Czarny humor w najlepszym wydaniu.

Kara została uśpiona i postanowiłyśmy poddać ją indywidualnej kremacji, tak by urna z prochami (dostarczona przez kuriera), mogła spocząć w ogrodzie (wersja forsowana przez Karolcię, by urna z Karą stała na komodzie jakoś do mnie nie przemawia. Wystarczy przecież jeden ruch kociego ogona i…)

Zgodnie z umową, kremacja miała nastąpić w ciągu kilku dni.

Zniecierpliwiona długim oczekiwaniem na informację, dzwonię do przedstawiciela Animal-Parku:

-Dzień dobry, czy może mi Pan powiedzieć, kiedy nareszcie zostanie skremowany mój pies? Moje córki rozpaczają, że marznie w chłodni (co będę tłumaczyć, że córki dorosłe)

– Dzień dobry, dzień dobry, to proszę uspokoić córeczki, że piesek będzie skremowany jutro i będzie mu już bardzo cieplutko.

No padłam!

Li.

One Response to Czarny humor w najlepszym wydaniu.

  1. Basia pisze:

    No czarny…nie da się ukryć…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: