Za nic mam teraz całe zło świata.

Przetrwałam poniedziałek i spotkała mnie nagroda
w postaci spokojnego wieczoru.
Miałam iść na Koncert Noworoczny Aptekarzy,
ubiegłoroczny był cudowny,
ale coś mnie tak bardzo ciągnęło za rękę w stronę mojej kanapy,
że uległam i zaległam.
I oczywiście od razu ukułam teorię, której główną tezą jest ten oto dowcip:
Siedzi na ławce dwóch staruszków i jeden do drugiego mówi:
„Wiesz Karolku, mówili mi, że na stare lata nie będę mógł,
a mnie się po prostu nie chce”.

Tak, wiedziałam że kiedyś nadejdzie ten dzień,
gdy przedłożę wygodę ciała nad rozkosze ducha.
I jest mi dobrze, laptop, muzyka, latte,
polarowy pled w kolorze śliwki węgierki,
śnieg padający za oknem
i ciepły brzuch Szarego grzejącego mi bose stopy.

Viki przysłała mi w mailu dowcipy o staruszkach
(żeby mieć czas przywyknąć):
Osiemdziesięcioletnia wdowa wraca z randki ze swoim dziewięćdziesięcioletnim narzeczonym.
– I jak było, mamo? – pyta córka.
– Wyobraź sobie, musiałam mu dać trzy razy w twarz!
– Co ty powiesz, dobierał się do ciebie?
– Nieeee, tylko myślałam, że umarł…

Hej, hej! Róbcie to co ja, a będzie Wam dobrze!
Li.

Reklamy

20 Responses to Za nic mam teraz całe zło świata.

  1. Lola pisze:

    Jestem jak ten Karolek i tak czesto mi sie nie chce, zwlaszcze pracowac. ;)

  2. statler waldorf pisze:

    Na kolejną randkę zamiast kwiatu w butonierce wezmę kask motocyklisty.

  3. ingrid pisze:

    robie to co Ty. i dobrze mi z tym :D

  4. viki pisze:

    lubię słowo „lajtowy” :)

  5. Kotek pisze:

    Z racji choroby większość mojego życia w ostatnich miesiącach upływa w łóżku, niedawno przestałam się buntować i znajduję wiele plusów. Leniuchowanie powinno być w modzie niezależnie od wieku, wykonywanego zawodu i stanu psyche.

  6. Klarysa pisze:

    Leniuchowanie to luksus na który stać coraz mniej osób więc myślę, że kiedy jest szansa to trzeba z niej korzystać. Też się staram ;P

  7. Beem pisze:

    Powiedziałabym : moja szkoła, gdybym udzielała Ci jakichś rad. Ale tak się migam od brania udziału od dawna. Choć czasem żal. Ale w sumie fajnie.

  8. jadowita pisze:

    Uwielbiam leniuchować. Nie uważacie, że to rodzaj sztuki? wcale niełatwo tak się sybaryczyć pomimo …(i tu proszę wpisać litanię wszystkiego co absolutnie trzeba zrobić zaraz)

  9. marianna01 pisze:

    Kasik napisała :”statler ? przy Mariannie??? eee … niemożliwe :P”

    Kasik, chociaż nie darzysz mnie zbytnią sympatią , mimochodem
    napisałaś komplement .
    To prawda, przy mnie nie sposób się nudzić, a o zaśnięciu to już mowy nie ma :)

    Wasz ulubiony amant nie będzie jednak miał szansy aby to sprawdzić. Określeniem „zażywna” pogrążył się w moich oczach do końca. Zażywna to może być przekupka na Kleparzu, nie ujmując niczego przekupkom.

    • statler waldorf pisze:

      Marianno podniosłaś moje ego tym amantem. Moja wdzięczność nie zna granic, tym bardziej, że pisze to, w swej niekonsekwencji kwintesencja kobiecości.

  10. ostrestarcie pisze:

    ..ale na plażę na spacer się nie wybierasz? ;)

%d blogerów lubi to: