List do J.

Nie zaciągniesz mnie do kina na żaden film z przemocą, złem, torturami, wojną i krzywdą.
Nieszczęść ludzkich mam dość na co dzień, a przecież chcę wierzyć, że świat jest piękny, ludzie dobrzy i mądrzy,
że miłość zawsze zwycięży, że naszym losem kieruje przeznaczenie, że niczym wobec niego są igraszki losu,
że do szczęścia wystarczy czar lawendowych pól, zapach toskańskich winnic, czy zachód słońca nad Bałtykiem.
Nie obchodzi mnie, że „Ida” może dostać Oskara, nie chcę jej oglądać,
nie chcę płakać, przeżywać, rozpamiętywać, zastanawiać się dlaczego homo homini lupus est.
Nie pójdę z Tobą też na ostatni film Angeliny Jolie, chcę być jak najdalej od wojen, przeraża mnie to,
pamiętam jak byłam wstrząśnięta widokiem spalonego wojną  domu w Chorwacji,
a przecież było to w Europie pod koniec dwudziestego wieku!
Nie, nie namawiaj mnie więcej, nie kuś trzymaniem za rączkę
i usłużnym ramieniem do schowania się przed złem lejącym się z ekranu, nie!

Dlatego tak bardzo doceniam, że cierpliwie chodzisz ze mną na wszystkie filmy o miłości,
na komedie romantyczne,
na śmieszne komedie, na Allena, na Almovodara,
na „bezpieczną” sensację i na Igrzyska Śmierci- są straszne, ale wiem jak się skończą.

A „love, Rosie”, jest pięknym, klasycznym filmem o drodze do miłości.
Szczęśliwie mało w niej banału,
Lili Collins jest prześliczna, a jeden cytat sobie zapamiętam:
„życie niweczy nasze marzenia”.
Żeby moje mi moich nie niweczyło,o!
Li.
PS. Ale idziemy na koncert Stinga!

Reklamy

6 Responses to List do J.

  1. bib pisze:

    Moja Droga rówieśniczko!
    Dzięki za wpis. Delektuję się każdym zdaniem. Piszesz jakbyś siedziała w mojej głowie. Ja też się „sypię” ale to nie jest takie ważne. Mam inny problem, moje wewnętrzne dziecko jakoś osłabło..A jak tam twoje?

    ps. lekarzy omijam szerokim łukiem

  2. Kiedy i gdzie jest koncert Stinga?

  3. Dorota pisze:

    Ida jest masakrycznie nudna i drętwa, nie idź, bo zaśniesz.

  4. Godny Owoc pisze:

    Ida…ja chyba nie rozumiem fenomenu tego filmu.
    Li,faktycznie przy Twoim zawodzie,oglądanie wszelkich filmów związanych z ogólnie pojętym złem,byłoby czystym masochizmem.
    Podczytuję Cię troszkę i jedno jest pewne dzielna z Ciebie Kobieta:)
    Pozdrawiam:)

%d blogerów lubi to: