Ładnie, co nie? :)

Kancelaria2Kancelaria3Kancelaria4Kancelaria5Kancelaria6Kancelaria7Kancelaria8Kancelaria1
Lubię przychodzić do mojej kancelarii,
siedzieć pod siedemnastowiecznym sklepieniem,
odkrywać wzór na starych cegłach,
pić kawę z widokiem na stary ogród
i słuchać śpiewu ptaków w samym centrum Krakowa.
Podobno  była to kiedyś stara wozownia.
W każdym razie teraz pewna urocza siedemnastowieczna oficyna
na tyłach pewnej pięknej kamienicy przy ulicy Sławkowskiej,
kryje takie oto cudo (i nie piszę o sobie, haha).
Na wyciągnięcie ręki mamy świetną restaurację „Cyrano de Bergerac”,
bo pod naszą podłogą chłopaki mają piwniczną kuchnię.
(Szczęśliwie bezzapachową).
Kocham to miejsce i mam nadzieję, że stąd już się nie ruszę.
(Nie mam zresztą siły do układania po raz kolejny tony akt).
A z domu do pracy idę cztery minuty,
jednak kto nie ma szczęścia w miłości,
to ma szczęście w pięknej drodze do pracy.
Zapraszam, kawa i herbata zawsze czeka.
(Tak na oko ze dwadzieścia różnych gatunków.
Jestem zaopatrzeniowcem naszej kuchni).
Zaparzona i podana w odpowiednim czasie melisa z pomarańczą
uratowała mi już niejedną ugodę.
Nie mówiąc o cudownej mocy herbaty z cytryną
i prawdziwym sokiem malinowym mojej byłej teściowej.
To jest dopiero tajna adwokacka broń!
Li.

 

Reklamy

28 Responses to Ładnie, co nie? :)

  1. kasiotla pisze:

    Jest wspaniała :). A co do soczków od byłych teściowych to rozważ to zagadnienie głęboko!

  2. OLA pisze:

    SUPER ! uwielbiam takie klimaty :-)

  3. Gosia pisze:

    Pięknie i z wielką klasą. :)

  4. Hawajska Czekolada pisze:

    Cudowne miejsce :-)

  5. Basia pisze:

    wiedziałam, że masz piękne wnętrze(-a) :) bardzo piękne!

  6. aniam11 pisze:

    Kiedyś mogła to być nawet całkiem nowa wozownia ;)
    Piękna!

  7. Julianna pisze:

    No pięknie, pięknie :) Moje klimaty. Buziol kobietko :)

  8. patrasova pisze:

    Ale! Super!

  9. nifkoska pisze:

    Ładnie, ładnie :)

  10. statler waldorf pisze:

    „jednak kto nie ma szczęścia w miłości,
    to ma szczęście w pięknej drodze do pracy” – znam tę drogę. Nie jest piękna.

    • Li pisze:

      Jak to nie jest piękna???
      Może początek nie jest najpiękniejszy, ale potem są Planty i Stare Miasto, nie mówiąc o pięknej bramie, korytarzu i urokliwym podwórku.
      Tracisz wzrok statler, a wraz z nim swoje szanse:P

    • statler waldorf pisze:

      Przecież od dawien dawna niedowidzenie to zaleta mężczyzny.

  11. jadwiga pisze:

    Piękne wnętrze kobiety musi mieć piękną kancelarię, gdzie każdy szczegół jest na swoim miejscu a cegły zapraszają do rozmowy,
    najlepszego
    j

  12. aneta misztal pisze:

    uwielbiam uwielbiam Pania, te literki „sa takie moje”, inteligencja tych literek rozwala mi serce, buduje dzien i noc, wracam z pracy i wlaczam komp. i patrze czy ta piekna kobieta dala znowu swoj piekny glos, nie widzialam Pani ale wiem ze jest Pani piekna, kobieca i poprostu ….

  13. aneta misztal pisze:

    wychowalam sie w rodzinie dysfunkcjnej, bylam wzorowa uczennica(wzorowa uczennica rozkalada sie dluzej niz folia-cytat z dziennika frazeologocznego-blog), moja apsiracja byla aplikacja adwokacka, ale niestety skonczylam tylko prawo i na dalsza kosztowna edukacje nie starczlo pieniazkow, mimo to robilam kariere jako mgr prawa w Policji, smieszne pieniadze ale to bylo nie wazne, bo kompleksy gdzies tam sie zasycaly. Potem wiele zyciowych spraw i w konsekwencji feedback nie potrzebujemy Cie tak bardzo jak Ty mylalas. Ok jakos sie odnalazlam w obcym kraju, bez znajomosci jezyka ale na tyle inteligentna aby znowu stanc na nogi…. dzis jestem szczesliwa….mam chwile slabe i reaguje konsumcyjnie tj. kupuje drogie rzeczy, praktykuje wizyty u kosmetyczki choc kosztuje to na polskie pieniadze prawie 40 % poprzedniego uposazenia, cwicze joge za koszmarne pieniadze i kupuje inne nie do konca niezbedne rzeczy, ale rozgrzeszam sie ze jako dziecko komunizmu mam zaburzony metabilzm…. teraz do rzeczy.. bylam w Krakowie 1 dzien z moim szefem´-bylym – snob toatalny i mylalam o Pani, nie majac jednak namiarow odreagowalam stres kupujac 2 pary pieknych butow(to juz choroba), we wrzesniu wybieramy sie do Radomia do mojej Babci i moj maz chce zrobic pause w Krakowie i jesli moglaby Pani nam polecic dobry hotel to bylyabym wdzieczna. Nocowalam w Sheraton bylo ok, ale oni chca prawie 900 zl za noc i to uwazam juz za lekka przesade, jestem prosta baba, moge wydac 500 zl za nacleg

  14. aneta misztal pisze:

    gdyby byla opcja odp na moj komentarz(jakze watpliwej jakosci) to moj e-mail: aneta.misztal@gazeta.pl

  15. Insolence Jo pisze:

    Dystans pomiedzy miejscem zamieszkania a praca jest niezwykle istotny. Mam blisko, ale nie az tak. I widokow ladnych nie ma. Przekonal mnie ten ogrod i ptaki. Piekne zdjecia. Cudne obrazy. Klimat w pracy jest wazny. No i poczestunek istotny. Knajpa nie do pogardzenia, rowniez. Bedzie juz kilka lat jak goscilismy sie w „Cyrano…” i bylo smakowicie. Choc rachunek tez byl ekstra. Milej niedzieli. Joanna-Jo

    • Li pisze:

      Wczoraj doprowadzaliśmy ogród do porządku, za jakiś czas jak sie zakwieci pokażę zdjęcia. Cudnie tam jest! Otoczony bardzo wysokim murem, z widokiem na dach kościoła św. Marka, tajemniczy i ukryty!
      A do co „Cyrano”, to trzy alta temu zmienił się właściciel i dzięki temu wiele się zmieniło. Moim zdaniem na lepsze.
      Całusy!

  16. Karolina W-C pisze:

    aż chciałoby się być sekretarką w tak urokliwym miejscu. Super Pani Moniko!

  17. teatralna pisze:

    no to czuję się zaproszona )))))

  18. anettaswiderska pisze:

    Jestem zachwycona tym wnętrzem.Gustownie, ciepły ludzki klimat,normalne biurka, stolik, krzesła, obrazy a nie szklano metalowe klocki i zimne ledy. Zazdroszczę i podziwiam. :) Anetta

%d blogerów lubi to: