Przedsylwestrowy brak entuzjazmu.

Popieram powszechne stanowisko, że rok 2016 był do niczego.
I nawet skończyć się nie chce z honorem i odrobiną sympatii do mnie.
Kłębi się we mnie wiele gwałtownych uczuć i to tego rodzaju,
co w pojedynkę potrafią zdemolować człowieka od środka,
a połączone razem są jak gejzer, tuż-tuż przed wybuchem.
Nie pomaga mi jutrzejszy powrót Karolci do Anglii.
Nie pomaga mi zrujnowanie planów sylwestrowych na Mazurach,
w dodatku nie cierpię Sylwestra, więc cierpię podwójnie.
Chciałam być przy ognisku pod gwiazdami, ale los sobie ze mnie zakpił
i będę na prywatce w Krakowie.
I muszę wynieść się z domu na całą noc-
Gusia organizuje imprezę, ot los liberalnej matki.
A najchętniej nie wyszłabym z łóżka.
Łogólnie jestem niescęśliwa.
I od tego mam bloga by sobie ponarzekać.
A co u Was?
Równie beznadziejnie czy gorzej?
Nic tak przecież nie poprawia nastroju,
niż świadomość, że inni mają gorzej;-)
Li.

Reklamy

11 Responses to Przedsylwestrowy brak entuzjazmu.

  1. eulalia87 pisze:

    zawsze można wynająć pokój w zacisznym pensjonacie i pójść spać… a jeśli Kraków nie trendy, zapraszam do mnie, do Poznania :)

  2. aniam11 pisze:

    Rok ten ma swoje za uszami, ale jednak przyniósł mi sporo dobrego. Złego słowa mu nie powiem, wszak trwa jeszcze i może podsłuchuje :)

  3. marula pisze:

    To był świetny rok – dopisał wspaniałym zdrowiem, rewelacyjną wycieczką z mężusiem do Szwajcarii i Francji ( ach, ta linówka na Mont Blanc!), baaardzo udanym remontem łazienki i różnymi fajnymi zakupami ciuchowymi, np. butami Emu i czarnym szykownym szynelem.
    Czego i wszystkim czytaczom życzę! :)

  4. Beem pisze:

    U mnie dużo gorzej, nie zamieniłabyś się.

  5. Basia pisze:

    Li! Jak dobrze, że znowu tu jesteś! A wszelkie imprezy poprzedzone brakiem entuzjazmu okazują się zazwyczaj bardzo udane! W Sylwestra przy ognisku pod mroźnym niebem zamarzało nam wino w szklankach, tak , ze nie masz czego żałować:) Czekam na ten dzień/noc z entuzjazmem:) , bo dołączy do nas cudna Pola, a tyle miłości i zachwytu w oczach na mój widok nie widziałam od lat u żadnego faceta:) nie wiedziałam, ze wnuczka może dać mi tryle szczęścia:) (a wytańczyć się idę 7 :)

  6. Kasia pisze:

    Rok kończę z tymi samymi planami, celami, pragnieniami co 365 dni temu, tyle, że tak jakby jeszcze bardziej niespełnionymi…Marazm w życiu osobistym, życie zawodowe, choć satysfakcjonujące, coraz bardziej niepewne. Kilka lat wmawiania sobie, że facet do pełni szczęścia nie jest potrzebny, nie przynosi skutku.Z drugiej strony dobrze , że jest ten ten magiczny 1 stycznia.Zawsze to jakaś nadzieja, że jednak to będzie mój czas, a za zakrętem czekać będzie na mnie nowa ja: chudsza o 10 kg, bardziej uśmiechnięta,u boku jakiegoś bystrego przystojniaka obowiązkowo czytającego w moich myślach;) Ech Li… Popieram przedmówczynię, dobrze , że jesteś, bądż i pisz!;)

  7. Asia pisze:

    Droga Li a ja nie będę się „chwalic” co u mnie było „wspanialego”. Mam jedno postanowienie na przyszły rok bo resztę kontynuuje od zeszłego. Więcej uśmiechu i pogodnej twarzy dla otaczających mnie ludzi. Dla tych na co dzień i tych na ulicy. Słowo „miłego dnia” dla ekspedientki działa cuda. Parę słów na temat niesfornych psów z przypadkowo spotkana osoba na spacerze z czworonogiem wywołuje uśmiech na twarzy. Kilka miłych spojrzeń i posłany uśmiech do ludzi w zatłoczonym autobusie to balsam na ciało. Wiem co mówię bo to stosuje. Kto pamięta jeszcze ESD z książki Musierowicz Kwiat kalafiora ten wie o czym mowie:) Tego sobie; Tobie Li i wszystkim życzę. Pozdrawiam Asia;)

    • aga pisze:

      Tak stanowczo za rzadko Eksperymentalny Sygnał Dobra posyłamy w świat. Mam już postanowienie noworoczne – zasypywać wszystkich ESD a nuż będzie lepiej:D Szczęścia i Zdrowia dla wszystkich w Nowym Roku:)

  8. Joanna pisze:

    A do mnie od kilku ładnych lat nie przemawia wyjątkowość tego wieczoru.Fakt,spędzam czas w miłym towarzystwie chyba przyjaciół,ale,, bez zaciągania”.I jako Krakowianka in spe uśmiecham się na myśl porannego powrotu przez ciche miasto do swojej przystani
    Pozdrawiam

%d blogerów lubi to: