Powinnie, przedsennie.

Lubię zostawiać sobie w pamięci miłe knajpiane wieczory,
gdzie w menu śmiech podlany tanim vino da tavola,
dużo wina,
jedzenia, gadania i swobody usprawiedliwionej długoletnią znajomością.
A potem poszliśmy na puste, białe Błonia, było pięknie,
aż nierealnie,
Kopiec świecił księżycowym światłem,
a lekki mróz szczypał w policzki.
Nie zrobiłam połowy rzeczy zaplanowanych na tę sobotę,
ale łatwo uwalniam się od wyrzutów sumienia,
sprawianie sobie przyjemności jest obowiązkiem każdego obywatela,
sprawy niezbędne wystarczająco zatruwają mi dni
od poniedziałku do piątku,
w weekend chcę żyć uważniej i szczęśliwiej,
spać do południa, zamawiać pizzę i cieszyć się,
zwyczajnie cieszyć się.
Że jestem i mogę.
Cudownie powinnie kręci mi się w głowie.
Li.

Reklamy

12 Responses to Powinnie, przedsennie.

  1. panistarsza pisze:

    Fajna knajpka – obiecujące menu. Będę pamiętać przy następnej wizycie w Krakowie.
    Buziaki, Li

    • Li pisze:

      Knajpka bardzo klimatyczna, bezpretensjonalna, można tam być swobodnym, głośno gadać, śmiać się, coś czuję, że będę tam bywać częściej.
      Ale Ty beze mnie w Krakowie to nigdzie nie pójdziesz :P

  2. panistarsza pisze:

    Ha! i mają mój ukochany creme brulle!

  3. Li pisze:

    A najbardziej podobało mi się to, że dziecko mnie dowiozło i po mnie przyjechało :)
    Mogłam pić wino:)

  4. panistarsza pisze:

    :P

    :*

  5. Ania M. pisze:

    Sprawianie sobie przyjemności to nawet poWINNOść :)

  6. ona3569 pisze:

    witaj w nocnym klubie:)

  7. Beem pisze:

    Jaka miła notka i komentarze!

  8. korall pisze:

    Miłego dla Ciebie:) Mnie wołają wrzosowiska:) buziaki.

  9. Ania M. pisze:

    Coś zjadło mój komentarz ;(

  10. teatralna pisze:

    czterema się podpisuje pod takim postem))))
    poza tym zazdoszczę Krakowa

  11. nibeneth pisze:

    Li, ja w ten weekend przyjęłam Twoją filozofie i bardzo się sprawdziło :)
    Pójdziemy tam? :) Wygląda smakowicie :)

%d blogerów lubi to: