PS.

Zajęta sobą zaniedbuję bloga,
ale przecież to miejsce mogę ożywiać kiedy chcę
– wystarczy zapisać białą kartkę ekranu.
Dzieje się dużo za dużo, ale też dużo za mało.
Klasyczny brak równowagi skutkuje dennymi chwilami,
czego wybitnym okazem jest wczorajsza notka.
Nie jest ze mną tak źle,
czasem tylko oglądam niewłaściwe filmy.
I może to tęsknota za nie-wiadomo-czym
osłabia mój pancerzyk skorpiona,
a pod nim jestem przecież zupełnie mięciutka,
bezbronna i słaba jak szczypiorek na wiosnę.
Ostatnio więc skupiłam się na sobie, a mniej na innych,
co -mam nadzieję-przyniesie mi spodziewany skutek.
Bo akurat jeżeli chodzi o tę wiosnę,
to mam w stosunku do niej duże wymagania.
A zawodu nie zniese!
Li.

Reklamy

15 Responses to PS.

  1. nibeneth pisze:

    a wiosna pcha się drzwiami i oknami :)

  2. statler waldorf pisze:

    Szczypiorek to moja ulubiona roślina.

  3. jadowita pisze:

    ucieka mi czas i wciąż jestem zła, nie widzę już w sobie pozytywnych barw, może zbyt długa zima zmieniła mnie…
    czasem nie wiem czego chcę…

    Piosenka w sam raz na ten przednówkowy czas :)

  4. viki pisze:

    Więcej skupienia na sobie, mniej na innych- podążasz właściwą drogą. Wiem co mówię ;P

%d blogerów lubi to: