Każde następne pokolenie przykrywa sobą pamięć o przodkach.

Bazyli Navarro był ojcem Ireny-mojej babci po kądzieli.
Pamiętam go z bardzo głębokiego dzieciństwa.
Z prawdziwym wzruszeniem przeczytałam dziś podesłane przez ulubioną ciotkę listy moich prapradziadków do mojego pradziadka. 

Historia zatacza wojenne koła-
nie potrafię  zdystansować się do tego, co się dzieje na Ukrainie,
w Wenezueli, w Syrii, w każdym wojennym miejscu na świecie,
gdzie wojenna bieda, głód, tortury, nieszczęścia,
człowiek człowiekowi…

Smutno, smutno mi, przejmujące są te rodzinne listy,
czuję ich ciężar, jest w moich genach.
Moi antenaci, o których prawie nic nie wiem.
Li.

Reklamy

17 Responses to Każde następne pokolenie przykrywa sobą pamięć o przodkach.

  1. foksal pisze:

    da się zdystansować, a nawet trzeba. żeby normalnie żyć, tak długo, jak jeszcze można.

  2. foksal pisze:

    o, jaki aktualny fragment znalazłam w tych listach:
    „15 września 1915r., Jędrzejów Nowina, wtorek – słota na dworze
    Śpiewają „jeszcze Polska nie zginęła dopóki żyjemy”… ale wstrętny brak jedności – zabójczy duch rozdwojenia niweczy dobre usiłowania – ów rozbrat w rodzinach, rozbrat w społeczeństwie, rozłam w wierze, brak wytrwałości w postępowaniu naprzód, schorzały korzeń polskości, wada włóczęgostwa mnożą nędzę…”

    • Li pisze:

      Prawda?
      A w dokumentach doczytałam, że Nowinę pradziadowi władza ludowa zabrała.
      Ciężkie miał życie, a mimo tego był bardzo pogodny.

    • kobietazlasu pisze:

      No właśnie u nich w opozycji nawet na wstępie nie ma jedności oj boję się przyszłego tygodnia na Ukrainie ale bądźmy dobrej myśli…

  3. kobietazlasu pisze:

    http://www.deezer.com/artist/100511 Lee dla Ciebie na dzisiaj ciekawe czy polubisz ten cover z poczekalni trójkowej…pozdrawiam i ehhh świat wariuje

  4. kobietazlasu pisze:

    jak mi się
    pięknie napisało Li w poprzednim poście:)))

  5. kobietazlasu pisze:

    tiaaa Lee Cooper;) sorry Li:)

  6. kobietazlasu pisze:

    Wiesz, masz racje do Ciebie bardziej pasuje Bruce Lee :))) waleczna kobieto:)

  7. Asia pisze:

    Doszłam do kwiatków klonowych jako pocałunków rodzicielskich i już nie mogłam opanować łez. :( Podobny list wspominkowy autorstwa siostry mojego dziadka, która opisywała II wojnę światową i losy mojej rodziny od strony ojca przepisywaliśmy z mężem do komputera. Ja dyktowałam, mąż pisał, oboje płakaliśmy. Nie da się inaczej jakoś, to bardziej dociera, niż najlepsze lekcje historii.
    Pozdrawiam.:)

  8. aLusia pisze:

    własnie do Ciebie przemówili, ciesz sie tą chwilą …

  9. patrasova pisze:

    offtopicznie – odbierasz czasem telefon komórkowy? w sensie, że nie mogę się dodzwonić:>

  10. patrasova pisze:

    aaaaaaaa, to było do Li, sorki aLusia

  11. jadwiga pisze:

    Czytam wpisy, czytam i czekam na kolejne, pozdrawiam Li, mam nadzieję, że oprócz mnogości zajęć masz się dobrze?
    j

  12. Basia pisze:

    Li! Już wiosna! Pozdrawiam słonecznie, ciepło!

  13. inny_glos pisze:

    Cudownie, że znowu piszesz, czytałam cię po kryjomu i strasznie żałowałam, że przestałaś po tych wszystkich awanturach z dziwnymi ludźmi. Ale znowu jesteś:) inny_glos

%d blogerów lubi to: