    Serdecznie pozdrawiam Moniko, tez uwazam ze powinna Pani wygrac: za menu, za typowo letni deser na tarasie z panorama na Kraków… Nie omieszkam pogratulowac osobiscie jak sie spotkamy… bo my sie znamy …

  73. od kilku lat tak podczytuję Pani bloga, uwielbiam gotować, więc chłonęłam wszystkie kulinarne programy na bbc, ugotowanych oglądam od czasu do czasu, ale jak zobaczyłam krakowską zajawkę, to obowiązkowo zasiadłam przed telewizorem… a tu taka niespodzianka! poznałam łazienkę i taras i balustrady przy schodach!! Gratuluję odwagi i najsmaczniejszego menu! Konstancja rzeczywiście przemiła, a pseudowłoch…. ech… pozdrawiam serdecznie i uwielbiam Panią jeszcze bardziej ;-)

  74. Oj dużo cieplejsze okazał sie twój wizerunek niż ten blogowy, byłaś bardzo naturalna, wanne masz boska i kocie w kuchni tez sie zaprezentowało dostojnie.

  75. Też sobie obejrzałem w tvn playerze i jestem rozczarowany. Dlaczego nie było kotów i psa, ja się pytam? :->

    :-)))

  76. Agata pisze:

    Ja byłam przyjęciem u Ciebie zachwycona. Otoczeniem, potrawami i TOBĄ!!!!
    Ten Włoch za to absolutnie fatalny….

  77. Beem pisze:

    Mogłaś, mogłaś uprzedzić! Ja prawie nie oglądam, gdyby nie rady twoich fanek nigdy bym nie trafiła. Fakt, byłaś naj, a poznałam Cię natychmiast po rzęsach. A potem po ametystach i kuchni cud-miód.Nie miałaś cienia tremy ani nie było Ci gorąco (w TV, real insza rzecz), ciepło od ciebie promieniowało.. Super, jedzonko mniam, kretyn od makaronu sztywniejszy niż pal Azji. A w ogóle to co z Tobą, gdzie zniknęłaś? Wracaj, co?

  78. Klarysa pisze:

    Wiedziałam! Poznałam po kotach, tarasie i schodach na pięterko :) Uważam, że byłaś najlepsza i bardzo miło było cię oglądać.

  79. kiwi pisze:

    oglądam, i tak sobie pomysliwuję. Fajna babeczka. OOO, i jaki cudny taras.. zupełnie jak u Li. I kwik. Kwiczę i rżę i zapowietrzona wydalam z siebie dzwiek typu uhyyywuuuuwhhh. Mąż przypatrywał mi się pełen niepokoju. A ja wykrztusiłam LLLLiiiiiiiiiii. A mąż skomentował. No. odbiło ci. Li i jedynie.
    Pozdrawiam ze szczecina. Całusnie Gwiazdo. Byłas boska:*

  80. Ewa pisze:

    Nie oglądam „Ugotowanych”, ale wczoraj byli u mnie syn z synową i wnuczętami( szt.2) …na rogalach marcińskich ( pycha) i ….synowa oglądała.Ja jednym okiem ( dziś nadrobiłam) ,bo pilnowałam aby mi dzieciarnia domu nie zdemolowała i wiesz….zupełnie inaczej sobie Ciebie wyobrażałam:).
    Nie wiem czemu ….internetowo „wyglądałaś ” mi na tzw. zimną sukę :)( wybacz słowa :)….a tu ciepło bije od Ciebie na kilometr:)
    Pozdrawiam serdecznie z Poznania. Z miasta gdzie 11 listopada nie ma zadym , a jest zabawa i wspólne świętowanie:)….z czego jestem bardzo dumna!

  81. filemonka pisze:

    Zrobiłaś miłe i ciepłe wrażenie :)

%d blogerów lubi to: