Kierunkowa notka.

Nie piszę, bo nie mam ochoty.
Bloga czyta niestety moja matka i mam z tego powodu wiele przykrości.
(W tym miejscu pragnę (nie)podziękować którejś z mamy koleżanek, która ujawniła mój nowy adres bloga.
Przy okazji zapytam: czy Panie naprawdę muszą mnie czytać?
I rozmawiać na temat tego co napisałam z moją mamą?
Czy to jest podniecające?).

Kocham moją mamę, ale niestety dzielą nas poglądy polityczne
i generalnie poglądy na życie
i choć ja potrafię przejść nad tym do porządku dziennego, oddzielając rodzinę od polityki,
to moja mama tego nie potrafi
i z reguły nasze rozmowy kończą się kosmiczną awanturą,
bo mama nie znosi jakiegokolwiek sprzeciwu i odmiennego zdania.
Jestem tym bardzo zmęczona.
Mama reprezentuje nurt ultra-konserwatywny,
niezdolny do jakiegokolwiek kompromisu,
przekonany o własnej wyższości i racji.
Rasa nadludzi, skojarzenie jest jednoznaczne.
Ciekawe, co by zrobiła, gdybym związała się z jakąś fajną kobietą…
Mama pisze u mnie zapalczywe komentarze,
ale przez tę zapalczywość wpada do spamu
i niech tak zostanie, to mój blog,
tu jej nie zapraszam.
Li.

Reklamy

13 Responses to Kierunkowa notka.

  1. statler waldorf pisze:

    Wstępnych mus kochać chociażby ze względu na schedę.

  2. nibeneth pisze:

    Love, Li :* Na swoim szufladowym blogu pisze podobnego posta do teściowej. Tylko że ona go nigdy nie przeczyta…

  3. Ania pisze:

    Li, nie T y jedna tak masz, niestety-stety. Czym sie jak mozesz!

  4. Zofia De Dur pisze:

    Kocham Twoją Mamę :))) Hej, pozdrawiam Panią !

  5. mamaleonka pisze:

    Li, zaprawdę powiadam ci,
    masz kobieto klasę jak stąd do tamtąd.
    ja bym Je od jalowych itp :)

  6. ingrid pisze:

    Li, juz Ci kiedys wspomnialam. Mamy bardzo podobne mamy. Tylko ja mam wiecej szczescia i dzieli mnie od niej 10.000 km … Buzi, Kochana.

  7. maczka pisze:

    Kocham Cię Li !!! maczka

  8. patrasova pisze:

    shit! jakbym czytała o sobie.
    Pewnie też masz wyrzuty sumienia po kazdej akcji, bo ja mam takie, ze szok.

  9. Beem pisze:

    Mama? Pisze ci komentarze? Odbiera chęć pisania? Nigdy, przenigdy bym na to nie wpadła, ale wierzę! Ojej, taki cenzor.

  10. Kotek pisze:

    Chętnie wierzę i mocno wspolczuje, sciskam i zycze odpornosci.

  11. Aniah pisze:

    Przepraszam Cie Li, ale czy to przypadkiem nie moja matka?

    • Li pisze:

      moja twierdzi, że to o niej, i nawet się mnie wyrzekła.
      Ja podobno nie mam już matki, a ona nie ma córki.
      No cóż… schemat działa.

%d blogerów lubi to: