Mija, nieubłaganie mija.

Brakuje mi czasu, jak zrobię jedno, to nie tykam drugiego,
trzecie i czwarte też leży. Jak żyć? I kiedy żyć?
Wszystko robię w pośpiechu, nie piję już rano kawy na tarasie,
tylko piję ją po drodze do pracy, idąc z kubkiem w ręce.
Świat zwariował, a ja wariuję razem z nim.
Żyję nie tak jak chcę, a chcę przecież tylko dolce far niente.

Jestem zwyczajnie zmęczona.
Zmęczenie mnie kocha miłością zaborczą- a to mocno ściśnie moje gardło,
a to połomocze w sercu, a to skurczy mi łydki brakiem magnezu.
Czuję je przy sobie, na sobie i w sobie.
Wnika wszędzie, jak wyszkolony na Kamasutrze nienasycony kochanek.
Patrzę w lustro i widzę jak rzeźbi mi twarz.

Dlatego jutro wyjeżdżam.
Boję się, bo dawno nie wyjeżdżałam na całe dwa tygodnie.
Nie wiem, jak dam sobie radę bez pracy, wibrującego telefonu,
mimo wszystko uporządkowanego chaosu, niespodziewanych zdarzeń,
dramatycznych zwrotów akcji, komedii małżeńskich i stresu.
Mam zamiar spróbować pobyć na „prawdziwych wakacjach”,
gdzie słońce, ocean, palmy i 15 zł za minutę rozmowy.
Zabieram książki i moje dziewczyny.
(Oby jednak nie trafił mnie szlag.
Dla mnie wakacje to zimny łokieć, piasek w zębach, przygody i droga).

Tydzień temu wróciłam z Abruzji, byłam z Gusią i Karolcią,
cztery dni jeżdzenia po włoskiej prowincji,
po Apeninach, po Via Adriatica, było cudnie!!!
Pusto, bezludnie, klimatycznie.
Zobaczcie zdjęcia na Instagramie:
https://www.instagram.com/futurelennon/
https://www.instagram.com/ilikemyteaquitemilky/

Li.

6 Responses to Mija, nieubłaganie mija.

  1. Aśka pisze:

    Niestety zmęczenie i pędzący czas dotyka chyba nas wszystkich.
    Mnie osobiście wpędza w depresję, słyszę tykanie zegara, starość puka do drzwi……ehhhhhhh :-(

  2. Danuta pisze:

    Udanego wypoczynku :)!

  3. kaja pisze:

    Piękne, radosne zdjęcia, miło znowu Cię czytać, pozdr. :)

  4. Polaczka pisze:

    Pozdrawiam mocno. Odpoczywaj i dbaj o siebie. Życie jest tylko jedno.

  5. elw pisze:

    Zgłębiłam insta córek i nie mogę uwierzyć, że Te Dzieci nas już dawno wyparły, mają naszą młodość i świat u swych stóp. No cóż taka kolej rzeczy, to się musiało w końcu stać….Idę otrzepać się z szoku, że jestem stara już (boszeeee napisałam to!!!). Stara zmieniam na dojrzała.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: