Słyszę kogoś.

Ktoś jest u mnie w domu. Słyszę go wyraźnie.
Niepokoi psa, nagle otwiera drzwi do schowka,
gasi światło w górnej łazience i zrzuca kubek z blatu kuchennego.
Kara strzyże uszami, siedzi w napięciu wypisanym na pysku,
nagle zaczyna szczekać w przestrzeń salonu,
widać że widzi kogoś, kogo ja nie widzę.
Pozapalałam światła w całym domu i skuliłam się w kącie kanapy.
Jeszcze nie wiem, czy się boję,
ale na pewno odczuwam głęboki niepokój
i jakąś taką elektryczną atmosferę.
Czuję dreszcze przebiegające mi przez ciało,
czuję zimny powiew nie wiadomo skąd,
słyszę na górze hałas, zupełnie nie koci.
Starszej nie ma, telefon nagle się wyładował,
odważam się włączyć ładowarkę,
coraz bardziej czuję się nieswojo, ale jeżeli jest to duch,
to dlaczego miałby zrobić mi krzywdę?
Wołam po cichu mojego ojca, Dżordż ratuj!
Niech mi pomoże, rany boskie, malarstwo włoskie,
jestem kompletnie nieodporna na takie zdarzenia.
Pies teraz warczy, wpatrzony w jeden punkt,
niech mnie ktoś uratuje, bo zaraz umrę ze strachu!
Teraz wszystkie cztery koty
przyszły razem do salonu,
siedzą obok mnie w wyjątkowej zgodzie
i patrzą się przed siebie badawczo.
Pilnują mnie, ale przed kim?
Li.
PS. Parę minut temu spadły dwie bombki.
Wisiały na haczykach. Haczyki zostały na gałązkach.

47 Responses to Słyszę kogoś.

  1. LeaMun pisze:

    ja wiem kto to był. To był odchodzącya ABONAMENT Twojej córki… Pozdrawiam moja duszko! LeaMun

  2. megimoher pisze:

    też mam kogoś takiego. Nazywamy go Majkel, żeby oswoić sytuację. Ale to nie jest Majkel, to ktoś z dalekiej przeszłości.

  3. anulkam pisze:

    Koty ratują przed złymi mocami ;)

  4. foksal pisze:

    mozliwe, że to on. a mozliwe, że ktoś inny. tak czy siak – żałuję, ze mnie nie było przy tym wszystkim. pasjami lubie takie rzeczy, ale nie w pojedynkę :)

  5. aLusia pisze:

    nie za co, tylko przypadkiem… może nawet przeprosił:?

  6. aLusia pisze:

    w sumie nie wiem, jak trafianie technicznie duchy rozwiązują…. czy mają jakąś specjalną duszą książkę – coś na kształt telefonicznej? albo mają specjalny astralny gps?

  7. Li pisze:

    dzwonię!

  8. aLusia pisze:

    ma-sa-kra!!! Kraków jest naprawdę bardzo mały, ma tylko milion mieszkańców…. czy wiesz, jakie koszmarne rzeczy stały sie po jego śmierci? jest to drastyczna historia o nieistniejących lub nieprzestrzeganych procedurach, ale nie wiem, czy tak walić publicznie – zresztą – może je znasz….

  9. Li pisze:

    ale za co stukł mi kubek z anielskim skrzydełkiem?

  10. aLusia pisze:

    taaaak? każdemu zdarza się obudzić niespodziewanie – kto jak kto, ale Ty o tym powinnaś wiedzieć najlepiej! :) Może się przeniósł do Twojego pieca jak Ty straciłaś czujność operacyjną, a on pogniewał się na Muminki…. takie rzeczy się zdarzają… :)

  11. Li pisze:

    tak, to on. Nie mogę uwierzyć, że targnął się na życie, choć mówił mi, że żyć mu się nie chce.

  12. aLusia pisze:

    aaa! czy to ten „były adwokat”, który zastrzelił się w zeszły piątek? wiąże się z jego śmiercią koszmarna historia uderzająca bezpośrednio w jednego znajomego – w sensie absolutnie dosłownym….

  13. Li pisze:

    Duchy chyba nie muszą wiedzieć, żeby trafić?

  14. Li pisze:

    Przodek Muminka w zimie śpi! W piecu o ile pamiętam. A piec mam:)

  15. aLusia pisze:

    a wiedział gdzie mieszkasz?

  16. aLusia pisze:

    a może to tylko Przodek Muminka? nie zna układu mieszkania, to się jeszcze troszkę obija….

  17. Li pisze:

    ostatnio odkryłam zalukaj.tv i cudowny świat komedii (nie dodam romantycznych, by nie stracić twarzy:P)

  18. Li pisze:

    Kilka dni temu mój klient popełnił samobójstwo, może to on chce mi coś powiedzieć?

  19. Li pisze:

    dzięki, dzięki :) Wolałabym aby spoczywali w spokoju!
    Na szczęście Starsza wróciła do domu, czuję się pewniej.
    Pierwszy raz w życiu tak namacalnie czułam obecność kogoś niematerialnego, przestraszyłam się.

  20. foksal pisze:

    na pewno masz rację, i pies, i koty też.
    zapal świeczkę i zadawaj pytania. ciekawa jestem, kto to i po co przyszedł. a ty nie?
    :)

  21. Klarysa pisze:

    Masz po tamtej stronie wielu przyjaciół, zwykle mówi się NIESTETY. Jednak w tym wypadku masz pewność, że w razie czego będzie komu cię bronić :P

  22. Ewa pisze:

    Jakby co to wezwiemy egzorcystę :)

  23. panistarsza pisze:

    Jak to Aśka, to się nie bój. Nie stawiałaś Jej [*]

    A Ona tym obiecywała, że zajebie :D

  24. futrzak pisze:

    zawsze mnie zdumiewało kiedy moje dzieci patrząc w przestrzeń śmiały się i rozmawiali z ” kimś” w swoim języku.
    Nie ma się czego bać.
    chyba że horrorów się naoglądałaś:D

  25. rybenka pisze:

    bo pierdola jest!

  26. Li pisze:

    Jestem, jestem, musiałam tylko zerwać ze statlerem ;-)

  27. korall pisze:

    Dom dusz – lubię ten film, lubię Meryl, lubię ten klimat, ale…Pozdrawiam, Rano będzie inaczej:)

  28. Ania pisze:

    Li – jesteś tam? Ostatni Twoj wpis ponad godzinę temu… ;)

  29. ingrid pisze:

    mysle, ze Joanna wpadla w odwiedziny. obiecywala, ze tak wlasnie bedzie robic.
    ugosc Ja czym chata bogata i pozdrow ode mnie :*

  30. Beem pisze:

    Ciarki mi chodzą po plecach! Jesteś strasznie sugestywna, Li, litości!

  31. Basia pisze:

    jeśli to nie człowiek, to nie trzeba się bać..

  32. viki pisze:

    ale dlaczego zrzuca kubek z blatu, w dodatku taki piękny anielski ??:)

  33. rybenka pisze:

    to hydraulik
    zapomnial francuza i sie zawrocil

  34. Ania M. pisze:

    Nie myślałaś o pisaniu horrorów?

  35. Ewa pisze:

    na mnie zawsze możesz liczyć :)

  36. Li pisze:

    mam stos pomarańczy na stole:)

  37. Li pisze:

    dzięki za dodanie otuchy:D

  38. Ewa pisze:

    Profilaktyka przede wszystkim :)…..kto wie co tam jest:)

  39. Ksena pisze:

    Chustka? :* przyszła Cię zganić za brak pomarańczowych zasłon :>

  40. panistarsza pisze:

    Czosnek to na wampiry :)

  41. Ewa pisze:

    podejrzewam , że to…….WYOBRAŹNIA:)……ale tak na wszelki wypadek,miej pod ręką coś ciężkiego….ewentualnie krzyżyk i czosnek :)

  42. Li pisze:

    Aha, na razie Bobcio i Szaruś wcisnęły mi się pod koc i ani nosa nie wychylą!

  43. Li pisze:

    a co robił? właśnie odważyłam się zrobić kawę, w charakterze egzorcyzmów :P

  44. Basia pisze:

    koty Cie obronią…pazury mają

  45. Li pisze:

    jak będzie to dzwonek elektroniczny, to może nie umrę :)

  46. viki pisze:

    a może to ta kawa tak działa po kilku dniach abstynencji??? :)
    no chyba, że koleżanka jeszcze coś pije .. :P

    a tak serio miałam ducha w domu i mam na to świadków

  47. panistarsza pisze:

    Zadzwoniłabym do Ciebie na stacjonarny, ale boję, się, że jak usłyszysz dzwonek to umrzesz ze strachu :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: