Kocham życie i nie zawaham się mu tego powiedzieć.

 

O jeżuniu, jaki budzący senność dzień!
Wstałam znad płonącego z pilności stosu papierów i poszłam sobie z najlepszym ze wszystkich  aplikantów na świecie na obiad i kawę.
( A zawalone jesienią Planty nie nadążają z produkcją liści).
Życie chwilowo bywa znośne, nie chce mi się już myśleć o końskich występkach, los sam się nią zajmie i odpłaci z nawiązką.
Patrzę do przodu i zachwycam się widokami wyostrzonymi przez pierwsze w życiu okulary, nagle widzę więcej i szerzej!
Dostrzegam nawet drugie dno.

A propos patrzenia- zakochałam się w pewnym artyście.
Poznałam i wpadłam.

Malarstwo anamorficzne tworzy niesłychaną iluzję, gdzie rzeczy nigdy nie są takimi,  jakimi się wydają.

I niech to będzie pointa ostatnich kilku dni.

Li.

 

Reklamy

7 Responses to Kocham życie i nie zawaham się mu tego powiedzieć.

  1. musimy selfie w okularach zrobic!!!

  2. PS. Jesli wydaje ci sie, ze wiesz cos o zyciu, to masz racje. Wydaje ci sie ;)

  3. Gosia_D pisze:

    No, no, ciekawy artysta :)
    Tez bym z Toba chetnie poszla na jakas chocby kawencje, ale za duoz jestem chwilowo w rozjazdach zawodowych :(
    Ale zycze udanej i milej kolacji!
    Usciski b. cieple z rownie sennej i mokrej wyspy ;)
    PS. No nie wiem, skad mi sie ta talia osy bierze :)

    • Li pisze:

      Bardzo jestem ciekawa jak było we Wloszech! Guśka męczy mnie o wyjazd do Dublina, coś czuję, że szybciej ja przylecę do Ciebie niż wybierzemy się razem do Kazimierza:)

  4. aLusia pisze:

    ja stanowczo protestuję przeciwko jesieni!!!

  5. Gosia_D pisze:

    Bardzo zapraszam!! :)) A Wlochy…. noc coz, piekne oczywiscie, z tym, ze moje marzenia zderzyly sie co nieco z rzeczywistoscia… No, w kazdym razie nie chce juz duzej farmy eko ;), tylko malutka :). Pogadamy, jak sie zobaczymy :)

%d blogerów lubi to: