Spokojny ogród w centrum Starego Miasta.

ogród2
Ogród jest tylko nasz.
Króluje w nim stary orzech obrośnięty bluszczem.
Orzech to egoista, mało co urośnie w jego pobliżu.

Ogród1
Największą ozdobą ogrodu są trzy koty- Mecenas, Zezuś i Bandyta.

ogród9
Koty mieszkają w piwnicy posesji za murem,
ich Pani jest nawet prawdziwą hrabiną,
ale nie dba o swoje zwierzaki.
Mamy więc na stanie dochodzące stado,
które codziennie
(z sobotami, niedzielami i wszelkimi świętami!)
czeka na moje przyjście
z pyszczkami przyciśniętymi do szyby,
jestem bowiem ich jedyną karmicielką.
Pani hrabina uważa, że koty wykarmią się same (piwnicznymi szczurami),
nawiasem mówiąc trudno odmówić jej racji,
skoro załatwiły sobie stołówkę u mnie-
i tak już dzień w dzień od dwóch lat.
Koty na początku bardzo nieufne,
teraz wskakują bez pardonu przez okno,
moszczą się na kancelaryjnych fotelach
i bardzo im się to podoba.

ogród3

Ściana budynku jest godnie zapyziała, jak to w Krakowie.

ogród6

Kawa pita w ogrodzie ma magiczną moc-zatrzymuje na chwilę czas. Uwielbiam to!

ogród5

ogród4

ogród11

Mecenas uwielbia leżeć na ciepłym kamieniu, wyluzowany prawda?

Li.

Reklamy

13 Responses to Spokojny ogród w centrum Starego Miasta.

  1. AKoss pisze:

    jak Cie odwiedzilismy w kancelarii wieki temu to ogrodu nie pokazalas :(

  2. redmercedes pisze:

    Ach ten Krakow! <3 jak go nie kochac…

  3. Przypomina mi to trochę włoskie klimaty 😊 Cudnie. Pozdrawiam serdecznie.

  4. Gosiek z UK pisze:

    Mecenas wie co robi :) bierz z niego przykład i łap słońce :))

  5. JolkaM pisze:

    Zapyziała ściana, zapyziała hrabina… Niezapyziałe koty i Ty!
    Że tak w nawiązaniu. ;)

    Oraz potwierdzam kawę w ogrodzie, czyli w bezczasie.

  6. Gosia pisze:

    Ach, jak we Włoszech, gdzie zapyziałe mury są najpiekniejsze na świecie! Koty upasłaś cudownie, widać, że mają u ciebie swój raj!

  7. Piękne i takie spokojne miejsce. Nowo posadzone hortensje za kilka lat będą prawdziwą ozdobą ogrodu.

%d blogerów lubi to: