Szuflada Agi i jej wpływ na pogrom moich moli.

szuflada a.
-Jak jestem zła, to sprzątam- powiedziała mi dziś B.,
której najbardziej na świecie zazdroszczę idealnego porządku w domu.
Idealnego, zaprawdę powiadam Wam, i-de-al-ne-go.
Musi być zła bez przerwy, bo u niej nie ma ani grama kurzu,
ani jednej niepotrzebnej rzeczy,
w garderobach jest jak w katalogu,
a w łazience, to już szkoda mówić.
Dlaczego, pytam z rozpaczą, dlaczego jednym się udaje,
a drugim- takim jak ja, nie?
Kocham porządek, a tak trudno jest mi go utrzymać.
Jestem porządkowym nieudacznikiem.
***
Na początku lipca byłam we Wrocławiu i nocowałam u Agi.
Widok jej szuflady z przyprawami doprowadził mnie prawie do łez.
(Powysyłałam zdjęcie do znanych mi nieperfekcyjnych gospodyń domowych.
A niech je szlag trafia, jak i mnie trafił:)
Wróciłam do domu bardzo zainspirowana.
Pewnego wakacyjnego popołudnia wzięłam się za kuchenne szuflady,
wyrzuciłam połowę ich zawartości,
zamordowałam zadomowione mole,
poukładałam alfabetycznie przyprawy,
byłam z siebie taka dumna!
Dziś szukałam majeranku,
długo szukałam,
znalazłam,
był pod „C”.
***
Obserwuję Szarego,  mojego dziewięciokilowego kocura.
Właśnie się obudził i leniwie przemieszcza z kanapy do miski.
Każdy krok jego cudownych, miękkich kocich łapek,
to kupka srebrnej sierści na niedawno odkurzonej podłodze.
(Nie ma to jednak żadnego związku z bałaganem w szufladach,
nie ma co się łudzić).
Zaraz pójdzie do kuwety i na tych cudownych łapkach
rozniesie żwirek po całym domu.
(Nadal jednak nie mogę znaleźć związku z bałaganem w szufladzie…)
***
A jak już zacznę sprzątać porządnie, wytoczę wielkie działa,
to nagle tracę rozpęd, ochotę i…
…wiadomo co:))
Li.

Reklamy

10 Responses to Szuflada Agi i jej wpływ na pogrom moich moli.

  1. Basia pisze:

    W przyprawach mam największy zamęt:) ale dzięki temu potrawy mają urozmaicony smak, bo jak szukam , a nie znajdę, to dodaję coś innego:) a kocie kłaczki są uzupełnieniem domowego ogniska:)

    • Li pisze:

      Z tymi przyprawami to świetny pomysł! Po co ja szukam tej konkretnej, skoro można poszaleć i użyć innej? :)
      Kocie kłaczki? Przy mojej kociej czwórce to już nie są kłaczki, a dywan z sierści! Plus runo psa… Ale coś za coś. Gdy taki rozsiewacz sierści kładzie mi się na piersi (zostawiając ślady, oczywiście) i zaczyna mruczeć, to odpływam i mam w nosie porządki.

  2. Aśka pisze:

    Fajnie, że wróciłaś Li :-)
    Lubię Twoje spojrzenie na świat.
    A co by Ci się trzódka zgadzała mogę podesłać moją Młodą, bo już drugi rok będzie zamieszkiwać w Krk. A ja – wstyd się przyznać – przez cały pierwszy rok odwiedziłam ją dwa razy……
    Buziak

  3. Stały pisze:

    Nudne kobiety mają nieskazitelne domy, więc chyba nie musisz być smutna 😉

  4. Stały pisze:

    Z powodu swojej nieidealnosci.

  5. Stały pisze:

    Człowiek się stara delikatnie komplement powiedzieć A tu na każdym kroku kontra, ech…..😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: