Pochmurnie.

Straciłam ochotę do pisania bloga, nie ma się co dalej oszukiwać.
Kiedyś byłam otwarta, teraz się zamknęłam.
Bo nie chce mi się czytać bzdur na swój temat,
blogów na temat bloga,
ociekających chamstwem i prostactwem komentarzy na mój temat na innych blogach.
Nie chce mi się dociekać dlaczego budzę aż takie emocje,
a szczerze powiedziawszy
i cytując klasyka-wisi mi to dorodnym kalafiorem.
Kilka dni temu wpadł mi  komentarz o mało przyjemnej treści,
wrzuciłam w moją wewnętrzną blogową wyszukiwarkę numer IP
i jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się,
że ten komentarz ma IP jednej
z moich czytelniczek-komentatorek.
Ale podpisany był innym nickiem.
Ha, tak właśnie zabawia się kwiat polskiej inteligencji.
A tyle razy piszę o tym,
że platforma blogowa WordPress daje ogromne możliwości w zakresie identyfikacji czytelników- ja w bebechach mojego bloga widzę IP przy każdym komentarzu, jest tam też wyszukiwarka IP,
wystarczy wrzucić jeden komentarz,
a pokazuje wszystkie komentarze z tego IP,
mam też jednorazową moderację, co oznacza,
że każdy pierwszy komentarz z nowym IP musi być przeze mnie zatwierdzony…ech…, że też Wam się chce żyć moim życiem.
Ja się uodporniłam, więc i tak mi nie dokuczycie.
Ale zabijacie we mnie skutecznie chęć pisania.
Gdy jednak przestanę pisać, to czym będziecie żyć?

Piątkowe spotkanie było bardzo udane, powtórzyłyśmy je w sobotę,
dziś jestem lekko nieprzytomna,
ale to pewnie przez te chmury nad głowami.
Bo na pewno nie od wina, o nie!
Zabieram się za jakąś kolejną niekończącą się domową robotę-
zawsze są jakieś brudne gary, zawsze jakiś stos prasowania,
zawsze jakieś koty na podłodze, zawsze jest kurz
i dzieci do wykarmienia.
Życie.
Miłej niedzieli dla Was!
Li.

Reklamy

30 Responses to Pochmurnie.

  1. Ania M. pisze:

    Słońce przyjdzie i tak
    :*

  2. KASIA pisze:

    Mój uczeń każdą napisaną przez siebie klasówkę podpisuje innym imieniem.Dodam, ze ma stwierdzone cechy autyzmu i zaburzenia percepcji odbioru rzeczywistości. Proponuję owej pani ”komentatorce” wpisać w google nazwy tych zaburzeń, a nuż okaże się , ze będzie wiedziała co leczyć. Li, szkoda ,żeby głupota innych zabijała przejawy niekwestionowanego talentu pisarskiego. O ;)

    • Li pisze:

      Kasiu, to podobno nie ona, ale ktoś kto ma dostęp do laptopa, więc miłosiernie spuszczam zasłonę nad tym przypadkiem, licząc na to, że już nigdy więcej…:)

    • Asia pisze:

      Hmm….ojej. To wyhodowała sobie w swoim domu Twojego wroga? A może rozdwojenie jaźni? ;) Weź w duuuży nawias to tłumaczenie, bo grubymi nićmi szyte. Ale rozumiem, bo nic tak nie dotyka, jak zawód spowodowany przez osoby, po których się tego najmniej spodziewamy.

  3. maskana pisze:

    kwiat polskiej inteligencji
    ekhem:D

  4. Basia pisze:

    gdybyś przestała pisać, byłoby bardzo pusto…a pochmurnie- czyz to nie od tej chmury dymu z płonących opon?( media doniosły i pomyślałam , czy nie zepsuło Ci to tarasowych planów)

  5. Beem pisze:

    Zaglądałaś do maili? w piątek napisałam, drobiazg, pewno nieistotny.*

  6. aba pisze:

    Wiesz, cieszę się, że jednak piszesz. Mimo wszystko. Lubię Cię czytać:)

    Kiedyś przeszłam etap zafascynowania pewnym forum, odchodziłam wracałam, odeszłam na dobre.

    To co z ludzi wychodzi, gdy czują się anonimowi jest straszne.

    I choć uwielbiam czytać różne blogi to rzadko komentuję, bo nawet komentujących można zmieszać z błotkiem. A co może spotkać piszącego nawet nie wspomnę pfff

    Dziś dzień dyspensy- małe capuccino może nie zniszczy efektów tygodnia:)

    Pozdrawiam słonecznie:)

  7. Asia pisze:

    O, nowe awatarki.
    Testuję.

  8. Anth. pisze:

    Li (wybacz, że tak bezpośrednio, ale tu są internety i raczej się tu nie Paniuje),
    zwykle tylko czytam [a czytam od dawien dawna], a nic nie piszę, i tak mój komentarz utonąłby pod stertą innych, ale dziś postanowiłam jednak się odezwać. może powinnaś zmienić podejście.? skoro zaczęłaś pisać bloga to musiałaś liczyć się z tym, że staniesz się popularna. a jak wiadomo, popularność ma swoją cenę. jesteś swego rodzaju blogową celebrytką i prawda jest taka, że musisz przyjąć to na ‚klatę’ lub przestać blogować.
    ale nie przejmuj się. w myśl dwóch wspaniałych zasad:
    1. kto nie ma wrogów ten nie zasługuje na przyjaciół
    2. haters make you famous
    ciesz się tym, że masz hejterów. zobacz jaki traffic masz dzięki temu na blogu. i zamiast marudzić, że interesują się Twoim życiem pomyśl, że to dobrze. przecież po to piszesz bloga, czyż nie.?
    pozdrawiam Ciebie i Twe córy

  9. ona3569 pisze:

    Li…czy to pierwszy raz?
    Przeszłabym nad tym do porządku dziennego ….bowiem powiadam wam … jaka monetą płacisz taka będzie ci zapłacone :)

  10. cylon_fan pisze:

    Można zmieniać swoje IP – ktoś może też mieć Twój IP – to bardzo proste – nie trzeba być informatykiem, żeby to zrobić. Tylko odpowiednia aplikacja, która sama zmienia IP komputera. Tak więc IP to nie wszystko moje panie ;) Pozdrawiam serdecznie.

  11. MW pisze:

    Przykre:( Pozdrawiam.
    (o, ten sceptyczny okularnik w awatarze to cała ja!)

  12. eff pisze:

    bardzo lubię czytać blogi i ciągle sie zdumiewam,że ludzie mają takie lekkie „pióra” i talenty pisarskie. Jedni mówią i piszą o nas źle inni dobrze, i to jest normalne. My też tak mówimy, plotkujemy. Nie trzeba się obrażać. Pozdrawiam deszczowo.

  13. baa pisze:

    przykre to…

  14. justyna pisze:

    Nie ma nic gorszego od fałszywych „przyjaciół”…

  15. Maja pisze:

    Świat jest pełen niezrealizowanych, śmiesznych frustratów, a blogosfera zapewnia im dwa narzędzia jednocześnie – anonimowość i forum, które może ICH (!) przeczytać. Daje im też możliwość bezkarnego wkurzenia autora bloga.
    Nie dawaj im się wkurzać :) Zbyt dobrą robotę robisz, żeby nadawać rangę anonimowym śmieciom, zakompleksionym wirtualnym bytom, kimkolwiek są i jakiekolwiek – prawdziwe, czy fałszywe IP mają.
    Mówię Ci to jako bloggerka, która nie jedno przeszła. Gdyby wszytskie blogi były takie jak Twój, to świat byłby inny i dlatego nie wolno poddawać się na prowokacje.
    Wyściski – Maja

  16. wazka pisze:

    Witaj. Trafilam tutaj poprzez innego bloga. bardzo podoba mi sie forma, dowcip i jezyk. Mam nadzieje ze pisac jednak nie przestaniesz, tym bardziej ze dopiero mam zamiar tu zagoscic i sie rozczytac :-).

  17. danuta79 pisze:

    Nie przestawaj,nie przestawaj bo Twoje pisanie lekko się czyta
    a „inni” zawsze się znajdą,do krytykowania,obrażania……
    dla mnie jesteś naj….

  18. Dorota pisze:

    tak jak ktoś zauważył – są czytacze, to i frustraci się znajdą. taki netowy lajf i za długo tu już siedzisz, żeby tego nie zauważyć ;-)

    mniej odporni zamykają blogi i robią z nich zatęchłe kółka wzajemnej adoracji – chciałabyś tak? ;-) budzisz emocje, a to spora sztuka. bier to na kształtną klatę i pisz dalej, Twoją energią karmi się tu wiele w większości bardzo życzliwych Ci osób :-)

    a może spryciaro chciałaś po prostu komplementów? no to naści ;-)

  19. Izabela pisze:

    olej, bo to z zazdrosci ta wrednosc!!!

  20. Dot. pisze:

    Li, czasem IP jest mylące i można kogoś niesłusznie posądzić. U mnie np. ten sam numer IP ma spory kawał osiedla. Kiedyś zdziwiłam się, gdy przy jakiejś ankiecie wyskoczył mi komunikat, że już ją wypełniałam, choć nie wypełniałam. U mojego providera powiedzieli mi wówczas, że co najmniej kilkudziesięciu abonentów ma ten sam IP (który jest zmieniany co jakiś czas ze względów bezpieczeństwa, ale też „grupowo”) i widocznie ktoś z tych osób już kliknął na tę ankietę, a ankieta działa wg IP.

    • Li pisze:

      ale ja zapytałam i dostałam odpowiedź twierdzącą.
      Wprawdzie z przeprosinami, ale fakt pozostał faktem.
      To nie ona, tylko ktoś kto też korzysta z jej laptopa.
      Ot, taki to przypadek.

  21. AnulkaM pisze:

    Mnie dziwi tylko to, że ta pani – wierna czytaczka nie zna podstawowych zasad panujących w internecie -> tu nigdy nie jest się anonimowym.

    Li, nie przejmuj się idiotami, zapewne większość kąśliwych komentarzy wynika ze sporych kompleksów osób piszących.

  22. czarnawiewiorka pisze:

    Li
    i tak podziwiam Cię, że tak długo wytrzymujesz te nagonki na Twoją osobę.
    Oczywiście lubię Cię czytać i bardzo bym chciała żebyś jak najdłużej umieszczała tu swoje zapiski, ale kiedy juz będziesz miała dość to to zrozumiem.
    Pozdrawiam
    czarnawiewiorka

  23. Kolecja pisze:

    Nie poddawaj się. Pisz dalej.

%d blogerów lubi to: