Sałatki i surówki.

Wrzucajcie w komentarzach swoje przepisy!

Ulubiona surówka z młodej kapusty:

Pół główki młodej kapusty poszatkować w piórka,
posolić, Ci co nie są na niediecie mogą trochę pocukrzyć,
wycisnąć połówkę cytryny i ubić- ubijakiem lub pięścią.
Zostawić na kilkanaście minut, w międzyczasie zetrzeć na tarce dwie młode marchewki, posiekać parę gałązek koperku,
wycisnąć jeden ząbek czosnku,
dodać do wszystko do kapusty,
dobrze wymieszać i zalać trzema łyżeczkami oliwy.
Znowu wymieszać.
Przepyszna, chrupiąca i bardzo wiosenna!
(Właśnie samodzielnie zjadłam pół miski!)

21 Responses to Sałatki i surówki.

  1. Sylwia pisze:

    mniam :) Przepis znakomity,sama próbowałam robić ale chyba w tym ubijaniu siła!!! muszę spróbować bo moja za twarda była zawsze ! Poza tym uwaga na sól – większość dostępnych ma w sobie bardzo niekorzystne dodatki by się nie zbrylała, poza tym tylko morska ale bez tych substancji! Pozdrawiam i ja na diecie (już -9) !

    • Li pisze:

      Sylwia, aż spojrzałam na moją sól z Wieliczki pod nazwą: „Sól dietetyczna o obniżonej zawartości sodu” i załamka- ma antyzbrylacz. Ale ma też dodatek potasu, więc może jednak będę się jej trzymać i trzymać w ryzach moje ciśnienie.
      A najbardziej lubię grubą sól morską, cudownie chrzęszczącą pomiędzy zębami.
      Ubijanie kapusty z solą powoduje, że mięknie, ale nie traci chrupkości!

  2. Ania pisze:

    A dla tych co nie na diecie polecam do tej surówki garść przypieczonych nasion :)
    Super, że jest już zakładka z przepisami. Wieczorem dopiszę moje ulubione :)
    Pozdrawiam :)

  3. aLusia pisze:

    ale się cieszę, że ją zrobiłaś :) w dodatku przypomniałaś mi moją ulubioną surówkę! :) spędziłaś doprawdy pracowicie czas, nie to co ja – obijam się od wczoraj, normalnie sama siebie nie poznaję :) praca w kąt, tarzam się w rodzinnym i przyjacielskim ciepełku :)

  4. joaska77 pisze:

    Uwielbiam tę surówkę!

  5. Ma.czula pisze:

    Zakupilam glowy kapusty i bialej i czerwonej do koloru do wyboru. Bede dzialac!

  6. ognik pisze:

    a u mnie dzis rukola z pomidorkami koktailowymi (na pol) i ogorkiem (w kostke), na to sol morska, pieprz kolorowy i lyk oliwy, pozarlam wielka miche na lunch i zaraz sobie zrobie do obiadu tez, tylko wypije swiezej miety (z lisci) :D

  7. ognik pisze:

    lyk oliwy, jasne LYZKA mialo byc :pppp

    • kreska7 pisze:

      1. pomidory pokrojone ze szczypiorkiem, sól, pieprz i trochę balasmico

      2. ogórek świeży w kostkę, rzodkiewka w kostkę, feta, na to ziła prowansalskie, sól, pieprz i trochę oliwy,

      3.ogórek kiszony, cebula, papryka wszystko pokroić w kostkę i trochę oliwy

      4. seler naciowy pokroić w talarki, pomarańczę obrać i pokroić na mała kawałki, jabłko w kostkę, na to jogurt
      w oryginalnej wersji był jogurt z majonezem i do tego jeszcze orzechy włoskie,

      na razie tyle pamiętam

  8. Asia pisze:

    Sałatka nicejska – klasyka – porcja obiadowa (świetna na ciepło i na zimno)
    Ziemniaki (dozwolona porcja)
    Fasolka szparagowa (mam nadzieję że nie wchodzi w bilans białka)
    Mała puszka tuńczyka w sosie własnym
    Jajko ugotowane (najlepiej z nieściętym do końca żółtkiem)
    Kilka czarnych oliwek ( niestety niesłuszne dietowo – można pominąć)
    Warto ułożyć artystycznie : ziemniaki, na to fasolka, na to tuńczyk, jajko w ćwiartkach – ew. cebula czerwona do dekoracji
    Można polać dozwoloną ilością oliwy, cytryną – posypać grubo mielonym pieprzem
    Świetne jest to, że ziemniaki i fasolkę – można ugotować rano :-)
    A przy upałach chłodny obiad to jest to…

  9. Asia pisze:

    Grejpfrut (czerwony najlepiej) – obrać tak aby był bez białych błonek
    Pomidor w kostkę
    Dwa jajka ugotowane w kostkę
    Ogórki konserwowe chili – w drobną kostkę

    Sos.
    Dla dietowców – ketchup z jogurtem :-) tak po łyżce mniej więcej.
    Dla bezdietowców – majonez z ketchupem (sos tysiąca wysp) w podobnej proporcji
    Sól i pieprz wg. uznania …
    (wychodzą dwie porcje – ze względu na jajo- czyli białko – raczej na kolację lub śniadanie)

  10. Asia pisze:

    Mogę jeszcze ?
    Rucola
    Buraczki z octu (Rolnik ma świetne – drobne kulki buraczkowe w sześciokątnych słoikach)
    Feta niskotłuszczowa
    Kiełki słonecznika
    Ocet balsamiczny i ew. oliwa (dozwolona ilość)

    (śwetnie też pasują pestki słonecznika – ale to PO diecie ;-) )

  11. Li pisze:

    uważajcie na ilość owoców!
    I nie ma czegoś takiego jak feta niskotłuszczowa, bo dla niediety każda ma za dużo tłuszczu.

    • Asia pisze:

      Biały, chudy ser w kostkę też się sprawdzi :-)
      Fetę po diecie …

  12. Meg pisze:

    czytam Was i mi smutno. NIe mogę jeść właściwie żadnych surowych warzyw- trzustka, woreczek. Po kilku plasterkach ogórka i jednej rzodkiewce, dostałam ataku kolki.
    Jedynie kiełki w małych ilościach jakoś przechodzą bezkarnie.
    Smutek.
    Wegetarianka, bez surówek i na diecie.

    • Asia pisze:

      A pieczone? Świetnie smakuje papryka pieczona w piekarniku (i łatwo skórę ściągnąć). Można też piec połówki pomidorów z przyprawami …

  13. Meg pisze:

    Pieczone i gotowane tak, Poza cebulą, ta maupa jest niejadalna

  14. Aneta pisze:

    To troche przepisow z mojej diety. Calkiem proste i smaczne.

    Sałatka makaronowa z tuńczykiem i selerem naciowym
    Makaron pełnoziarnisty – 50g
    Sałata – 10g (2 liście)
    Tuńczyk, w wodzie – 75g (1/2 puszki)
    Papryka czerwona – 130g (1 mała sztuka )
    Seler naciowy – 50g (1 łodyga)
    Rzodkiewka -60g (4 sztuki)
    Orzechy nerkowca – 10g (6 sztuk)
    Oliwa z oliwek – 5g (1 łyżeczka)
    Pieprz czarny mielony -2g (1 szczypta)
    Sól – 2g (1 szczypta)
    Sposób przygotowania: Makaron ugotować według instrukcji na opakowaniu. Sałatę porwać, paprykę, seler i rzodkiewki
    pokroić na mniejsze kawałki. Tuńczyka odsączyć z wody. Makaron połączyć z tuńczykiem i warzywami, dodać posiekane
    orzechy, przyprawy, oliwę i wymieszać.

    Lekka sałatka warzywna
    Sałata – 25g (5 liści)
    Rzodkiewka – 50g (5 sztuk)
    Pomidory, suszone – 30g (2 sztuki)
    Papryka czerwona- 50g (1/3 średniej sztuki)
    Ser Feta – 15g (1 plaster)
    Zioła do sałatek – 3g (1 łyżeczka)
    Szczypiorek – 3g (1 łyżeczka)
    Pieprz kolorowy świeżo mielony – 2g (szczypta)
    Sposób przygotowania: Sałatę umyć, osuszyć, porwać na kawałki. Pomidory i oczyszczoną paprykę pokroić w kosteczkę.
    Ser pokroić w kostkę, rzodkiewki w półplasterki. Wszystko wymieszać, dodać posiekany szczypiorek oraz zioła. Tuż przed
    podaniem doprawić pieprzem.

    I cos na obiad.
    Placek otrębowy z gyrosem i warzywami
    Otręby owsiane- 20g (2 łyżki)
    Jogurt naturalny 2% – 50g (2 łyżki )
    Jajo 50g – 1 sztuka
    Sałata lodowa – 80g (2 liście)
    Pomidor -130g (1 średnia sztuka)
    Cebula -25g (1/2 małej sztuki)
    Kurczak, filet -75g (1/3 sztuki)
    Przyprawa gryos -3g (1 łyżeczka)
    Olej rzepakowy uniwersalny- 5g (1 łyżeczka)
    Jogurt naturalny 2% -50g (2 łyżki)
    Czosnek -2g (1/2 ząbka)
    Koper -2g (1/2 łyżeczki)
    Sposób przygotowania: Mięso umyć, oczyścić i pokroić w paski, a następnie natrzeć przyprawą do gyrosa. Jajko roztrzepać
    w miseczce z jogurtem i połączyć z otrębami. Na beztłuszczowej patelni teflonowej rozprowadzić masę łyżką i usmażyć
    placek z obu stron. Przygotować warzywa: sałatę umyć, osuszyć i postrzępić, cebulę posiekać, a pomidora pokroić w kostkę.
    Na usmażony placek położyć sałatę, cebulę oraz pomidory. Na patelni rozgrzać olej, wrzucić fileta i smażyć do miękkości.
    Gotowe mięso wyłożyć na placek z warzywami. Polać sosem czosnkowym. Jogurt wymieszać z przeciśniętym przez praskę
    czosnkiem i posiekanym koprem. Sosem polać wierzch placka z dodatkami.

  15. agik pisze:

    Moja ulubiona ostatnio surówka składa się z pomidorów i kiwi.
    Do tego winegret, moze byc klasyczny, mnie zasmakował taki: olej lniany, ocet malinowy + syrop klonowy. Ocet sobie sama zaaromatyzowałam malinami ( zresztą nie tylko malinami), właściwie posiada tylko gdzieś pod czaszką zapisane wspomnienie o malinach. Plasterki pomidorów przekłada się plasterkai kiwi, polewa sosem i wieńczy okruszkami pieprzu.

    Lubię jeszcze taką z marchewki i chrzanu. Sos robi się z musztardy i oleju. Bardzo fajnie wzbogaca go dodatek orzechów ziemnych, ale nie wiem, czy są dozwolone w Twojej diecie.

    Sałaty + jakiś owoc plus winegret – też dobre. Fajnie jest kombinowac te winegrety nie tylko z oliwy z oliwek, ale własnie z innych olejów- lnianego, lub np sezamowego ( nawet fajnie smakuje właśnie tam, gdzie orzechy są niewskazane.)

    Zaziki też by chyba mogły byc- o ile to surówka, a nie sos? Na bazie jogurtu, a nie serka.

    Duszona młoda kapusta z suszonymi pomidorami i koperkiem.

    Modra kapusta, przyprawiona ” piernikowo”, z cebulą, jabłkiem, natką pietruszki i oliwą.

    Buraczki z papryką, czosnkiem i cebulą- słodko- kwaśne

    Jak coś mi się jeszcze przypomni, to napiszę

  16. agik pisze:

    Mogę jeszcze?

    Pomidory, truskawki, czerwona papryka+ winegret na bazie octu balsamicznego.

    Melon, truskawki + jogurt orzechowy ( jogurt naturalny+ orzechy laskowe+ cukier, albo miód)

    Truskawki, szpinak ( młody, na surowo) + grillowany kurczak. Plus oliwa z oliwek.

    Ogórki kiszone, cebula + olej i musztarda miodowa.

    Zielony ogórek, pozabawiony pestek, młoda cebulka, pestki granatu+ winegret na bazie oliwy i cytryny.

    Pomidory, papryka, cebula, twaróg (Najlepiej bałkański, bo jest pyszny i kremowy), sól, pieprz, oliwa.

    Duszona fasolka szparagowa ze świezym tymiankiem.

    Duszona marchewka ( uprzednio poszatkowana na jednakowe kawałki, posolona- by pusciła wodę, zmiękła i się szybko udusiła we własnym soku(!!!) i odrobinę posłodzona- by zachowała kolor) z dodatkiem cynamonu i podawana z jogurtem- okrutnie dobre! Nie wiem czy masło dozwolone? Tego masła jest naprawdę odrobina…
    Żadnego katowania marchewki mąką, zasmażką. Odrobina masła i sok, który puści marchewka dzieki zasoleniu naprawdę wystarczy. Myślę, że mógłby pasowac jeszcze olej kokosowy, ale nie próbowałam.

    Placuszki z zielonego groszku. Albo racuchy może to są? Dodaje się jogurt – więc może bardziej racuchy. Bardzo pyszne i bardzo ładne- jako obiad, pyszne z chłodnym sosem na bazie jogurtu.

    Sałatka ziemniaczana- szwabska, której zasadniczym elementem są ziemniaki, drobno posiekana cebula i koperek. I winegret, a niedajpanbuk- majonez. Ewentualnie jeszcze ogórki kiszone.

    Pieczone warzywa (miks dowolny ze wskazaniem na sezonowośc), z mielonym kuminem i kolendrą, z octem jabłkowym i olejem lnianym, albo oliwą i gałązką tymianku do pieczenia.

    Bardziej obiadowo: komosa ryżowa, warzywa, grillowany kurczak- w formie sałatki- na zimno.

    I tysiące zup, których bazą są duszone na odrobinie dozwolonego tłuszczu warzywa, ( chyba już ze wszystkich robiłam), na bazie bulionu warzywnego, cielęcego lub wołowego. Bez makaronu,klusek, ryżu, groszku ptysiowego, kaszy, grzanek- za to pokrojonym w słomkę lub kostkę surowymi warzywami: cukinią, pieczarkami, głowkami szparagów. Przyprawione na ostro – chili, imbirem, albo ziołami.

    I jeszcze kwestia cukru. Każda jedna sałatka czy surówka znacznie zyskuje, kiedy jest zbalansowana pod względem słodko- kwaśnym. Każda jedna zyskuje, kiedy dostaje odrobinę słodyczy. Czasem słodyczy tej dostarczają owoce, ale czasem zwyczajnie cukru brakuje, żeby uzyskac ten… orgazm ;) na podniebieniu :)
    Jeśli nie wolno cukru, miodu, czy syropu- to nie wolno i nie ma co z tym dyskutowac. Można za to użyc ksilitolu, albo stewii.
    Przestrzegam przed używaniem słodzików i produktów light, jeśli się chce zachowac swój układ hormonalny na czas po diecie.

  17. agik pisze:

    To znowu ja ( upsss)
    Ale ja uwielbiam gadac o jedzeniu- chyba nawet bardziej, niż jeśc…
    Wychodzi na to, ze jestem żarłok- gawędziarz :)

    Do chleba ( skoro można chleb)
    Zamiast masła – pasty. Taka z twarogu jest raczej oczywista, ale przecież można też inne.
    Np – hummus. Ale oprócz ciecierzycy, do takiej pasty można wykorzystac też inne strączkowe: czerwoną fasolę ( i zamiast sezamu dodac orzechy włoskie i natke pietruszki.) Białą fasolę- ale pieczoną w piekarniku i pozbawioną łupinek. Zwykły żółty groch i majeranek. Zielony groszek zmieszac z musztardą ( ale jednak chyba nie z puszki- tylko z mrożonki- ugotowany uprzednio na parze.

    Można też dokonac destrukcji awokado, zakwasic cytryną, przyprawic wedle uznania i pożrec z jajcem smażonym. Bardzo to pyszne i u mnie- nie dietowe, bo się nie umiem powstrzymac, żeby nie zjeśc sobie jeszcze jednej kanapeczki i jeszcze i jeszcze…

    Można też upiec sobie pasztet. Ale nie z mięcha- tylko na przykład z selera z dodatkiem suszonych grzybów. I nie boczku, tylko masła i ubitych białek. Albo inny warzywny pasztet- w sumie warzywa dowolne, związane masłem i pianą z białek.
    Albo pasztet z kaszy jaglanej… Albo z grzybów.

    A na deser :) plastry świeżego ananasa, oprószonego chili posmarowane mascarpone z natką pietruszki :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: