Gdy biorę leki, życie chwilowo bywa znośne.

Trudno pisać pogodnie w czasach zarazy. Przejmuję się, niestety.
Wyrzucenie z domu telewizora może i wprowadziło więcej wieczornej ciszy,
ale pociski złych wiadomości ciskane z innych źródeł i tak trafiają we mnie bez pudła.
Od szaleństw PiSu po medialne zakatowanie kolejnego psa, oto w jakich czasach żyjemy.

Byłam dziś jak zwykle na treningu. Uwielbiam te dwie godziny tylko dla siebie.
Wyczołguję się mokra i wykończona, a taka szczęśliwa!
Pokonuję kolejne stopnie wtajemniczenia i z przyjemnością patrzę, jak zmienia się moje ciało.
Festina lente, powtarza mi mój trener i ja mu wierzę.
Dojrzałam do braku pośpiechu, szkoda tylko, że życie nie chce zwolnić razem ze mną.
Ostatnio przeczytałam takie słowa:
„Nasze wartości, to w jaki sposób żyjemy, jest odbiciem naszego społeczeństwa. Trzymamy się tego kurczowo.
Nieważne, że jestem prezydentem Urugwaju. Dużo o tym myślałem. Spędziłem ponad 10 lat w celi-izolatce.
Miałem czas… 7 lat spędziłem bez żadnych książek. Miałem dużo czasu na rozważania.
Oto, co odkryłem: albo jesteś szczęśliwy, mając bardzo niewiele,
nie obciążając się nadmiernie, bo to szczęście płynie z twojego wnętrza, albo donikąd nie zajdziesz.
Nie próbuję promować ubóstwa. Promuję trzeźwość.
Tymczasem my wymyśliliśmy społeczeństwo konsumentów, które musi ciągle rosnąć.
Gdy nie ma wzrostu, jest tragedia. Wymyśliliśmy cała górę zbędnych potrzeb.
Musisz ciągle kupować, wyrzucać?
Marnotrawimy w ten sposób życie.
Gdy coś kupuję lub gdy ty to kupujesz, nie płacimy pieniędzmi.
Płacimy czasem wyjętym z życia, który musieliśmy spędzić na zarobienie tych pieniędzy.
Różnica polega na tym, że życia nie da się kupić.
Życie po prostu płynie.

To straszne, że marnujemy życie tracąc wolność”.

Postanowiłam wywalczyć sobie wolność.
Li.

Advertisements

7 Responses to Gdy biorę leki, życie chwilowo bywa znośne.

  1. johnik pisze:

    Li.. gdyby tylko choć 1% Polaków czytał takie rzeczy jak Ty, to nie byłoby tego szaleństwa, jakie jest teraz wokół nas…

    • Li pisze:

      Hej, ale miło Cię widzieć:)
      Czytam i cierpię:)

    • johnik pisze:

      Cudnie, że mnie pamiętasz. Życie mnie poniewierało na własną proścbę, ale Ty jak Ostoja Wiekuista, trwasz i piszesz jak nikt w tym szalonym kraju…. żeby nie było….Moim Kraju, Polsce, nikt mnie z tego Kraju nie wypędzi…. nawet najwięksi kurduplowaci, idioci. Będzie dobrze…. Ten Pan na Wysokości, jest niezłym jajcarzem, lubi pożartować…. podroczyć się :)
      Ale bez przesady, ceni też wartości „Chrześcijańskie” (nie mylić z Kościelnymi). A uwielbia szczególnie Tych, którzy się na niego nie powołują, nie używają „Imienia nadaremno”, a w cichości robią swoje :) Jak Cię czytam, to Cię platonicznie kocham i uwielbiam!

  2. D'Or pisze:

    Uwielbiam Mujicę. Zdalam sobie przy nim sprawę, jak bardzo jestem lewicowa ;) Tak, Miła, wolność. Poproszę to samo.

  3. redmercedes pisze:

    ‚Postanowiłam wywalczyć sobie wolność’
    Daj znac gdy znajdziesz sposob. Powodzenia

  4. Gosia pisze:

    No i jakie leki ci potrzebne, skoro niepotrzebne!

%d blogerów lubi to: