GospoLini.

Boluśka2

Nie znoszę niedzielnego popołudnia za
bezwzględne obnażenie nagości niezrealizowanych weekendowych planów, zwłaszcza w sferze porządku, prania, rozbierania choinki,
prasowania, ściągania tarasowych poduszek
i innych jakichkolwiek przejawów aktywności domowej.
(Ale sen mnie nie zawiódł).
Muszę nakarmić nieletnią i zwierzyniec.
Potem wracam do łóżka i niech się wali.
A co na to Lec?
Ważne jest świadectwo hańby, które sobie człowiek sam wystawia.
:)
Li.

Reklamy

16 Responses to GospoLini.

  1. Coromandel pisze:

    No ! Wreszcie wracasz !
    Potrzebuję Cię !

  2. Teresa pisze:

    Super że Pani wróciła. Dziękuje.

  3. Gosia pisze:

    No i sie rozpisalas :). Fajnie,
    A co do weekendow, moze po prostu robimy za duzo planow…? ;)
    Pozdrawiam cieplo

  4. aLusia pisze:

    ale po co siedenerwować choinką? deadline przecież jest dopiero 01.02!! znajdź inne rzeczy do obnażania i nei denerwuj się byle czym :)

  5. Maja pisze:

    Możemy podać sobie ręcę: ulubiona pora tygodnia to piątek po pracy, a znienawidzona od ponad 20 lat – niedzielne popołudnie. Człowiek tyle zawsze ma planów, a najczęściej nic z tego nie realizuje

  6. elvi pisze:

    Tak, tak, pisz Li. Kapitał zainteresowania porównywalny z ilością wejść na stronę Luwru to nie jest coś do pogardzenia. Tak trzymaj Li i nie znikaj. Niezależnie od tego nad czym pracujesz do szuflady, blog jako forma twórczości wychodzi ci pierwsza klasa.

  7. aLusia pisze:

    p.s. kot bossski :)

  8. Ale śliczne oczyska :) :)

  9. sisi pisze:

    no moja piękna… to ja w blogasia zerkam mimochodem a tu życie towarzyskie kwitnie w najlepsze!? i ja nic o tym nie wiem oczywiście?!

  10. Klarysa007 pisze:

    Wiedziałam, że opłaci się zajrzeć :D

  11. jadowita pisze:

    jest na to rada – zaplanować lenistwo i spanie :)

  12. Ania pisze:

    Li, ciesze sie ze wrocilas.

%d blogerów lubi to: