Niedieta

W skany trzeba klikać, żeby je powiększyć.

Opiszę każdy z nich, ale najpierw tytułem przypomnienia,
podaję główne zasady:
1. Je się cztery główne posiłki plus przekąski.
Nie wolno dopuścić do uczucia głodu.
2. minimalna przerwa pomiędzy posiłkami powinna wynosić 3 godziny, maksymalna 4,5 godzin.
3. do każdego posiłku można jeść ile chcesz warzyw,
które nie wchodzą do bilansu energetycznego,
pod warunkiem jednakże że nie są nasionami strączkowymi
(groch, fasola, groszek cukrowy, soja, ciecierzyca)
lub kukurydzą.
4. Spalanie tłuszczu powoduje odpowiednia kombinacja węglowodanów złożonych i chudego białka,
dlatego tak ważne jest ważenie produktów.
Warzywa w tej niediecie
traktowane są wyłącznie jako wypełniacz, powodujący sytość.
Nie można nimi zastąpić żadnego głównego posiłku,
ale mogą być samodzielną przekąską pomiędzy posiłkami.
Pamiętajcie- każdy z czterech głównych posiłków musi być kombinacją węglowodanów złożonych i chudego białka.
5. Pierwszy posiłek trzeba zjeść w ciągu godziny
od obudzenia się i nie później niż o ósmej rano
(szlag by to trafił:)),
a to po to, by pobudzić metabolizm do działania.
6. Ostatni posiłek można zjeść na 2-3 godziny przed snem
i to jest cudowne,
bo oto znika mój najgorszy koszmar,
czyli jedzenie tylko do godziny 18-tej.
Tadam… idę spać o drugiej w nocy, jem sałatkę o północy!
7. Inne zasady, np. co do napojów wyczytacie na skanach.
Mleka można wypić do 350 ml na dobę,
skrupulatnie odmierzam do moich licznych latte.
Ale jest to prawie 1,5 szklanki!
Więc nie tak mało, uffff…
Mleko może mieć maksymalnie 2% tłuszczu.
8. Jest to dieta niskotłuszczowa,
ale obowiązkowo codziennie trzeba zjeść 3 łyżeczki do herbaty oleju lub oliwy- albo do podsmażenia,
albo do sałatek.
Używam oleju lnianego, dyniowego,wybór jest ogromny.
Nie wolno o tym zapomnieć!
To ważne i dla urody:)

1. Na pierwszym skanie jest rozpiska, bardzo ważna rozpiska.
ŚNIADANIE: do 210 kcal,
czyli 70 g węglowodanów złożonych i 40 g białka.
Duża bułka graham (jak przekracza 70 g wydłubuję ośródkę)
i biały ser lub chuda wędlina. Na to ile się chce, może być nawet piramida warzyw, kiełków, korniszonów.
Pieczywo musi być bez ziaren (są bardzo kaloryczne).
70 g pieczywa można zamienić na 40 g płatków owsianych górskich,
lub 50 g ryżu, kaszy, makaronu ważonego w postaci suchej,
przed ugotowaniem.
Takie same zasady dotyczą pozostałych posiłków, myślę ze na skanie są czytelne, jakby co, to pytajcie.

wp-file-dieta (1)

Na drugim i trzecim skanie są propozycje menu,
traktuję je jako pewne ramy,
ale chyba jeszcze nigdy nie trzymałam się ich ściśle.
Wolę wymyślać sama, wtedy nie jest nudno.

wp-file-dieta (2)
wp-file-dieta (3)

Czwarta i piąta strona są bardzo ważna,
(o dziwo zakazane jest pieczywo chrupkie).
wp-file-dieta (4)
wp-file-dieta (5)

Zupy to genialny wynalazek,
kto nie ma, niech zaopatrzy się w blender
i zaczyna gotować zupy kremy.
Zmiksowane brokuły smakują jakoś inaczej:)
Wypity kubek ciepłej zupy nie wchodzi o bilansu energetycznego,
a daje poczucie psychicznej sytości.
Ale nigdy nie dodaję do zup kostek rosołowych,
i bez odchudzania jestem im przeciwna.

wp-file-dieta (6)
wp-file-dieta (7)

Na razie tyle, będę uzupełniać na bieżąco.
Mam pomysł-wrzucajcie w komentarze swoje przepisy,
zrobię z nich osobną zakładkę
(no dobra, Krzyś zrobi),
Ja sama mam parę żelaznych hitów
węglowodanowo-białkowo-warzywnych, a naprawdę pysznych.
To nie jest dieta, to inny sposób odchudzania, niedieta!
Do 2 marca 2013-go do dnia dzisiejszego, tj. 11 kwietnia 2013-go roku schudłam 6, 5 kg, już jest to widoczne.
Nie głodzę się, przestrzegam jedynie godzin posiłków,
jem nawet jak nie czuję głodu,
ale dzięki temu nie mam skoków cukru
i zupełnie nie mam ochoty na słodycze
(no dobra, mam dużo mniejszą niż do tej pory:))
Koniecznie kupcie sobie kwasy tłuszczowe Omega 3!

Piszcie pytania, piszcie przepisy,
ja na głównego bloga wrzucę przepis na super sałatkę,
która jest z węglowodanami i białkiem,
może więc być głównym posiłkiem.
Ale nie teraz.
Teraz zabieram się za śniadanie!
Powodzenia, jestem najlepszym przykładem,
że każdemu może się udać
(tfu przez lewe ramię, żeby nie zapeszyć).

60 Responses to Niedieta

  1. Ona pisze:

    DZIĘKUJĘ za skany.

  2. Joanna pisze:

    Bardzo dziękuję, zobaczymy czy zadziała. Dotychczas nic nie działało, nawet dietetyczka (ale nie lekarz) się poddała, dodam że wsie hormony mam w porządku ;-)
    Powodzenia

    Joanna

  3. Klarysa pisze:

    Bardzo dziękuję!

  4. joanna pisze:

    Dziękuję bardzo. Niedieta wygląda na bardzo przyjemną, nawet dla łakomczucha.Jestem ciekawa jak będzie działała w takim dziwnym przypadku jak mój. Otóż nie mam nadwagi ( ważę 54 kg przy wzroście 1,67) ale jestem tak drobnej budowy, że mam zdecydowany nadmiar ciała i sylwetka wygląda już na zaokrągloną.

  5. casablanca pisze:

    Serdeczne dzięki! Klamka zapadła, dzisiaj wieczorem robię domową naradę i od poniedziałku zaczynam.
    Jeżeli ktoś ma ochotę na przepis na domowy chleb razowy- mogę wrzucić.
    Upiekłam pierwszy raz trzy miesiące temu i nikt nie chce już innego.
    Idealny do niediety…

  6. aLusia pisze:

    a jak ktoś nie lubi mięsa, to czym ma zastąpić jego straszne ilości? jajka wolno tylko 4….. swoją drogą ciekawe dlaczego – nowe badania pozwalają jeść ich więcej, więc nie ze względu na cholesterol….

    • Li pisze:

      Ula, masz przecież zamienniki mięsa- soję, groch, fasolę, soczewicę, cieciorkę!

      Jajka uwielbiam i jem je częściej. Ja aż tak ściśle się nie trzymam, trzymam się w ramach:D

    • aLusia pisze:

      niby fakt…. już widzę oczami wyobraźni jak mieszam cieciorkę z grochem w wielkim garze…. :):)

  7. Chmurka pisze:

    Dziękuje stokrotnie.

  8. ola pisze:

    Pierwszy dzień poszedł gładko, oprócz jedzenia tak rano i kolacji mi się nie chciało w ogóle, Sałatę za to żrę pomiędzy z wodno-oleistym (3 łyżeczki) winegretem z łychą musztardy francuskiej. Przegryzać te ziarenka gorczycy uwielbiam! Moja starsza córka stwierdziła, że będzie jeść to co ja, bo to zwyczajnie zdrowe jedzenie jest i do tego pyszne. Hm, oby. Mam silna wolę bardzo na minusie. I pytanie mam kolejne, przepraszam, że Cię męczę. Sałatę lodową bardzo lubię z wysmażonymi na czipsy plasterkami szynki parmeńskiej. One niby są przeźroczyste i wysmażone, ale nie wiem.

  9. Izabela pisze:

    Dziękuję!!!Poważne kłopoty żołądkowe na razie każą mi tylko rozkoszować się czytaniem ale dieta super ( a mam ich za sobą wiele!!!)

  10. pat pisze:

    i, a jak sie nie jadalo kolacji nigdy to teraz trzeba polubic i jesc?

    • Li pisze:

      musisz jeść kolację, bo będzie mieć za długą przerwę między posiłkami, a wtedy organizm przełącza się na opcję: gromadź!
      Tu chodzi o to, by częstym jedzeniem oszukać organizm, by nie był nastawiony na gromadzenie zapasów- po co, skoro wszystko dostaje na czas? :)

    • pat pisze:

      li, tlumaczysz lepiej niz moja dietetyczka, ktora nic nie tlumaczyla stad efektow ze mna nie miala ;)

  11. kreska7 pisze:

    a czy można określić ilość ugotowanej kaszy, ryżu – czy to będzie 80g czy 100g?
    trudno mi gotując dla rodziny gotowac sobie osobno 50g ;)

    a i zaczęłam włąśnie dziś!!

    • Li pisze:

      Kreska, ale 50 g to jest pół woreczka. Jak zjesz parę ziarenek więcej, to nic się nie stanie:)
      Albo zrób eksperyment- ugotuj osobno 50 g i zważ je po ugotowaniu. Będziesz już wiedzieć ile waży w stanie ugotowanym :)

    • kreska7 pisze:

      W woreczkach to prościazna, ale niektóre kasze – jaglana czy pęczak gotuję sypkie. ok zostaje metoda spróbować po razie ugotować 50g i zważyć po ugotowaniu – z makaronami głównie. :)

  12. murmle pisze:

    Wydrukowałam sobie niedietowe zapiski i o ile pierwsze 3 strony ok, to pozostałe 4 są kompletnie nieczytelne, ratuj Li.

  13. Ania pisze:

    Podaję przepis na super szybką w przygotowaniu i wg. mnie BARDZO smaczną sałatkę:

    sałata
    mała puszka tuńczyka w oliwie
    pomidor , na drobno
    troszkę cebuli, na drobno
    kapary (1 łyżka)

    Całość wymieszać, skropić odrobiną oliwy z oliwek i zajadać :)
    Początkowo doprawiałam solą i pieprzem, ale teraz już marynowane kapary wystarczają jako doprawienie.
    Używam zazwyczaj bardzo popularnej tutaj sałaty rzymskiej, ale można zastąpić jakąkolwiek.

    Gratuluję utraty 6 kg!

  14. EB pisze:

    Witajcie!
    Od dzisiaj jestem na niediecie ;) Czy można pić wodę z cytryną? czy cytrynę należy traktować jako część z dozwolonych 200g owoców?

  15. agnieszka pisze:

    Dziękuję za skany. Małżonek mój jakoś krzywo na nie patrzy, ale wyjścia nie ma… Poloneza czas zacząć… Na osłodę mamy tylko tulipany z Kleparza.
    Pozdrawiam
    Agnieszka

  16. Em. pisze:

    Mała uwaga merytoryczna do niediety – zanim skopiujecie czyjąś dietę miejcie na uwadze kilka spraw.
    Wartości odżywcze ustala się indywidualnie, żeby nie zrobić sobie kuku.
    Kalorie na poziomie 1450 – to bardzo nisko, przeważnie poniżej zapotrzebowania organizmu na ‚oddychanie’. Polecam sprawdzić hasło „podstawowa przemiana materii” i co się dzieje z organizmem przy zejściu poniżej niezbędnej ilości kcal. Takie ekscesy tylko pod kontrolą lekarza – i na krótką metę, bo mogą narobić solidnego bałaganu w organizmie (a zamiast utraty tłuszczu, spowodować utratę mięśni, wzrost poziomu cholesterolu – bo organizm zjada sam siebie…)
    15g tłuszczu dziennie – to skandalicznie nisko dla kobiecego układu hormonalnego. Jeżeli którejś po jakimś czasie stosowania diety zaniknie okres – brak tłuszczu winien. Od tłuszczu się nie tyje, tyje się od węglowodanów prostych.

    • Li pisze:

      Em. ,ale tego tłuszczu jest więcej- w mleku, kefirach, jogurcie, w mięsie też przecież jest- chodzi o to, żeby nie było go za dużo.
      15 jest tylko oliwy.

    • Em. pisze:

      Owszem – dochodzi tłuszcz z jedzenia, chociaż w chudych produktach wiele go nie ma. Nie neguję Twojej diety, obliczonej dla Ciebie.
      Jedynie zauważam, że osoby kopiujące Twoją dietę powinny zwrócić uwagę na wymienione kwestie. Nasz organizm jest cwany i pamiętliwy. Nie wybacza głodówek, a kobiecy układ hormonalny wariuje od niskiej ilości tłuszczu. Słowem – wartości makroskładników odżywczych trzeba przeliczyć pod siebie i na tej pdst. zmodyfikować wagę produktów w jadłospisie.

  17. EB pisze:

    Dieta 1400kcal to wcale nie tak mało dla osoby będącej na redukcji. Poza tym w ogólnym bilansie nie są ujęte warzywa, które przecież mają swoją kaloryczność.
    Jestem świeżo po lekturze książki dla biegaczy, w której zalecenia dotyczące diety są bardzo podobne do tej podanej przez Li. Żeby spalać tłuszcz nie należy dopuścić do spalania glikogenu z mięśni, jak się dzieje podczas diety nisko węglowodanowej, stąd dieta bogata w węglowodany złożone wydaje się najrozsądniejsza.
    Cytując za J. Galloway: „Kiedy jesz pokarm, który zawiera tłuszcz, to równie dobrze mogłabyś wpakować ten tłuszcz do strzykawki i wstrzyknąć go sobie w brzuch albo w uda. Gram zjedzonego tłuszczu to gram zmagazynowany w Twoim organizmie.”
    Jestem po diecie wysokobiałkowej, na której schudłam 28kg. Utrzymywałam stałą wagę przez prawie 3 lata!!!!, z niewielkimi odchyleniami o max. 2-5kg. W tym czasie intensywnie ćwiczyłam do czasu aż totalnie się przetrenowałam i… w ciągu ostatniego miesiąca przytyłam 15kg!!!! Rzuciłam się na cukry proste, przestałam trenować, przyrost wagi był zatrważający a moje samopoczucie osiągnęło najniższe możliwe rejestry, pojawił się brak motywacji i depresja. Kompletnie nie potrafiłam się odnaleźć i zacząć coś ze sobą robić na nowo. Próbuję jeszcze raz, tym razem z Li ;)

    • Em. pisze:

      EB – 1400 to jest i dużo, i mało. Zależy dla kogo. Warzyw zielonych nie liczy się do bilansu – to sama woda. Poza tym zdaję się, że podobnie jak białko maja ujemny bilans kaloryczny. Diety Low Carb i Low Fat mają swoje konkretne zastosowania – chociażby u sportowców. Pani Galloway strzeliła lekką bzdurę – chyba, że dalej dopisała, że miała na myśli tłuszcze trans w połączeniu z cukrami prostymi. Obrastamy w tłuszcz przez nadmiar cukrów prostych – nabawiamy się insulinooporności. Z kolei od za małej liczby kcal wzrasta kortyzol, a ten powoduje gromadzenie tłuszczu w okolicach brzucha.
      Co do diety Li – ogólnie mam pewne zastrzeżenia związane z wykluczonymi pokarmami, ale rozumiem, że wyklucza je zawartość tłuszczu. Ogólnie odżywiając się po prostu zdrowo, wystarczy wyrzucić z jadłospisu produkty przetworzone, białe pieczywo, białe makarony, cukier. Dla zdrowia nie kupować sklepowych wędlin, czy bułeczek o bliżej nieokreślonym składzie. Dobre pieczywo ma trzy składniki – mąkę, wodę i sól.

      I jeszcze o tłuszczu – jem łącznie (z uwzględnieniem jedzenia) ok. 80-100gram dziennie. Ilość węglowodanów i białka, a tym samym kalorii – zależy od stopnia aktywności fizycznej w danym czasie (są miesiące, kiedy w ogóle nie ćwiczę, są takie, gdy ćwiczę ze 3 razy w tyg, nie ma reguły). Moje minimum to 2000kcal. Na 1800 i umiarkowanej aktywności chudnę. Dla sylwetki ćwiczę tak, żeby budować mięśnie. Jeżeli czasami biegam – to tylko dla radochy i dorzucam węgli, żeby nie palić mięśni. Redukowałam się 6 lat temu – poszło naście kg. Ale to tylko cyferki. Przez 6 lat stoją w miejscu (nie licząc naturalnych wachnięć +-2kg). Zmieniło się ciało – więcej mięśni, mniej tłuszczu, jędrniej. Jem, nie tyje, nie ograniczam niczego poza cukrem, białą mąką, przetworzonym jedzeniem.

    • Li pisze:

      Dziewczyny, dzięki za cenne uwagi!

  18. Ania pisze:

    Często zaglądam na bloga, założonego przez kobietę, która odchudzała męża. Nie wiem czy tak po prostu mogę tutaj wkleić link? To blog znany, publiczny. Mnóstwo fantastycznych przepisów nie tylko na chude mięso ale i na wspaniałe zupy, kremowane za pomocą miksera…no i zdrowe węgle…

  19. Li pisze:

    Ma fajny przepis na sałatkę, która może zastąpić jeden posiłek, bo ma w sobie węglowodany złożone i białko:
    Kilka sztuk ugotowanej marchewki, tyle samo ugotowanego korzenia pietruszki, dużo posiekanej cebuli, kilka ogórków kiszonych, fasola Jasiek w ilości odpowiedniej wg diety (zważona przed gotowaniem), sos vinaigret (nie więcej niż trzy łyżeczki oliwy), a na koniec posypać grzankami zrobionymi z bułki razowej (70 g).
    Jest pyszna, sycąca i inna.

    • aLusia pisze:

      ale pietruszkę można wywalić? pietruszka jest.. no dobra, nie lubię :) a jak się ma gotowana marchewka do teorii, że ma wysoki indeks glikemiczny i nie sprzyja odchudzaniu? (w co ciężko mi uwierzyć, ale podobno tak jest..)

    • Li pisze:

      Wiesz co aLusia, ja daję więcej korzenia pietruszki, bo uwielbiam, a z marchewką nie przesadzam, bo gotowana ma cukier. Zamiast` marchewki możesz dać brokuły, tez będzie pyszna.

    • aLusia pisze:

      ha! brokuł dobry na wszystko :) a ponieważ sezon się zaczyna spróbuję z czasem i ze szparagami :)

  20. choucas pisze:

    Czesc, ja zaczelam dzisiaj.
    Nie moge uwierzyc, ze wolno mi jesc takie ilosci jedzenia! Na poczatku sprawdzalam chytrym podstepem swoja nowo zakupiona wczoraj wage, czy aby mnie mnie nie oszukuje. I nie, prawde gada. Zaraz pora kolacji, a ja zupelnie nie jestem glodna!
    Moze wypilam za duzo zupy pomidorowej? :)
    Dzieki Li za te skany. Tchnelas we mnie nadzieje. Mam marzenie schudnac chocby 10 kg do konca sierpnia. Bo tak sie zapaslam, ze nie mam w czym chodzic i wstydze sie tego, jak wygladam juz nie mowiac o rozebraniu sie na plazy.

  21. EB pisze:

    Wiecie co? Ja piekę od kilku lat swój chleb razowy na zakwasie. Teraz nie dodaję do niego ziaren, bo nie wolno. Przed rozpoczęciem diety zjadałam 2 kromki na śniadanie z serkiem wiejskim light, do tego kawa z mlekiem 0%. Po rozpoczęciu diety LI, odkąd ważę to co jem, okazało się, O ZGROZO! że jedna kromka mojego chleba waży aż 80g-90g! czyli wolno mi jedną niecałą, do tego 40g białka to jedynie 4 płaskie łyżeczki serka. Ała, jestem głodna po takim śniadaniu! ;) ;);) Ratuję się zupą brokułową, ale to zazwyczaj moje antidotum na nocne ssanie ;)

    • Li pisze:

      EB, dlatego ja kupuję bułki razowe, z otrębami. Są lżejsze niż chleb:)
      Spróbuj takie upiec! Serek wiejski light wcale nie jest light, sprawdź sobie kalorie, lepiej zjeść dwa plastry chudego białego, a na to górę warzyw- gruby plaster pomidora, sałatę, kiełki i np ogórka małosolnego, co niniejszym czynię:)

    • Kawencja pisze:

      A ja mam pytanie dot. serka, firma wyslala mnie na kontrakt do miejsca, gdzie nie ma bialego sera. czy moge go na przyklad zrobic z rzodkiewka w formie pasty? I jak to odmierzyc wagowo, bo ten serek jest b. lekki.

    • Kawencja pisze:

      O rany. Przepraszam, moje roztargnienie osiaga dzis apogeum. Mialam na mysli, czy moge uzyc takiego serka a la jogurt zamiast bialego i robic z nim pasty z warzywami.Tylko wagowo on jest bardzo lekki wiec nie wiem, jak to zmierzyc.

    • Li pisze:

      No to masz szczęście, że jest lekki, możesz go więcej zjeść:))) I jasne, że możesz dodać rzodkiewki, szczypiorku i czego tam chcesz, poza avocado.

  22. Kawencja pisze:

    A ja jestem piekielnie glodna rano. Wiec po sniadaniu w pracy jem jogurt light i pije troche zupy pomidorowej. Dochodzi 11, a ja chetnie bym juz zjadla drugie sniadanie…

  23. Kawencja pisze:

    Porady potrzebuje w kwestii platkow owsianych. Zalewam je na noc woda i rano wypadaloby cos do nich dodac. Przezylam wczoraj lekkie zlamanie nerwowe i atak paniki po odkryciu, ze jedno jablko to ok 180g, a pare truskawek to juz gram 70. Wiec dzis zalalam szara i nieprzyjazna breje (moze i wyglada okropnie, ale zapycha skutecznie moj wor zwany zoladkiem) jogurtem light z owocami. Odmierzylam 40 g. Tak moze byc? Bo o jogurcie w sniadaniu nic nie ma, a wymieszanie platkow z chudym serkiem bialym, a nastepnie spozycie przerasta moje mozliwosci organoleptyczne.
    Doradz prosze.

    • pat pisze:

      kawencja podobnie jak ty zajadam owsianke przepisu dr lewitt, czyli 3 lyzki platkow owsianych zalewam woda na noc, potem dodaje lyzeczke pestek dyni, slonecznika, suszonych owocow i siemienia lnianego, do tego 3 lyzki twarozku, 2 lyzki jogurtu. do tej porcji mozna dodac kiwi cale, 1/2 jablka, 1/2 grefruta lub pomaranczy. jest naprawde pycha, chociaz nie zawsze dodaje te dodatki ;)

    • Li pisze:

      Pat, Pat, ale w niediecie nie można jeść świeżych owoców (pamiętaj, tylko 20 dkg), ziaren i suszonych owoców, bo są zbyt kaloryczne! Owsianka ma być ewentualnie ze startym jabłkiem i jogurtem do 70 kcal w 100 g!

    • Li pisze:

      Kawencjo, po Twoich komentarzach mam drgawki ze śmiechu:))) A drżące udo to hit! :))))

    • pat pisze:

      łolaboga, to sie z ranka zdołowałam. kawencja, wobec powyźszego zosyaje breja bleeeee

    • Li pisze:

      Pat, nie rób sobie brei, bo się zniechęcisz!
      Ugotuj, do miseczki, bo w miseczce zawsze jakoś lepiej wygląda niż na talerzu, dodaj jabłko, trochę cynamonu,
      pomyśl o szczupłej przyszłości i że odbijesz sobie dobrym obiadem :))

  24. ewe pisze:

    Jak Wam idzie dieta? ja zaczynam od dziś- wczoraj tak na próbę ważyłam jedzenie- trochę się boję bo ta dieta jest na wypasie więcej jem niż przed. Li – ćwiczysz czy sama dietka?

  25. Maria pisze:

    a co z soczewicą liczyć ją jako białko czy węglowodany? jest dosyć kaloryczna… no i jak wygląda sytuacja po fazie redukcji, kiedy nie chce chudnąć dalej ale bardzo chce chce utrzymać to co uzyskałam…

  26. Malwina pisze:

    dołączyłam do Was cichaczem 2 stycznia 14, zachęciła mnie Asinek .marchewki chyba napakowałam za dużo, i miałam…zgagę ….a przecież wiem ,że ma wielki IG. Już skorygowałam.zgubiłam 2 kg, ale wiem ,że to …trzewia :)…trzymam się jakoś, choć zgrzeszyłam jednym jabłkiem ( jadałam tony owoców , a teraz namiastka !)
    Ja założyłam 10 kg na straty…..jestem pełna nadziei …przestałam podżerać w nocy, co mnie ogromnie raduje.
    Mam pytanko : kapusta kiszona, ogórki kiszone też w ilościach dowolnych ? warzyw z marketów jakoś nie mogę….jeżeli już jem to zupy z mrożonek i gotowane w wodzie warzywa : marchewka,pietucha,seler,por. Nie idzie mi jedynie z ta oliwą ,smażę kurczaka, czasem pokropię warzywka….muszę ?????

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: