Sensacja goni sensację.

Nie mogę spać.
Herbata rumiankowa nie pomogła. Mruczenie wtulonego we mnie Bobcia też nie.
Wstałam.
Snuję się po domu, w tle Caro Emerald, gary tłuką się w zmywarce,
pranie wiruje, koty mrużą oczy, zostało mi pięć godzin do wrzasku budzika.

Nie mogę spać.
Bo nawet gdy nogi już zasnęły, to głowa ciągle nie.

Byłam wieczorem w kinie.
Na „Nigdy nie jest za późno”, kocham Meryl Streep, choć film taki sobie.
Ot, kolejna amerykańska bajka o wybaczaniu grzechów przede wszystkim sobie.

Jestem cholernie zmęczona, nie da się ukryć.
Nadrabiam resztką poczucia humoru,
ale zaczynam nie łapać już dowcipów statlera,
ma to destrukcyjny wpływ na nasz (jakże intelektualny) związek.

Ale, ale! Za tydzień jadę na weekend na Mazury,
a za miesiąc do Hiszpanii,
niech się pali i wali,
ja marzę o wgapianiu się w morze.
I o snuciu się bez celu i bez pośpiechu.
I o wyłączonym telefonie.

To ostatnie się nie uda.

Mam do wydania w dobre ręce dwa kocury.
Zmarła ich opiekunka, są smutne i zdezorientowane.

Idę do wanny, mam niby czwartą część Millennium, pewnie pisaną wyłącznie dla pieniędzy,
ale nie mogłam odmówić sobie Lisbeth Salander.
Li.

 

Advertisements

12 Responses to Sensacja goni sensację.

  1. redmercedes pisze:

    To wszystko jesien, juz przyszla :-(
    Trzymaj sie, Li

  2. A. pisze:

    O, jak miło zobaczyć, że ktoś lubi słuchać i czytać to co ja. Na jesień proponuję jeszcze Chet Baker Sings. Najlepszego dla Ciebie.
    A.

  3. statler waldorf pisze:

    Burzliwy, namiętny, energetyczny, pierwotny, kompletnie nieromantyczny, zaskakujący, pełen zepsucia i niespodziewanych wolt… itd. … ale nazwanie tego związku intelektualnym to spore nadużycie.

  4. elw pisze:

    Czekałam na ten komentarz :). I na recenzję książki czy warto przeczytać.

  5. Krystyna pisze:

    Też kupiłam kontynuację dla Lisbeth, co za postac!

  6. Bibistuart pisze:

    Li,muzyka fantastyczna!!!

    • statler waldorf pisze:

      Chór Czejanda czy Chór Dana to była muza! Rewelersi wymiatali. A nie jakieś tu kocie granie.

  7. jadwiga pisze:

    udanego wyjazdu
    j

  8. Bubu pisze:

    Pani Moniko, czasami nie podobało mi się to co Pani pisze, czasami nie zgadzałam się z Pani poglądami, ale z łezką w oku wspominam czasy jak codziennie w pracy, w przerwie na kawę mogłam sobie Panią poczytać. Czy jest szansa, że będzie jak dawniej?

%d blogerów lubi to: