Może ktoś opowie dowcip?

Tusk pyta Palikota:
-Biedroń jest na Grodzkiej?
-Nie, w Kaliszu.
:)

Reklamy

29 Responses to Może ktoś opowie dowcip?

  1. martuuha@gazeta.pl pisze:

    Uważaj, bo obrazisz czyjeś uczucia, i co? ;DDDD

  2. mamaleonka pisze:

    bomba!

  3. ZaTa pisze:

    -haloooo, tu seks telefon, spełnię każde twoje marzenie…
    -Gienia? To ja, kup chleb do domu!
    :):)

  4. statler waldorf pisze:

    Kobiety przewyższają mężczyzn, bo potrafią zrobić dwie rzeczy z niczego. Sałatkę i awanturę.

  5. ola pisze:

    Papież wyjechał na przejażdżkę samochodową, oczywiście prowadził szofer.
    Jednakże papież bardzo nudził się „z tyłu” limuzyny.
    Nacisnął guzik interkomu i mówi do kierowcy:
    – Chciałbym teraz poprowadzić.
    Kierowca miał dylemat, bo nie wolno mu było się zamieniać, ale papież to papież.
    – Zgoda – powiedział i przesiedli się.
    Gdy tylko za kierowcą zamknęły się drzwi papież ruszył z piskiem opon.
    Na prostych osiągał prędkość do 240 km/h, zakręty robił na dwóch kołach, słowem prosił się o interwencje bożą.
    Dzięki niebiosom zatrzymał ich policjant.
    Stróż prawa podszedł do okna kierowcy (szyby były przyciemniane) i puka.
    – Zrobiłem coś nie tak? – pyta papież gdy uchyliło się okno.
    – Eee, proszę chwilę poczekać – powiedział speszony policjant i poszedł do samochodu zawiadomić centralę przez radio.
    – Halo centrala? Dajcie komisarza!
    – Tu komisarz, o co chodzi?
    – Zatrzymałem osobistość… co robić?
    – Zatrzymałeś premiera? – pyta spokojnym tonem przełożony.
    – Nie..
    – Prezydenta?! – tym razem dało się słyszeć w jego głosie panikę.
    – Nie…
    – Boże jedyny! To kogo zatrzymałeś?! – komisarz już prawie płakał z bezsilnej złości.
    – Nie wiem, ale papież jest jego szoferem…

  6. Paulina pisze:

    Stary żart o dwóch policjantach, którzy wybrali się na polowanie, jednak wracają z niczym. Jeden z nich mówi do drugiego:
    „jedno z dwojga, Zdzisiek: albo kaczki za wysoko latały, albo za nisko podrzucaliśmy wyżła!”

    • aurora vulgaris pisze:

      Stary, z serii o milicjantach.
      Milicjant zgubił pałkę. Znalazła ją mała dziewczynka, która podchodzi do milicjanta i pyta:
      – panie milicjancie, panie milicjancie, to pana pałka?
      – nie, ja swoją zgubiłem.

  7. filantropek76 pisze:

    oj a już myśłałam, że nikt dowcipu Li nie pobije!! dobre bo polityczne i o seks zahacza ;-) sorry o geografię

  8. viki pisze:

    Do siedzącego w barze samotnego faceta podchodzi brzydka dziewczyna i
    pyta wprost:
    – Hej kolego, nudzisz się?
    – Nie aż tak…

  9. Asia pisze:

    – Słuchaj, nie przychodź do nas już więcej. Ostatnio po twojej wizycie zginęły nam pieniądze.
    – Ale to nie ja! Niczego nie ukradłem!
    – Nie, no pieniądze się znalazły. Ale niesmak pozostał.

  10. polaczka pisze:

    Żona mówi do męża
    -kochanie bardzo brakuje mi pieniądze czy mógłbyś mi płacić za seks?
    -no a ile byś chciała pyta?-ZA seks na podłodze 20, na łóżku 50 a sprzętach domowych czy na przykład stole 70. Mąż się zgodził. Przychodzi na drugi dzień z pracy i mówi no to chodż żona.Ta na to tylko zaciera ręce i pyta za ile dziś chcesz kochanie. Mąż liczy w głowie kasę i mówi za 50. Na to żona chyb na łóżeczko. Nagle mąż mówi o nie nie na podłogę będzie dwa razy po 20 i dycha dla mnie.

  11. patrasova pisze:

    Mąż notorycznie nie zwraca uwagi na żonę, ta postanawia coś z tym zrobić. Nowa fryzura- on nic, nie zauważył, seksowna bielizna – nic, obiad z 4 dań – nic. Wpadła na pomysł, że założy maskę gazową. Mąż wraca z pracy, żona podaje mu obiad w masce gazowej a on na to – Ceśka, coś ty, BRWI ZGOLIŁA?

  12. aurora vulgaris pisze:

    Przychodzi baba do lekarza i wchodzi pod biurko. Lekarz do niej – pani długo nie pociągnie, bo ja zaraz wychodzę.

  13. Alice pisze:

    Trwa rozprawa sądowa w USA, w której sądzony jest szef oskarżony o molestowanie seksualnie sekretarki. Sędzina pyta sekretarkę:
    – Proszę opowiedzieć co proponował pani dyrektor?
    – Wstydzę się o tym mówić, jest w tym dużo brzydkich słów. Czy mogę to napisać?
    – Zgadzam się – odpowiada sędzina.
    Po chwili sędzina prosi, aby napisaną kartkę przekazać do przeczytania przysięgłym. Ławnicy po kolei czytają w skupieniu kartkę… Ławnik siedzący na końcu ławy przysnął. Siedząca obok niego ławniczka budzi go szturchnięciem i podaje mu kartkę. Ten czyta i po chwili szepcze do niej:
    – Zgadzam się!

  14. Adam pisze:

    Baba wstała wczesnym rankiem, posprzątała dom, wydoiła krowę, wygnała na pastwisko, zbudziła dzieci, nakarmiła i wyprawiła je do szkoły, naostrzyła kosę, poszła na łąkę, nakosiła trawy, narąbała drewna,przygotowała obiad, nakarmiła dzieci, zrobiła pranie, po czym znów poszła w pole, kosiła do zmierzchu, przygnała krowę do obory, wydoiła, przygotowała kolację, nakarmiła dzieci, wykąpała i położyła je spać, sama się wykąpała,przekąsiła kromkę chleba, zmówiła pacierz i w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku położyła się spać.
    Nagle zrywa się :
    – O matko boska, przecie chłop niewyruchany od rana !!!

  15. marianna01 pisze:

    Operacja urologiczna. Pacjent leży na stole.
    Obok krząta się młoda pielęgniarka.
    Wchodzi chirurg z rękami w sterylnych rękawiczkach.
    – Siostro proszę poprawić penisa… Uhm, dobrze, a teraz pacjentowi!

    Córka, która wyjechała na studia za granicę, dzwoni do ojca:
    – Tatku, zostałam prostytutką.
    – Co takiego?! Ty flądro, ty wyrodna, ty … (stek wyzwisk)
    – Tatku, ale ja już mam zapłacone całe studia, stypendium mam, nowe ciuchy mam, siostrę ściągam tu na studia (też zapłacone), nowym Jaguarem jeżdżę, a tobie i mamie zapłaciłam miesięczny pobyt na Majorce.
    – Jak mówisz, że kim zostałaś ?
    – Prostytutką.
    – A, to sorry córciu, zrozumiałem, że protestantką …

  16. Elf pisze:

    Ej Li, stać Cię chyba na lepsze dowcipy. Odkąd widziałam cały sejm zasmiewajacy się z Biedronia jakoś nie mam ochoty na dołączanie do tego chóru. Nie te klimaty…

  17. marianna01 pisze:

    Cieszę się :)

  18. Iwona Warulik pisze:

    Jest ciąg dalszy dowcipu Li – w Kaliszu, na Grodzkiej…

%d blogerów lubi to: