Byle do przodu!

Ojtam, trzeba trochę ponarzekać i poużalać się nad sobą, dla zdrowotności.
Przecież wiadomo, że nie załamię się jak stary dach, bo:
-po pierwsze-nie leży to w mojej naturze
-po drugie- umarłabym ze wstydu
-po trzecie- mam dzieci, więc muszę świecić przykładem
-po czwarte- w zmartwieniach mi nie do twarzy.
Muszę tylko znaleźć sposób na to chroniczne zmęczenie,
męczy mnie bycie zmęczoną, bardzo męczy.
Od zmęczenia tylko krok do mękolenia,
a mękoląca kobieta, to prawdziwy dramat.
A ja wolę komedię.

Dlatego nie martwcie się o mnie, nie dzwońcie z niepokojem,
nie piszcie, jak mi pomóc,
bo daję radę, czasem tylko chciałabym pewne sprawy dzielić na dwie osoby.
Tak byłoby sprawiedliwiej.
Skoro jednak wiadomo, że sprawiedliwości nie ma,
to biorę wszystko na klatę i idę czołgając się dalej.
Li.

Reklamy

11 Responses to Byle do przodu!

  1. JK pisze:

    :-)

  2. statler waldorf pisze:

    Nie nadążam za tymi babskimi waporami… No nie daję rady.

  3. Aaasia pisze:

    jakie czołgając, jakie czołgając ? Raczej „stukając obcasami zabójczych szpilek ” :-)

    • Li pisze:

      Kupiłam sobie dziś dwie pary balerinek, starość to radość;-)

    • Aaasia pisze:

      E, jaka tam starość, czterdziestka to nowa trzydziestka :-) I tej wersji się trzymam.

  4. aneta misztal pisze:

    Zakupy hurtowe obuwia z kims mi sie kojarza, tyko z kim… nie mam pojecia, pozdrawiam

  5. Joanna pisze:

    Ja tak troszkę od strony medycznej.
    Na chroniczne zmeczenie pomógł mi i to bardzo geriavit pharmaton + małe bieganko ( geriavit codziennie , bieganie 3 razy w tygodniu )
    Polecam serdecznie!

  6. aga pisze:

    Trochę mękolenia jeszcze żadnej babeczce nie zaszkodziło – co więcy wiele razy bardzo pomogło!D)

  7. jadowita pisze:

    w zmartwieniach mi nie do twarzy – toż to prawie tytuł piosenki :)

    Aaasia, a ja słyszałam, że czterdziestka to nowa dwudziestka ;P

    • Aaasia pisze:

      A to jeszcze lepiej :)
      Chociaż osobiście wolałabym trzydziestkę zatrzymać na zawsze :-)

  8. Znajoma pisze:

    Również zagłosowałam na tego co nie wygrał. Nie było z czego wybierać, to był wybór między dżumą a cholerą. Widziałam za to, że pani Ewa S zwolenniczką Dudy :(. Będzie co ma być, może być gorzej? Pozdrawiam D.

%d blogerów lubi to: