W piątek pracy początek.

Dziś bardzo ciężko pracuję.
Fizycznie.
Przerzucam tony słów, wykopuję nagie fakty,
zapisałam już kilkanaście stron białego papieru.
Boli mnie głowa, przeciągam się, wciągam zapach kawy
i z niechęcią pracuję dalej.
Nic dobrego, nic złego, czasem chwilowe oderwanie się,
lepieje są śmiechotwórcze,
dzień niezauważalnie przeszedł w noc,
ot, taki sobie piątek, trochę smutny, trochę pouśmiechany,
bez ruszania się z domu, bardzo telefoniczny,
bardzo z ludźmi bez ludzi.

Czasem mam ochotę walnąć swoim życiem
o pobliski klasztorny mur,
roztrzaskać, podeptać skorupy,
by nie ulec pokusie ich sklejania
i pójść przed siebie nareszcie wolna, wolna!
Przeraża mnie perspektywa starzejącej się monotonii.
Co robić, co robić, co ZROBIĆ?

Pomyślę o tym jutro, przede mną jeszcze sporo pracy
i na pewno weekend z pracą w tle.
Jestem zmęczona i przytulam się do Szarego kota.
Zawsze to Ktoś:)
Li.

PS. Obiecałam sobie, że nie będę przypominać Wam
o głosowaniu na Precla i patrzcie jak dotrzymuję obietnicy!
Nic a nic nie przypominam. Pękam z dumy ;-)

Lepiej wyrwać sobie włos
niż na Precla oddać głos???

Reklamy

41 Responses to W piątek pracy początek.

  1. Basia pisze:

    a jutro będzie sobota…imieniny kota:)) ( jak mawiała moja córka w odległym dziecięctwie) to poczwórna okazja do uśmiechów, przytulania , świętowania…Li!

  2. panistarsza pisze:

    Kurczę, nie dobijaj mnie! To co JA mam powiedzieć? W MOIM wieku???

  3. panistarsza pisze:

    To ja MAM prawo! Ja się nie wstydzę. A co! Skończmy z tymi plotkami, że panistarsza to siksa.
    Zastanawiam się….
    A, co tam. Od czterech lat MAM prawo. I co Ty na to, smarkulo?

  4. panistarsza pisze:

    Ale ja taka, jakby, niedorozwinięta :)
    Boleśnie mnie wciąż zaskakuje ta data urodzenia.

    • Li pisze:

      ale mentalnie jesteś młodsza niż większość znanych mi czterdziestek. Przecież wiem, ile z powodu niesprawiedliwości losu masz lat;-)

    • Beem pisze:

      Właściwie wtrącam się w waszą rozmowę, ale zawsze jak czytam nick „pani starsza” przypomina mi się czytana w pamiętniku Moniki Żeromskiej historia – Broniewski, Władysław, poeta i alkoholik, już po wojnie podkochiwał się w pięknej Monice. Dręczył ją nocnymi telefonami po pijaku, czytał swoje wiersze. Ale któregoś dnia zadzwonił w dzień, odebrała służąca, poprosił panią Żeromską. Ale którą, pyta służąca (matka i córka mieszkały razem), młodszą czy panią starszą? Obie stare – powiedział po namyśle Broniewski i odłożył słuchawkę. No fakt, najmłodsza to już wtedy nie była, ale ciągle piękna i na pewno nie stara,

    • panistarsza pisze:

      Beem > wyleciałam za drzwi z klasy w maturalnej klasie, bo zachwyty polonistki (starej panny zresztą) nad urodą i tym, jak się trzymała mimo wieku Konopnicka, czy Orzeszkowa skomentowałam:
      trzymać, to się trzymała, ale puścić, to by się już nie puściła :)

    • Li pisze:

      nie mówi się stara panna, tylko rozsądna kobieta… :D

    • panistarsza pisze:

      To taka, co robi z konieczności cnotę

    • Li pisze:

      rasistka.

    • Beem pisze:

      >p.starsza, jak niesprawiedliwie cię potraktowano, zamiast powiadomić, że mylisz się gruntownie

    • jadowita pisze:

      Zawsze mogłaś się usprawiedliwić że to tylko cytat, wolno chyba cytować hmm, klasyków :) zdaje się że m. samozwaniec?

    • panistarsza pisze:

      Też mi się wydaje, że to Samozwaniec, nie jestem pewna. Byłam najlepszą polonistką w klasie, ale pani profesor skarżyła się mamie, że piszę wypracowania ze słownikiem wyrazów obcych. Nie miała ze mną lekko.

  5. panistarsza pisze:

    Załamało mnie wpisanie Pałacu Kultury do rejestru zabytków. Bo JA PAMIĘTAM jak go budowali :(
    Otworzyli go, jak poszłam do pierwszej klasy :((

  6. Li pisze:

    ciekawe, czy po sześćdziesiątce będę pisać bloga…;-)

  7. panistarsza pisze:

    Jest to jakaś atrakcja, nie powiem

  8. panistarsza pisze:

    Jak Cię znam, to będziesz :)

    • Li pisze:

      Wiesz, biorąc pod uwagę moje plany sprzedaży dorobku życia i zaszycia się gdzieś na Bora Bora… będę stamtąd wrzucać foty mojego domu przy plaży…

  9. Li pisze:

    Lepiej kupić dom na Bora
    niż w lodówce mieć indora.

  10. dorusia7 pisze:

    Prosze wszystkich o wejscie na bloga Viki:)Bedzie sie dzialo:)

  11. dorusia7 pisze:

    Juz za chwileczke,juz za momencik:)

  12. dorusia7 pisze:

    Lepiej odwiedz bloga Viki niz wywijac fiki-miki:)

  13. Gofer73 pisze:

    Uprasza się o zmianę tekstu:

    Lepiej wyrwać sobie włos
    niż na Precla oddać głos.

    bo ma wyraźnie wydźwięk antypreclowy.

  14. marianna01 pisze:

    Lepiej na Precla głosować
    Niż do Viki emigrować.

  15. dorusia7 pisze:

    Zrob na Precla klik I do Viki smyk:)

  16. Beem pisze:

    Eee, tam same obowiązki, nie sposób tego spamiętać. Precel i już!

  17. Gofer73 pisze:

    o te pytajniki wszystko zmieniają :)

  18. Gofer73 pisze:

    ps. Lepiej sobie kliknąć z rana
    niż brać ciocię na barana

  19. jadowita pisze:

    Lepiej kliknąć i z wieczora
    niż oglądać telesfora

  20. dorusia7 pisze:

    Moze klikac co chwileczke I zaspiewac pioseneczke:)

  21. marianna01 pisze:

    Będę we wtorek w Pałacu Kultury na VI Forum Gospodarczym „Energia i Środowisko”. Coś ostatnio mam okazję często bywać w tym zabytku, bo 26-go listopada byłam w Sali Kongresowej na koncercie Jaromira Nohavicy. Też jestem Panią Starszą, tylko odrobinę młodszą , już wkrótce będę mogła mówić „w moim wieku” :).
    Broniewski to tragiczna postać, wielki poeta zaplątany w brutalną politykę. Polecam książkę „Broniewski. Miłość, wódka, polityka” Mariusza Urbanka.

    • Beem pisze:

      Też widzę tragizm wielkiego poety. Od dawna. Ale przytoczona przeze mnie historyjka dobrze świadczy o trzeźwości jego umysłu, no i dla mnie jest bardzo zabawna

  22. Ania pisze:

    No to kobiety dzisiaj poetycko poszalały ;)

  23. ostrestarcie pisze:

    monotonia może być błogosławieństwem..

%d blogerów lubi to: