Ten weekend będę opisywać przez kilka dni.

Dużo by opisywać, zostawię to sobie na potem,
ale tego jednego nie zostawię: Ania M. doprowadziła mnie
do stworzenia definicji gościa doskonałego-
ma być taki jak Ona.
Gość doskonały  bez znudzenia głaszcze psa i honoruje wszystkie koty.
Gość doskonały, gdy zauważa że gospodyni po nocnych przejściach
z 40-stopniową gorączką dziecka i alarmowym telefonem
dzwoniącym o wpół do czwartej rano,
w samo południe zasypia na kanapie,
na chwilę tylko przykładając głowę do jednej z poduszek,
to lekceważy konieczność zdążenia na pociąg o 12.55,
kładzie się cichutko i zasypia obok.

Na szczęście zdążyłyśmy na pociąg o 15.00.

:)

Li.

Reklamy

25 Responses to Ten weekend będę opisywać przez kilka dni.

  1. Ania M. pisze:

    No bo kot mruczał kołysankę, siedząc na moim biodrze…. :)))

  2. Rybenka pisze:

    No ja widzę, żę normalnie to takm nie było normalnie :D:D:D

  3. jadwiga pisze:

    Takich gości potrzebujemy na te Święta Panie!
    pozdrawiam
    babcia Jadzia

  4. zata73 pisze:

    Każdy ma takich gości na jakich sobie zasłużył :):):)

  5. jadowita pisze:

    zgadzam się zata – po prostu zasłużyłaś, Li :)

  6. ostrestarcie pisze:

    No to wysoką poprzeczkę nam Ania ustawiła.

  7. aurora vulgaris pisze:

    Co za cenne wskazówki! Następnym razem będę wiedziała, co robić, zamiast sprzątać taras ;D

  8. nibeneth pisze:

    trzeba też coś znaleźć dla gości miejscowych :)

  9. statler waldorf pisze:

    W moim wieku to żaden wyczyn położyć się obok i zasnąć.

  10. Ania M. pisze:

    Następnym razem sprzątam taras:)))))

  11. nibeneth pisze:

    oj, poczekajcie żebym i ja mogła sie połozyć ;> póki co moge lezeć, ino jak słoniczka

%d blogerów lubi to: