Chwilowo zdradziłam Leca.

Jestem zmęczona. W moim kierunku lecą strzały mniej lub bardziej nasączone jadem.
Te co mnie tylko drasnęły, spadły gdzieś w niebyt, te co we mnie tkwią- nie dają się wyciągnąć.
(Różne to ręce naciągają cięciwę, ale najgorliwszy strzelec to Nemo, kto by w to kiedyś uwierzył?
Zabił w sobie siebie i teraz chce zabić mnie).
Szukam antidotum na ten jad i chce mi się płakać z bólu i z bezsilności.
Ale nie płaczę, tylko wykrzywiam usta w drugą stronę i  staram się śmiać.
Tak! Śmieję się ze wszystkiego, łamię tabu i śmieję się bezczelnie,
również i  tam gdzie śmiać się nie wolno.
Mnie wolno, dałam sobie wolne od konwenansów.
Każdy ma swój sposób na (prze)życie, ja się śmieję.
Śmieję się, więc jestem.
Śmieję się, bo inaczej nie wytrzymam tych nieszczęść wokół mnie.
„Ból nie po to jest, by przysparzać ci smutku, pamiętaj.
Ludzie tu właśnie przegapiają wszystko…
Ten ból ma uczynić cię bardziej czujnym.
Człowiek staje się czujny tylko wtedy, gdy strzała wnika głęboko w serce i rani”.

Tyle przeczytanych słów, mądrości, wskazówek, a człowiek Li i tak jest ślepy, głuchy i nierozumny.
Ciągle coś przeocza, zapomina o ważnościach, gubi uczucia, lekceważy sygnały,
niby taki mądry, a przecież taki głupi, zupełnie nie czujny.
A życie mija.
… nic, tylko się z tej własnej głupoty śmiać, śmiać, śmiać, śmiać.
No to śmiejmy się.
Li
* Cytat z Osho.

Advertisements

6 odpowiedzi na „Chwilowo zdradziłam Leca.

  1. nifkoska pisze:

    …gdybyśmy uczyli się na błędach i mądrzeli z wiekiem, bylibyśmy nieśmiertelni? Może? I życie by nas, tych mądrych i przygotowanych, w końcu nudziło śmiertelnie?
    Pozdrawiam ciepło.

  2. Asia pisze:

    Och Li, jak ja Cię dobrze rozumiem….ale to już pisałam. Ja na jad mam muzykę, która się sączy przez słuchawki. Ostatnio Crowded House katuje i to jedną piosenkę bardzo starą:) https://www.youtube.com/watch?v=J9gKyRmic20 Ale i ja do najmłodszych nie należę;)
    Szkoda, żem ja w stolicy bo byśmy mołdawskie winko wypiły i kilku osobom dupę obrobiły;)
    A propos dup a co za tym idzie facetów. Ostatnio, aby się odmóżdżyć po licznych odbytych delegacjach przeczytałam „Pokolenie Ikea”. No masakra ale coś w tym niestety jest;)
    Pozdrawiam, Asia

  3. statler waldorf pisze:

    Osho? …
    „Zawsze pamiętaj, by przyhamować; nie osiągaj żadnego ekstremum. Trochę naiwności i trochę mądrości jest w porządku, a właściwa kombinacja czyni cię Buddą”
    Jedyny ulubiony. Zwłaszcza pierwsza część. I druga bardziej.

  4. Ania pisze:

    Współczuję przeciwności losu, przesyłam netowo wsparcie, bo tylko tak mogę ale zycze dobra i radości, oby było lepiej a źli ludzie poszli precz.

  5. patrasova pisze:

    ach ten Nemo, taki niby mądry a jednak – nie wie, ze karma zawsze wraca?:-))))
    a Ty się tam trzymaj!!!

%d bloggers like this: