I cóż, że do Olsztyna…?

Jadę dziś do Olsztyna.
Ze względów zawodowych dopiero popołudniu.
Robi mi się słabo na samą myśl,
a co dopiero będzie w aucie w trakcie jazdy…
Nie chce mi się tak, że aż nie chce mi się o tym pisać.
Wracam jutro, w sobotę zahibernuję się w łóżku
i nie wyjdę z niego do niedzieli.
Taki mam plan i choć jest wątły,
to trzymam się go jak demokracji.
Milszego dla Was!
Li.

Reklamy

7 Responses to I cóż, że do Olsztyna…?

  1. _wiewiorka pisze:

    Włącz w samochodzie słuchowisko „Ojciec chrzestny” z Gajosem w roli Dona Corleone, nawet nie dostrzeżesz kiedy droga upłynie.

  2. elw pisze:

    może pomyśl, że jedziesz na randkę do Olsztyna :)

  3. Licencja pisze:

    Na randkę? To akurat działa zniechęcająco:))

  4. elw pisze:

    Dobra to spróbujmy inaczej, pomyśl, że sprawa którą musisz załatwić w Olsztynie spowoduje, że Twoje zasoby finansowe pójdą do góry i będziesz mogła sprawić sobie małą przyjemność, bo reszta pójdzie na zakup letniego domu w Hiszpanii :)

  5. Basia pisze:

    W taką pogodę ruszyłabym pociągiem:) To opowiem z ostatniego piątku- moje Dziecię wyruszyło do Gdańska, bo klient był uprzejmy tam wejść w konflikt , z bólami wstało o piątej, żeby pociągiem w trzy godziny…bo na 12 trzeba było…a w sądzie alarm bombowy…zanim posprawdzali, to sprawa spadła z wokandy…i całe zrywanie się o świcie na nic:( Życzę więc, żeby Twoja wyprawa miała owocny finał:)

  6. 34 minuty pisze:

    UUUUUU ja jestem w Olsztynie :) Nie taki straszny Olsztyn, jak jego ulice :)

  7. realka pisze:

    Rada sporo spóźniona, ale teraz do Olsztyna to polecam pociąg. Krócej niż autem i można poczytać w trakcie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: